wtorek, 22 grudnia 2015

Książki do czytania pod choinką

Nie mamy jeszcze choinki, ozdób bożonarodzeniowych nie brakuje, nawet obrus zmieniliśmy na bardziej świąteczny. Aura za oknem sprawia jednak że w tym roku poczuć świąteczną atmosferę zdecydowanie trudniej, szukam jej więc w książkach.

Z dzieciństwa pamiętam, że zimą i w czasie Bożego Narodzenia najchętniej czytałam (albo słuchałam) Królowej Śniegu, Dziewczynki z zapałkami, Opowieści z Narnii i Dzieci z Bullerbyn. Tosia na razie skłania się ku innym lekturom (choć Baśnie Andersena nie są jej obce), większość z książek, które tu opiszę można czytać przez cały rok, ale w długie, chłodne wieczory słucha się ich wyjątkowo. Zapraszam do naszego zimowego świata...

Julia Donaldson, Mały Gruffalo (EneDueRabe)
Ta książka jest z nami od roku, pojawiła się w naszym domu przed zeszłorocznym Bożym Narodzeniem. Sympatyczny, kudłaty stwór rusza w podróż w poszukiwaniu tajemniczej Złej Mychy. Brnie przez śnieg, nie boi się wiatru, bo choć jest mały, jest również niezwykle dzielny. W Tosi nie budzi lęku, wręcz przeciwnie - ona go uwielbia! Potrafi całą historię wyrecytować z pamięci, lubi wszystko co związane z tą opowieścią (ma maskotki, gruffalowy szlafrok, a nawet strój Gruffalo na przyszłoroczny balik). Jeśli nie znacie tej historii, koniecznie po nią sięgnijcie, na pewno Wam się spodoba. Urzeknie Was język (mistrzowskie tłumaczenie Michała Rusinka) oraz wspaniałe ilustracje.

 
Kęstutis Kasparavicius, Mała zima (Ezop)
Zbiór opowiadań na zimowe wieczory. Pełne niezwykłych wydarzeń i magii zaklętej w słowach. Trochę w klimatach Andersena. Wspaniała proza dla młodszych czytelników. Niesamowite ilustracje. Prostota, która zachwyca. Wszystko napisano pięknym językiem, który zachwyci młodszych i starszych, który wprowadzi magię w naszą codzienność, który sprawi, że zaczniemy dostrzegać niezwykłe rzeczy wokół nas i zaczniemy inaczej patrzeć na świat. Bo po tej lekturze na pewno spojrzycie na wszystko zupełnie inaczej. Dlaczego? Bo dowiecie się, że zima może przyjść w środku lata razem z płatkami, które spadną z jaśminowca. Niby zwyczajne sprawa, ale szpaki, które normalnie zimę spędzają w ciepłych krajach, korzystają z okazji, zakładają narty i ruszają na przechadzkę po tym letnim śniegu. Niezwykła, mała zima. Spodoba się wszystkim, którzy lubią niebanalne lektury! 
Eva-Lena Larrson, Rok z Findusem (Media Rodzina)
Dla małych-dociekliwych, których interesuje otaczających ich świat, którzy lubią majsterkować, gotować i tworzyć. Dwanaście rozdziałów, dwanaście miesięcy i mnóstwo pomysłów na to jak spędzić czas, jak wykorzystać to, co w danym momencie jest najlepsze i najważniejsze. W grudniu Findus poleca hodowanie hiacyntów, doradzi jak zrobić własne krosno, a na nim dywanik, chętni mogą również wykonać wełniane pomopony, które uzupełnią zimowy wystrój mieszkania. W każdym rozdziale znajdujemy również krótkie fragmenty przygód sympatycznego kota i jego opiekuna. Rok z Findusem to książka dla całej rodziny, wspólne czytanie, oglądanie ilustracji, a potem wspólna praca - w zimowe wieczory czasu mamy mnóstwo, dzięki Findusowi nikt nie będzie się nudził i nikomu nie zabraknie pomysłów.

