piątek, 21 lipca 2017

Tosia idzie do szkoły i ma już plecak!

Minęło dwadzieścia pięć lat, a ja dokładnie pamiętam zakup mojego pierwszego plecaka, z którym przekroczyłam próg szkoły podstawowej. Kupowałam go razem z tatą w pobliżu domu moich dziadków. Byliśmy u nich w odwiedzinach i wracając do domu wstąpiliśmy do sklepu, który dziś nazwalibyśmy małym supermarketem. Wśród puszek z rybami i tabliczek czekolady stały one... Mogłam wybrać spośród dwóch modeli (szaleństwo, patrząc na to, z czym spotykamy się dzisiaj), jeden tornister był zielony i ozdobiony wizerunkiem Myszki Miki, drugi był szary i na nim widniała Minnie. Nie zdziwicie się pewnie, że najbardziej spodobał mi się ten z Minnie, ale mój tata zdecydował, że kupujemy ten z Mikim, ponieważ kolor miał być trwalszy i bardziej odporny na ewentualne zabrudzenia. Trzeba przyznać, że tata miał oczywiście rację, bo tornister w idealnym stanie przetrwał trzy pierwsze lata mojej edukacji. Na nowy zmieniłam go tylko dlatego, że był zbyt dziecinny, a nie dlatego, że był zniszczony. 

Tyle o moim plecaku. Wspomnienia wspomnieniami, ale trzeba żyć teraźniejszością, a ta jest taka, że za niewiele ponad miesiąc próg szkoły przekroczy moje dziecko. Państwo zafundowało nam podręczniki, my musimy zapewnić jej resztę wyposażenia, a najważniejszym elementem tej wyprawki jest tornister. Sprawą tornistrów żyję od nieco ponad roku. Dlaczego tak długo? Ano dlatego, że rok temu moja koleżanka z pracy przeżywała to samo, co ja dziś. I to ona przejrzała setki stron internetowych, przeczytała mnóstwo wpisów na forach i orzekła jedno: Najlepsze tornistry produkuje Topgal. Z tego, co udało jej się wyczytać w sieci ich plecaki są niezniszczalne, ładne i unikatowe. Dlatego koleżanka kupiła tornister dla swojej córki właśnie tam. 
Kiedy przyszedł czas na nas, nie mogłam przypomnieć sobie nazwy firmy produkującej te genialne plecaki. Z pomocą przyszła oczywiście wspomniana wcześniej koleżanka. Po roku użytkowania powiedziała, że nie żałuje podjętej decyzji i dziś wybrałaby tę samą firmę. O opinię poprosiłam również jej córkę, czyli główną użytkowniczkę plecaka. Potwierdziła słowa mamy i powiedziała, że jej plecak jest super i bardzo go lubi. Takie słowa w ustach dziecka przekonały mnie ostatecznie. Zajrzałam na stronę firmy i co się okazało? Że firma pochodzi z Czech, ale siedzibę mają w Cieszynie, który był na liście naszych wakacyjnych wycieczek. Znak? Tak to potraktowałam i umówiłam nas na wizytę w showroomie Topgal.

Po obejrzeniu strony internetowej wybrałam dla Tosi jeden model plecaka i kilka tygodni urabiałam ją właśnie na niego. Wiedziałam jednak, że z tornistrem będziemy mieli jeden, podstawowy problem. Tosia nie jest wysokim dzieckiem. Ma zaledwie 110 centymetrów wzrostu, więc z większością tornistrów mierzonych w różnych sklepach wyglądała nieszczęśliwie. Topgal zachęcił mnie tym, że ma w swojej ofercie plecaki w różnych rozmiarach. Są takie dla uczniów pierwszej i drugiej klasy i takie, które będą pasować dłużej albo nadadzą się dla starszych dzieci, bo wystarczą aż do szóstej klasy. Są też plecaki młodzieżowe, ale tymi na razie się po prostu zachwyciłam;) 

Topgal wzbudził nasze zaufanie również dlatego, że specjalizuje się tylko w produkcji plecaków i ma w tym spore doświadczenie (firma powstała w 1993 roku, najpierw produkowała galanterię skórzaną, ale już w 1995 roku skupiła się wyłącznie na plecakach). Dla mnie to ogromny atut, lepiej robić dobrze jedną rzecz, niż zajmować się kilkoma dziedzinami i robić to na średnim poziomie. Pojechaliśmy, więc do siedziby firmy, żeby sprawdzić, czy te wszystkie ochy i achy, które można o plecakach Topgal można przeczytać w internecie mają pokrycie w rzeczywistości.

WIZYTA W SHOWROOMIE



Pomieszczenie nie jest duże, ale jest w nim wszystko. Mnogość modeli, które przecież doskonale znaliśmy ze strony internetowej i tak zawróciła nam w głowie. Mi do tego stopnia, że wymarzonego plecaka z kotami na początku nie zauważyłam. Tosia też nie, ale kiedy w końcu wskazała nam pani z Topgal, nawet nie chciała na niego spojrzeć. Decyzja odnośnie modelu i wzoru została podjęta w ciągu kilkudziesięciu sekund. I była najlepszą z możliwych. Chyba powinnam bardziej ufać własnemu dziecku, bo uwagę Tosi zwrócił plecak, który najlepiej leżał na jej plecach. Skąd wiem? Bo kazaliśmy jej przymierzyć jeszcze kilka innych. Zza tego było ją widać, inne, mimo maksymalnie dociągniętych szelek, zasłaniały jej niemal całą szyję. 


Wszystkie plecaki, które zobaczyliśmy w showroomie zachwycały wyglądem i jakością wykonania. Ich ogromnym atutem jest oryginalny design. Nie zobaczycie na nich bohaterów popularnych kreskówek. Dla mnie to ogromna zaleta. Dobrze wiecie, jak szybko dzieciom zmieniają się gusta. Jeszcze niedawno Tosia uwielbiała Krainę Lodu, potem przyszedł czas na Vaianę, teraz uwielbia Smerfy. Podejrzewam, że do 1 września wymyśli coś nowego. Takie prawo dziecka, ale wyobrażacie sobie zmieniać co rok (a może i częściej), bo Wasza pociecha znalazła sobie nowego idola? Ja nie. Pod tym względem plecaki Topgal są idealne. Z łatwością można odróżnić te dla chłopców od tych dla dziewczynek. Każde dziecko znajdzie coś dla siebie, są takie dla miłośników piłki nożnej i fanów nauki, dla przyszłych strażaków albo policjantów. Fanki jednorożców i małe księżniczki również nie będą zawiedzione, czekają na nie piękne różowe plecaki. A dziewczynki, które wolą kwiaty, koty i motyle także znajdą tornister marzeń. Różowe, niebieskie, zielone, czarne i fioletowe. We wszystkich kolorach tęczy, w jakich można sobie plecak wymarzyć. Bardzo kolorowe, ale nie tandetne, dziecięce, ale nie dziecinne. 




Ale oprócz designu jest w tych plecakach coś jeszcze. Coś znacznie ważniejszego. Wykonano je z najwyższej jakości materiałów i zaprojektowano tak, żeby ci, którzy są dla nas najważniejsi, czyli nasze dzieci nosiły je nie tylko bez szkody, ale i z zyskiem dla własnego zdrowia. Każdy plecak ma wszyty wewnątrz aluminiowy stelaż. Dzięki niemu ciężar rozkłada się równomiernie, a noszenie plecaka jest komfortowe. Tył plecaka pokrywa oddychający materiał. Dno zostało dodatkowo wzmocnione, więc nie będzie się niszczyć i przecierać. Szelki (w większości modeli) posiadają podwójną regulację, dzięki czemu można idealnie dopasować plecak do jego użytkownika. Większość z nich posiada również pas piersiowy, dzięki czemu plecak przylega jeszcze lepiej. Równie istotna jest waga plecaków, która waha się od 0,84 kg do 1,4 kg.

Poszczególne modele różnią się ilością komór, Tosia wybrała plecak jednokomorowy, która wewnątrz jest podzielona na trzy części. Jej tornister ma również dwie dodatkowe, mniejsze kieszenie. Do jednej trafi na pewno śniadanie, do drugiej piórnik. Inne modele mają dwie, a nawet trzy komory. Niektóre modele mają również karabinek na klucze, miejsce, na którym można wpisać dane właściciela. Każdy z nich ma również dwie dodatkowe rączki, jedna do powieszenia na ławce, druga do przenoszenia w ręce na krótkich dystansach. Nie zapomniano również o kieszeni na butelkę wody i oczywiście o odblaskach! Tych na plecakach Topgal jest naprawdę sporo, co w naszej szerokości geograficznej jest niezwykle ważne. Twórcy plecaków nie zapomnieli o niczym, przyglądając się poszczególnym modelom z łatwością mogłam zauważyć, jak rosną one razem ze swoimi użytkownikami. 




