czwartek, 16 maja 2019

"Mia Ziemianka" (Droga Movie)

Czy zdarza Wam się wybierać książki czytając rekomendacje na okładce? Ja, przyznaję się bez bicia, robię to rzadko. Częściej kieruję się opinią zaufanych znajomych i oczywiście własnym gustem. Tym razem nie było inaczej. Mia Ziemianka wydała mi się interesująca, dlatego postanowiłam przeczytać ją razem z Tosią. Zanim zaczęłyśmy zagłębiać się w treść, zajrzałam na koniec książki i zobaczyłam, że poleca ją himalaista Adam Bielecki. A skoro on poleca, to czeka nas na pewno wyjątkowa przygoda literacka. Nie pomyliłam się!



Bohaterka książki, choć jest nazywana Ziemianką, nigdy na Ziemi nie była. A może i była... Ale musiało to być tak dawno, że już tego nie pamięta. Trafi tam na naszych oczach. Wszystko przez posiadający magiczną moc bucik, który pewnego dnia zsunął się z nogi dziewczynki. Mia nie miała wyboru, musiała wyruszyć w podróż w jego poszukiwaniu. Towarzyszyli jej przyjaciele. Flow i Slow. Flaming i mól książkowy. Ten pierwszy niczego się nie boi, ten drugi zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Kompani doskonali, z ich pomocą Mia na pewno szybko odnajdzie swój bucik. Rzeczywistość jest nieco inna. Mię i jej towarzyszy czeka wielka podróż i wielka przygoda. Przemierzą wiele kilometrów, poznają nowych przyjaciół, nawiążą wiele znajomości i dowiedzą się czegoś, o czym nigdy wcześniej nie słyszeli. Poznają takie pojęcia jak wiara i religia. W czasie podróży okaże się, że ludzie wyznają różne wiary. Żadna z nich nie jest jednak ani gorsza, ani lepsza od drugiej. W każdej ludzi znajdują ukojenie, pocieszenie, każda daje im siłę. 




A co z bucikiem? Tego zdradzić nie mogę. Dlaczego? Bo ta książka to z jednej strony przewodnik po świecie religii, z drugiej to pełna przygód i trzymająca w napięciu opowieść o fantastycznej wyprawie. Ta była bardzo emocjonująca i nieprzewidywalna, więc każde moje zdanie na jej temat, mogłoby Wam odebrać przyjemność czytania. A tego naprawdę nie chcę i myślę, że Wy to doskonale rozumiecie.




Czy warto przeczytać Mię Ziemiankę? Warto! Takiej książki na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było. Wiedza na temat różnych wyznań została przekazana w zrozumiały i interesujący dla dzieci sposób. Autorka zgrabnie połączyła wiedzę encyklopedyczną (która z encyklopedycznymi formułkami niewiele ma wspólnego) z bardzo ciekawą fabułą. Przygody bohaterów zainteresują nawet najbardziej wybrednych czytelników. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, każdy czegoś ciekawego się dowie. Do tej historii trzeba dodać jeszcze niesamowite ilustracje. Stworzyła je Anna Karolina Kaczmarczyk. Jej prace zachwyciły nas tak bardzo, że czytanie tej książki nieco nam się przedłużyło. Każdą ilustrację oglądałyśmy kilka minut i każda, bez wyjątku, nas zauroczyła. Myślę, że Wam również przypadną do gustu. Dlatego, jeśli szukacie pięknie wydanej, atrakcyjnej graficznie, a do tego mądrej książki, to podaję ją Wam na tacy! Mia Ziemianka Anny K. Maciejowskiej właśnie taka jest! Ciekawa historia, piękne ilustracje, a na końcu słownik trudnych pojęć, kolorowanki i miejsce na zapisywanie własnych marzeń. Kto wie, może kiedyś spełnią się, tak jak spełniły się marzenia Mii.




Mia Ziemianka
Anna K. Maciejowska
ilustracje Anna Karolina Kaczmarczyk
Droga Movie 2018

KSIĄŻKĘ KUPICIE TYLKO NA

 

10 komentarzy:

  1. Myślę, że dla starszych dzieci może być ciekawa i pouczająca. My jeszcze nie na tym etapie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka piękna książka. Jako dziecko na pewno byłabym zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że mój mały jeszcze za mały, a duża już za duża ;) Ale wpiszę ją na listę must have, kiedy przyjdzie czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna recenzja-zachęciła mnie do przeczytania coz tym bucikiem..hm musze kupić

    OdpowiedzUsuń
  5. Musimy jeszcze poczekać, ale książka wydaje się być bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że rozumiemy. Właśnie dlatego muszę sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna książeczka. Dawno nie widziałam takich ślicznych, naturalnych ilustracji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne wydania! Czekam już tylko jak moja mała podrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na początku zwracam uwagę na okładkę, a potem czytam opis. Jeśli mnie zaciekawi, biorę 😊 Ta książka zwróciła moją uwagę nietypową tematyką. Dzieci chce nie tylko wychowywać w duchu naszej wiary, ale chcę również pokazywać i opowiadać i innych wyznaniach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przeważnie sięgam po książkę, jeśli okładka przyciąga mój wzrok :) Wiem najlepiej, że ocenianie po okładce jest niemiarodajne, ale jestem też wzrokowcem :)

    OdpowiedzUsuń