niedziela, 23 lipca 2017

Dla miłośników dinozaurów i pasjonatów historii JuraPark Krasiejów

Na pomysł tej wycieczki wpadła Tosia. Pewnego dnia rozłożyliśmy w domu mapę Polski dla dzieci, a ona wypatrzyła na niej dinozaura. Od razu zaczęła się dopytywać, gdzie tego prehistorycznego gada można zobaczyć. Szybko zauważyła również, że dinozaur znajduje się blisko miejsca do którego wybieramy się na wakacje, więc zapytała, czy nie dałoby się tego jakoś połączyć.


Udało się, w drodze na wakacje zawitaliśmy do Krasiejowa. Miejsca, w którym mogliśmy przenieść się w czasie i nie tylko podziwiać olbrzymie figury dinozaurów, ale również prześledzić całą historię związana z narodzinami naszej planety. Jak to możliwe? Bo JuraPark Krasiejów to nie tylko prehistoryczne gady... Po wejściu na teren parku swoje kroki skierowaliśmy w stronę kolejki, która miała nas zabrać do tunelu czasu. Zanim kolejka ruszyła zostaliśmy wyposażeni w specjalne okulary, dzięki którym mogliśmy zobaczyć niezwykłe widowisko. Na krótkim, ośmiominutowym filmie poznaliśmy historię naszej planety, dowiedzieliśmy się jakie organizmy pojawiły się na niej jako pierwsze. Zachwyt Tosi trudno opisać. Śledziła opowieść z zapartym tchem, co jakiś czas wydając z siebie okrzyki z zachwytu. Do dziś wspomina tę krótką podróż przez Tunel Czasu i mówi: "Ale fajnie, że mogliśmy do niego wjechać i zobaczyć ten film". 

Ośmiominutowa podróż kolejką była prawdziwą podróżą w czasie. Bo kiedy z niej wysiedliśmy trafiliśmy do zupełnie innej epoki. Bystre oko Tosi szybko wypatrzyło na ścieżce ślady dinozaurów, a kiedy rozejrzała się na boki okazało się, że obok niej ukryły się prehistoryczne gady. Ścieżka ma ponad dwa kilometry, spędziliśmy na niej naprawdę dużo czasu, bo nie tylko zatrzymywaliśmy się przy każdej figurze, ale i zajrzeliśmy do pawilonu paleontologicznego. Tak! JuraPark Krasiejów to jedyny w Polsce park dinozaurów, który znajduje się na terenie czynnego stanowiska paleontologicznego. To niezwykła okazja do zobaczenia prawdziwych kości dinozaurów i przyjrzenia się z bliska pracy ludzi, którzy te kości odkrywają. Spacer po ścieżce edukacyjnej sprawił nam i Tosi ogromną przyjemność. Była to nie tylko okazja do rozprostowania kości po kilkugodzinnej podróży, ale i wspaniała wycieczka w przeszłość i szansa na jeszcze lepsze poznanie prehistorycznych stworzeń. Przy każdej rzeźbie znajduje się tabliczka opisująca jego zwyczaje, pokazująca jego rozmiary i przedstawiająca miejsce, w którym dane zwierzę żyło. Wszystko opisano w ciekawy i zrozumiały dla dzieci sposób, więc z przyjemnością i zainteresowaniem przy każdej tabliczce się zatrzymywaliśmy. Kolejnym przystankiem na trasie naszej wyprawy po JuraParku było prehistoryczne oceanarium. Tu również otrzymaliśmy specjalne okulary, które miały nam zapewnić dodatkowe wrażenia przy okazji poznawania morskich stworzeń. Niestety, dla Tosi wrażeń było zbyt wiele i pawilon musieliśmy opuścić szybciej, niż planowaliśmy. Z tego też powodu nie weszliśmy do kina 5d. Może kiedy Tosia podrośnie wybierzemy się tam znowu i wtedy skorzystamy ze wszystkich atrakcji. 












Swoje kroki skierowaliśmy za to w stronę placów zabaw. Te w Krasiejowie są związane z tematyką parku. Można wejść do paszczy dinozaura, można wspinać się na drewniane figury. Ale jest również kilka trampolin, kolejka i basen z kulkami. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Są karuzele i zjeżdżalnie. Tosia bawiła się wspaniale i z trudem wyciągnęliśmy ją stamtąd. 






W JuraParku spędziliśmy prawie cztery godziny. Spokojnie można spędzić tam cały dzień i nie nudzić się ani przez minutę. Naprawdę jest tam co robić i gdzie spacerować. Na terenie parku znajdują się również punkty gastronomiczne, więc po albo w trakcie zwiedzania można się posilić.




Czy warto wybrać się do Krasiejowa? Naszym zdaniem tak. Tosia o wyjeździe do parku dinozaurów marzyła od roku. Wtedy nie udało nam się spełnić jej marzenia i musiała zadowolić się Parkiem Wrocławskim w Lubinie (KLIK), który oczywiście z całego serca polecamy i na pewno odwiedzimy jeszcze nie raz. Ale prawdziwy park dinozaurów to nie jest. Tym razem pogoda nie spłatała nam figla i odwiedziliśmy Krasiejów. Tu uwaga praktyczna, gdybyście się tam wybierali, koniecznie zajrzyjcie na ich stronę internetową (KLIK). Można tam kupić bilety, dzięki czemu nie tylko uniknie się stania w kolejkach, ale i zaoszczędzi sporą kwotę. Za bilet rodzinny zapłaciliśmy 70 zł, a nie 100 zł, jak wskazuje cennik. Tam również można dowiedzieć się ważnych rzeczy dotyczących trasy zwiedzania i atrakcji, które zawierają się w cenie biletu. Obok JuraParku znajduje się również poświęcony człowiekowi Park Ewolucji (tu potrzebny będzie kolejny bilet). Tym razem go nie odwiedziliśmy, więc mamy okazję do kolejnej wyprawy w rejon Opola. Poczekamy tylko aż Tosia trochę podrośnie.





6 komentarzy:

  1. Wiele słyszałam o tym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cholera jasna, może to nie związane z tematem posta (miło było poznać takie miejsce dla dzieci), ale ten tekst zmotywował mnie jeszcze bardziej do zrobienia prawa jazdy (cholernie mi nie wychodzi)... bo też chce zabrać swojego synka w takie miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo mamy w Polsce parków z dinozaurami. Ja byłam jedynie w Bałtowie, na szczęście zimą, gdy było tam pusto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie ma dziecka, którego nie fascynowały by dinozaury i prehistoria :) fajnie, że są takie miejsca, w których ciekawość świata zostaje u najmłodszych dodatkowo pobudzona. Jako szkrab zawsze marzyłam, by coś takiego zobaczyć na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kawał drogi mamy do tego parku, ale na szczęście mamy podobny park bliżej, w Bałtowie. Czekamy teraz żeby nam Córcia podrosła i na pewno do takich atrakcji będziemy ją zabierać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Byliśmy i naszym dzieciakom też się podobało. Bardzo fajne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń