czwartek, 8 czerwca 2017

Prezenty dla BlogDam. Dużo prezentów, więc i dużo zdjęć!

Czy damom wypada nosić wypchane po brzegi siatki? Kilka wieków temu żadna dama nie nosiła koszy z zakupami, bo miała od tego służbę. Dziś, sytuacja się zmieniła i mniejsze lub większe zakupy nosi każda z nas! Ale nie o zakupach miało być, tylko o prezentach. Górze prezentów, z którą każda BlogoDama wyjechała z Kórnika (jeśli nie pamiętacie, co się w tym Kórniku działo zajrzyjcie tutaj). Nie wiem, jakich sztuczek użyły Agnieszka i Magda, żeby przekonać aż tylu sponsorów do włączenia się w to wydarzenie. Ale dwie rzeczy są pewne. One były niezwykle skuteczne, a sponsorzy niesamowicie hojni!


Adam Szulc Barber ufundował nagrodę dla 
naszego prelegenta, którym był Adam Pioch



A-Derma  
i

wzbogacili nasze kosmetyczki o wspaniałe produkty.
Nie znałam tej firmy wcześniej, ale po pierwszych testach,
jestem nimi zachwycona :)


Alexander ufundował fantastyczne gry,
o których pisałam kilka dni temu (KLIK)



podarowało nam przepiękne bransoletki


sznurki, z których można zrobić wszystko, 
co przyjdzie nam do głowy.
Niecierpliwie czekam na urlop, żeby móc zacząć coś z nich tworzyć!



podarowało nosidło, które przyda się każdej młodej mamie;)

raczyło nasze kubki smakowe pysznym koktajlami


podarował zestawy herbat




podarowało uczestniczkom piękne drewniane świeczniki i podkładki
 



przepyszne czekoladki i bony rabatowe!




podarowała zestawy pięknych poduszek



i ich bardzo oryginalne słuchawki dla najmłodszych.
Po co? Żeby ochronić ich słuch, kiedy wybieracie się
w jakieś bardzo głośne miejsce.


cudowne, ekologiczne kosmetyki


torby, notesy i plecak, o to wzbogaciły się BlogoDamy




i kolejne kosmetyki dla każdej Damy





dla tych, które chcą zadbać o piękne ciało i piękne paznokcie:)

Farmona
i jej kuszące zapachem kosmetyki,
mam wśród nich już kilku faworytów. 



podarowała kolczyki i bony rabatowe

i piękne kubeczki



torby, długopisy, magnesy i kubek (ostatnio mój ulubiony)


pyszne, ekologiczne i zdrowe kaszki.
Żałuję, że nie było ich, kiedy Tosia była mała.


producent wody, który dbał, żeby nie zaschło nam w gardłach


bony rabatowe na ich ubrania i vouchery na gotowe zestawy.
Dzięki nim mama i córka mogą wyglądać tak samo:)



Pamiętacie mój artykuł na ich temat? KLIK
Opisywałam tylko dwa zestawy, a ich jest znacznie więcej!


zadbały o to, żebyśmy miały na czym zanotować
ważne dla nas kwestie, które pojawiły się na spotkaniu

książki, książki, duuużo książek!





podarowało piękną torbę


z kolejnymi kosmetykami. Tych przecież nigdy za wiele:)





i znowu kosmetyki:)


i piękny kubek, który od razu przechwyciła Tosia,
na szczęście magazyn zostawiła mi:)


gry, układanki i wspaniała bawełniana torba do kolorowania


Jeśli jeszcze nie znacie, musicie koniecznie poznać.



Nawet nasi mężowie dostali prezenty,
o nich zadbała




 Pan Dragon


Piatnik
zadbał o to, żeby nam się nie nudziło w drodze powrotnej do domu


pieluszek wielorazowych nigdy nie używaliśmy,
a żałuję, bo są naprawdę piękne;)



Fantastyczne gry Pytaki
o których mieliście szansę już tutaj czytać tutaj




wyprodukował dla BlogDam piękne przypinki!


specjalista od gier podarował oczywiście gry



nie znałam ich gier wcześniej, teraz nadrobię


i książki, jedna z nich pojawiła się już na blogu (KLIK)


dla tych, którzy chcą mieć mądre dzieci:)



ich książki znałam już wcześniej, z chęcią poznam kolejne

dla kucharzy, miłośników prac plastycznych i tych, którzy uczą się czytać i pisać


bo z Kici Koci nie wyrasta się nigdy!



i kolejne książki, w mojej torbie znalazłam kucharską:)


dla tych, którym książek zawsze mało


silna ekipa Reksio, Elmer i Martynka:)




zachwyca pięknymi ilustracjami, tym razem było podobnie;)



edukacja dla każdego


i kolejne, piękne książki



dla tych, którzy uczą się angielskiego


mali sportowcy będą zachwyceni!




 Stoły upiększał Olynk




Puste brzuchy uzupełniała Restauracja Ventus, do spółki z Jabłkami Grójeckimi



Na koniec raczyłyśmy się tortem, który przygotowała BezCukiernia.


O atrakcje dla dzieci i mężów, którzy przybyli na spotkanie zadbał Kórnik, to dzięki niemu nasi bliscy mogli wybrać się na basen, zwiedzić kórnicki zamek i wejść do arboretum.


Warsztaty, na których robiłyśmy wianki przygotowała Greatflowers





Spotkanie miało również piękną oprawę graficzną, o którą zadbała
Edyta Orzoł


I jeszcze film:) 

 

Od spotkania minął miesiąc, a ja cały czas czuję jego niesamowitą atmosferę. To były naprawdę wyjątkowe chwile, w towarzystwie wyjątkowych kobiet. Mam nadzieję, że uda nam się je jeszcze kiedyś powtórzyć:) 


 



2 komentarze:

  1. Szaleństwo! :) Chyba trzeba było ciężarówkę wynająć, żeby to wszystko do domu dowieść ;)

    OdpowiedzUsuń