Myślę, że wybór pierwszego plecaka to jedna z najważniejszych decyzji związanych z rozpoczęciem nauki w szkole. Topgal zdecydowanie ułatwił nam jej podjęcie. Tornister Tosi ma wszystko, co mieć powinien i, co może przydać jej się w pierwszych latach szkoły. Do kompletu dobraliśmy piórnik, dokupiliśmy również bidon i śniadaniówkę. Ale mogliśmy kupić znacznie więcej. Topgal ma w swojej ofercie worki na buty, fartuszki ochronne, portfele, worki na ławki, etui na kredki, a nawet osłony przeciwdeszczowe na plecaki. Wszystko, czego pierwszak i nie tylko może potrzebować. Bo Topgal ma w swojej ofercie plecaki dla wszystkich, od przedszkolaka (ach, szkoda że nie znałam ich wcześniej) po maturzystę (a może nawet dorosłego). Ładne, oryginalne, dobrze wykonane, a przede wszystkim przyjazne młodym kręgosłupom!










Nasza przygoda z nimi dopiero się zaczyna. Jak długo będzie trwać? Po wizycie w cieszyńskim showroomie czuję, że aż do matury;)  

Jeśli myślicie, że aby kupić plecak Topgal, trzeba jechać do Cieszyna, spieszę poinformować, że aż takich poświęceń nie trzeba (choć Cieszyn zachwycił mnie absolutnie i z przyjemnością, nie tylko po plecak tam wrócę). Na stronie firmy (KLIK) znajdziecie listę sklepów, które znajdują się w całej Polsce i, które mają w swojej ofercie plecaki Topgal. Firma ma również świetną stronę internetową, na której można składać zamówienia. Dostępna jest również aplikacja, za jej pośrednictwem można kupić plecak z rabatem. 


I na koniec wisienka na torcie, czyli tornistrowy wybór panny Antoniny :) Pasuje jej, prawda? 



19 komentarzy:

  1. Ja równiez polecam ich plecaki, wprawdzie kupiłam dla siebie taki turystyczny na kółkach i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli kolejna zadowolona klientka Topgal.

      Usuń
  2. Też zakupiłysmy plecak Topgal do 4kl szkoły podstawowej. Paczka już doszła i plecak jest rewelacyjny i wcale nie taki drogi. W niektóych sklepikach te z postaciami elzy itd kosztuja 150zł.MY za konkretny plecak na min 2 lata zapłaciłysmy 200zł. Świetnie leży na plecach,wydaje sie byc pojemny,ma ponadczasowy wzór. Chyba zostane z tą marką na dłuzej:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, ze pasuje :)
    Wybór ogromny, aż dziw że się na coś zdecydowała :)
    My już obecnie mamy drugi plecak, tzn, teraz plecak, pierwszy był tornister :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo piekny plecak, powodzenia w szkole, my w październiku organizujemy 2 dniowe spotkanie blogerek zapraszam do zapisów - fb "Smaki Mazurskiej Spiżarni"

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córka wybrała sobie plecak z kotkiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. My też mamy już plecak! Marki Tpgal nie znamy, ale plecaki rzeczywiście wyglądają bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać, że wybór ogromny i jest co wybrać.
    Niby lipiec ale już trzeba myśleć o szkole bo potem ciężko będzie kupić coś ładnego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Topgal to również nasz wybór - więc wcale się nie dziwię, że ta marka zrobiła na Was takie pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W dzisiejszych czasach to jest plecakowe szaleństwo w porónaniu z tym co było jak ja byłam mała. Topgal to świetne plecaki - trwałe i porządnie wykonane. I do tego mają ogromny wybór wzorów.

    OdpowiedzUsuń
  10. My już mamy wybrany - z jednorożcem. Zakupy w przyszłym tygodniu ;-)
    Starsza córka od roku użytkuje plecak z tej firmy i jest bardzo zadowolona. Zresztą na zakupy w Topgal namówiła nas koleżanka, która już wcześniej prześwietliła sporo stron internetowych w poszukiwaniu porządnych plecaków dla swoich dzieci ;-)
    Pozdrawiamy!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie, póki co, strasznie przeraża wizja pójścia syna do szkoły, ale na szczęście mamy jeszcze (a może "tylko") rok :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przerażajace jest to, że dzieciaki muszą nosić takie wielkie gabaryty na swoich plecach. Wyjście do szkoły, to jak wielką wyprawa😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie kojarzę tej firmy... Z ciekawości przejrzę ich ofertę choć dla mojej przyszłej 4 klasistki wolałabym kupić plecak stacjonarnie.
    Ps. Tosia wybrała śliczny tornister:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Jakie oni mają prześliczne te plecaczki. Super. :)
    Widziałam ich ofertę z plecakami stylowymi i bardzo mi się spodobały. :)

    Pozdrawiam
    Birginsen

    OdpowiedzUsuń
  15. Wybrałyście bardzo ładny plecak. Nas też czeka w tym roku zakup, córka idzie do trzeciej klasy. Ostatni tornister wytrzymał dwa lata.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny motyw z jednorożcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosi też się bardzo podobał, ale był dla niej za duży;)

      Usuń