piątek, 10 czerwca 2016

I co teraz? (Adamada)

Są ludzie, którzy lubią wyróżniać się z tłumu. Wybierają rzucające się w oczy ubrania, farbują włosy na bardzo oryginalne kolory. Są i tacy, którzy wolą wtopić się w otoczenie, wtedy czują się najlepiej i najbezpieczniej. To ich wybór. Co zrobić jednak, kiedy w naszym życiu dzieje się coś takiego, co sprawia, że nagle, nawet jeśli bardo tego nie chcemy, zaczynamy wyróżniać się z tłumu?

W takiej sytuacji znalazł się bohater książki I co teraz?, pewnej nocy chłopiec obudził się i zauważył, że na głowie wyrosły mu rogi! Początkowo wpadł w panikę, ale potem kładzie się do łóżka i czeka do rana. Wierzy, że to tylko sen i, kiedy obudzi się rano, rogów już nie będzie. Tak się jednak nie dzieje i chłopiec musi się zmierzyć z nowym wizerunkiem. Próbuje je ukryć, ale jak długo może to robić i, czy w ogóle można ukrywać coś, co jest aż tak widoczne?!
Chłopiec cały czas szuka nowych sposobów na usunięcie rogów. Może tata mógłby je odpiłować? Może coś poradzi na to jego lekarz? Pomysłów nie brakuje, ale rogi są wyjątkowo uparte i pozbycie się ich nie jest łatwe. Najlepiej byłoby je zaakceptować i chłopiec tak właśnie robi. Zaczyna je wykorzystywać jako wieszak, choinkę, lądowisko dla ptaków, robi sztuczki  ich wykorzystaniem, staje się rozpoznawalny i lubiany. Nikt się z niego nie śmieje, nikt z niego nie kpi. Okazuje się nawet, że są inne dzieci, które mają rogi na głowie. Razem łatwiej będzie im iść przez życie, dlatego postanawiają założyć Klub Jeleniorogich. Jak widać, z każdej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście.

I co teraz? to nie jest oczywiście książka tylko o rogach, które wyrastają na głowie. Bo zastanówcie się, czy znacie takie dzieci albo dorosłych? Ja nie znam i z tego, co mówi Tosia wynika, że ona również z takim dzieckiem nigdy się nie spotkała. Znamy jednak dzieci, które mają inny kolor skóry, dzieci, które noszą okulary, jeżdżą na wózkach inwalidzkich, są wokół nas niewidomi, niesłyszący. Są ludzie grubi, chudzi, niscy i wysocy. Każdy czymś się różni. Niektórzy już tacy się urodzili. Inni, podobnie jak bohater książki I co teraz?, musieli zmierzyć się ze zmianą, która w ich życiu nastąpiła nagle i niespodziewanie. Nowe przedszkole, konieczność noszenia okularów, złamana ręka. Przykłady można mnożyć. Sytuacje, które nam wydają się banalne i pozornie nieistotne dla dziecka mogą stać się wielkim problemem, powodem do strachu albo wstydu. Warto rozmawiać na takie tematy bez okazji. Dzięki temu nasze dziecko nie tylko poradzi sobie, kiedy samo znajdzie się w takiej sytuacji, ale co równie ważna, być może będzie potrafiło pomóc innym.
Obserwowałam Tosię podczas lektury, chciałam sprawdzić, czy historia chłopca budzi w niej strach. Na początku miała trochę niepewną minę, tak jakby było jej go żal. Jednak szybko na jej twarzy pojawił się uśmiech, bo czuła, że chłopiec opanował sytuację, pokonał strach i świetnie sobie radzi.
Potem rozmawiałyśmy o tym, co ona zrobiłaby, gdyby nagle wyrosły jej rogi na głowie. Chwilę myślała i oznajmiła z dumą, patrząc na swoją ukochaną przytulankę pieska-Henia: "Poprosiłabym Henia, żeby je odgryzł". A mi się wydaje, że Heniek kumplowałby się z nią nawet, gdyby miała rogi:)

 
 

I co teraz?
Guido van Genechten 
tłumaczenie Ryszard Turczyn
Wiek 5+


4 komentarze:

  1. Takiej książeczki jeszcze nie mamy :) Czas zaopatrzyć biblioteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dobrze, że literatura zawsze stoi w gotowości by pomóc Rodzicom nauczyć dzieci tego jak działa świat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Dzięki temu łatwiej zacząć rozmowę.

      Usuń