Ksiądz Jan Twardowski dzieciom. Opowiadania (Nasza Księgarnia)
Pisałam o niej tutaj, wracamy do tej książki bardzo często, bo pomaga mi i mężowi w wyjaśnianiu Tosi kwestii związanych z wiarą. Boże Narodzenie wytłumaczyć dziecku jest dość łatwo, ale chętnie czytam jej o Świętym Mikołaju, o zwierzętach z Betlejem, o opłatki i magii wigilijnej nocy. Polecam nie tylko na Boże Narodzenie, krótkie, zabawne, a jednocześnie niezwykle mądre opowiadania nie tylko o Bogu, ale także o miłości, o przebaczeniu, o przyjaciołach, o rodzinie.
Jan Godfrey, Gwarna stajenka (Wydawnictwo Diecezjalne)
Boże Narodzenie dla najmłodszych. Historia tej wyjątkowej nocy opowiedziana z perspektywy osiołka, który wiózł Świętą Rodzinę do Betlejem. Dzieci będą zachwycone, nie brakuje w tej opowieści zwierząt (są oprócz osła między innymi owce, krowy, wielbłądy, myszy), każde z nich wydaje dźwięki, które można naśladować. Gwarna stajenka jest u nas od dwóch lat, Tosia tę książkę uwielbia i chętnie do niej wraca (nie tylko w czasie Adwentu i Bożego Narodzenia). Ja też lubię ją czytać, bo duża jej część jest bardzo głośna i dynamiczna, aż nagle świat przedstawiony w książce ogarnia niezwykła, nieznana dotąd cisza, która zwiastuje wspaniałe wydarzenia. Świetna publikacja dla maluchów, którym chcemy przybliżyć historię wydarzeń z Betlejem.

Rhona Davies, Historia Bożego Narodzenia (Wydawnictwo Diecezjalne)
To już Boże Narodzenie dla starszych dzieci. W przystępny sposób, w prostych słowach przedstawiono te wspaniałe wydarzenia. Od Zwiastowania do powrotu z Egiptu - krótkie rozdziały, niesamowicie subtelne i piękne ilustracje. Dzięki tej książce Tosia coraz lepiej rozumie istotę Świąt. Jeśli więc szukacie jeszcze książki o religijnej warstwie nadchodzących dni - koniecznie sięgnijcie po Historię Bożego Narodzenia
Wspomnę jeszcze, że książka mile zaskakuje ceną, bo kosztuje 17 zł, a wydano ją w twardej oprawie, z naprawdę pięknymi ilustracjami.

Liliana Bardijewska, Gwiazdka z nieba (Ezop)
W naszej biblioteczce od niedawna, ale już zdążyła nas zachwycić. Autorkę poznałyśmy przy okazji innej książki i do teraz pozostajemy pod urokiem jej niezwykłego języka, pięknych słów, z których buduje zdania. Historia Misia, który bojąc się tego że przestanie być ulubioną zabawką Tomaszka (któremu Mikołaj ma przynieść prawdziwą kukiełkę), rusza w podróż w poszukiwaniu Świętego Mikołaja, żeby trafić do jego worka z prezentami, a stamtąd pod choinkę w domu chłopca. Mądra opowieść o szacunku, o przyjaźni, o pomocy, którą niosą nam czasem nieznani ludzie. Nas zachwyciła, polecamy więc ją Wam!

Danuta Parlak, O Mikołaju, który zgubił prezenty (Widnokrąg)
Opowieść o przedziwnym Bożym Narodzeniu. Na chwilę przed rozwiezieniem prezentów Mikołaj orientuje się, że zaginął worek z podarunkami, zaginęła lista prezentów, na które czekają dzieci. Całą sytuację obserwują ptaki, które szybko informują milusińskich o wydarzeniach, które stały się udziałem Mikołaja. Dzieci reagują błyskawicznie i z pomocą starszych przygotowują kolejny worek wypełniony wspaniałymi podarkami. Tylko czy Święty Mikołaj otrze łzy i rozwiezie te paczki? Musicie przekonać się sami.


Wojciech Widłak, Wesoły Ryjek i zima (Media Rodzina)
Nowa część dobrze znanej wszystkim młodym czytelnikom serii. Tosia znajdzie ją pod choinką, ja na razie ją tylko przekartkowałam, więc nie mogę o niej zbyt wiele powiedzieć. Jednak pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne - wesoła, kolorowa, pełna zabawnych ilustracji. Będziemy miały co czytać po wigilijnej wieczerzy!

A Wy co czytacie pod choinką albo pod kocykiem w długie zimowo-świąteczne wieczory? 

4 komentarze:

  1. Mamy tylko Gwiazdkę z Nieba z tych wszystkich książek, a najchętniej to bym wszystkie chciała :)) W tym roku już pewnie nic nie kupię nowego na Święta, ale na przyszły rok koniecznie. Na pewno po nowym roku Księdza Twardowskiego kupimy. A ze świątecznych książek u nas jest jeszcze Cecylka Knedelek i Boże Narodzenie, 7 Tajemnic Świętego Mikołaja, Marysia i Boże Narodzenie i kilka kartonowych krótkich książeczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W biblioteczce Tosi również można znaleźć kartonowe książeczki o zimie i Bożym Narodzeniu, mimo swoich czterech lat, wraca do nich chętnie!

      Usuń
  2. Oj nie znam żadnej z nich - dziękuję za ten post, chętnie poszerzę naszą biblioteczkę.

    OdpowiedzUsuń