środa, 6 grudnia 2017

Jak mocno można kochać? "Drzewo Darów" (Kinderkulka)

Do czego zdolny jest człowiek, który kocha? Do wszystkiego. Do czego zdolne jest drzewo, które kocha? Do wszystkiego! Do takich wniosków można dojść czytając niezwykle skromną w formie i bogatą w treści książkę Drzewo Darów.


Jej bohaterem jest chłopiec, który uwielbia spędzać czas przy jabłoni. Drzewo zaspokaja jego wszystkie potrzeby. Kiedy jest głodny, częstuje owocami. Gdy jest mu za ciepło, daje schronienie w cieniu swoich gałęzi. Jeśli ma ochotę na zabawę, pozwala huśtać się na gałęzi. Chłopiec odwiedza jabłoń każdego dnia, a ona cieszy się, że mogą być razem.

 Chłopiec kochał to drzewo...
bardzo mocno.
I drzewo było szczęśliwe.

Ale chłopiec dorósł, dojrzał i jabłoń przestała być mu potrzebna. Odwiedzał ją coraz rzadziej i rzadziej, aż w końcu przestał przychodzić w ogóle. Kiedy w końcu odwiedził ją ponownie nie chciał huśtać się na jej gałęziach, nie chciał jeść jabłek, nie chciał się bawić. Jakby przestało zależeć mu na szczęściu, które czuł w sercu dzięki jabłoni. Chłopiec wiedział, że w życiu ważne jest coś innego, chciał mieć coś innego. Dorosłemu człowiekowi do szczęścia potrzebne są pieniądze. Jabłoń ich nie miała, mogła dać mu jednak coś innego, swoje liście i owoce. Chłopiec wziął je, żeby sprzedać i mieć to, czego potrzebuje.

Jabłoń jest gotowa oddać mu wszytko, co ma, a chłopiec nie przestaje prosić, żądać, oczekiwać. Jabłoń daje mu tak dużo, że w końcu staje się zupełnie bezużyteczna, zostaje z niej jedynie pień, który jak się okazuje nadal potrafi mu pomóc...

To jedna z najskromniejszych książek, jakie widziałam. To jedna z najbardziej wzruszających opowieści, jakie przeczytałam. To jedna z tych, książek, które trzeba znać. To opowieść dla dzieci i dorosłych. Ponadczasowa historia o sprawach najważniejszych. Każdy chce być szczęśliwy, kochany. Nikt nie chce martwić się o pieniądze. Wszyscy mamy jakieś oczekiwania względem naszego życia. Ciągle chcemy mieć więcej, żyć bardziej. Chcemy doświadczać nowych rzeczy. Ta książka to opowieść o miłości i wartościach. O przyjaźni i oddaniu. Drzewo Darów wzrusza i skłania do refleksji. I nie pozwala o sobie zapomnieć, zarówno o historii, jak o tych prostych, przepięknych ilustracjach. Sprezentujcie ją swoim dzieciom, przeczytajcie tę książkę wspólnie, a potem porozmawiajcie z nimi na jej temat. Naprawdę warto...







 Drzewo Darów
Shel Silverstein
tłumaczenie Grażyna Chamielec
Kinderkulka, 2017

11 komentarzy:

  1. Chyba gdzieś widziałam recenzję tej ksiąźeczki. Wydaje się bardzo wartościowa. To chyba dla dzieci 4+?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę że to odpowiedni wiek na tę lekturę.

      Usuń
  2. Świetna książka. ;) Lubię jak lektura wprowadza mnie w refleksję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Bardzo przypomina mi Małego Księcia. Jeśli podoba Wam się ten styl, polecam książkę "O chłopcu, który wpadł do książki" Petera Carnavasa- podobnie jak w "Drzewie Darów" życiowa mądrość w minimalistycznej oprawie słownej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem jednak fanką pięknie ilustrowanych książeczek, takie minimalistyczne ilustracje jakoś do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszająca z pieknym przesłaniem, cudowna książka!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam w planie jej zakup, teraz wiem że warto

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa, książeczka z przesłaniem. :)

    OdpowiedzUsuń