"Mopsik, który chciał zostać króliczkiem" (Wydawnictwo Wilga)

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. W tym roku będziemy ją przeżywać zupełnie inaczej, więc zostaną zapewne w naszej pamięci na zawsze. Na razie nie czujemy ich atmosfery, wiemy że się zbliżają, rozmawiamy o nich, ale wielkanocną radość trudno będzie nam odczuć. Wiosną, która nadeszła kilka dni temu, również niespecjalnie się cieszymy. Sposobem na poprawę nastroju są dla nas książki. Zwłaszcza te, które z wiosną i Wielkanocą się wiążą.


Taką książką jest ostatnia nowość z wydawnictwa Wilga. Drugi tom przygód małego mopsika, którego poznaliśmy zimą w książce Mopsik, który chciał zostać jednorożcem (KLIK), skusił nas soczyście zieloną okładką pełną żonkili i innych wiosennych kwiatów. Akcja książki toczy się wiosną, kilka miesięcy po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie. Peggy na dobre zadomowiła się u Chloe i jej bliskich. Jest najszczęśliwszym psem na świecie, a i rodzina, która przygarnęła ją ze schroniska jest dzięki nowej lokatorce szczęśliwsza. Sielanka kończy się, kiedy Chloe chce przygarnąć nowe zwierzątko, a jej rodzice się na to zgadzają. Wkrótce w ogródku pojawia się klatka, w niej maleńki króliczek. Peggy jest zainteresowana nowym lokatorem i nie chce mu zrobić krzywdy. Jednak Chloe widzi to nieco inaczej i, z troski o króliczka, odseparowuje od niego Peggy. Mopsik zaczyna robić się zazdrosny. Z dnia na dzień robi się też coraz bardziej nieszczęśliwy. Peggy, która jeszcze niedawno, aby zdobyć sympatię Chloe gotowa była stać się jednorożcem, teraz marzy o tym, żeby zostać króliczkiem. Chęć zwrócenia na siebie uwagi kończy się w klinice weterynaryjnej i sytuacja staje się bardzo dramatyczna!




Na szczęście wszystko kończy się dobrze, więc możecie bez obaw przeczytać tę książkę swoim dzieciom. Dzięki niej poczujecie wiosnę w sercu i wprowadzicie się w wielkanocny klimat. Oprócz tego znajdziecie pretekst do rozmowy o przyjaźni i odpowiedzialności. A także o tym, do czego prowokował już pierwszy tom, czyli rozmowy na temat tego, że nie można zmieniać się na siłę i w każdej sytuacji lepiej pozostać sobą. To czeka na Was i Wasze dzieci w tej niewielkiej książeczce. Mopsik, który  chciał zostać króliczkiem to świetna lektura do wspólnego głośnego czytania. Początkujący czytelnicy mogą spróbować również czytać ją samodzielnie. Litery są duże i wyraźne, na wielu stronach znalazły się mniejsze i większe ilustracje, które uczynią lekturę jeszcze milszą. My polubiłyśmy mopsika już przy okazji czytania pierwszego tomu serii, z radością przyjęłyśmy ich kontynuację i jeszcze większą radość sprawiło nam, kiedy na odwrocie okładki zobaczyłyśmy zapowiedź trzeciej części! Tym razem mopsik będzie chciał zostać reniferem, więc jedyne, czego się obawiamy, to to, że trzeba będzie czekać na nią aż do grudnia.




Mopsik, który chciał zostać króliczkiem
Bella Swift
tłumaczenie Ewa Kleszcz
Wydawnictwo Wilga 2020
wiek 6+

 

Komentarze

  1. Już wcześniej zwróciłam uwagę na tę sympatyczną książeczkę, pomysł na prezent podłapany. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat brakuje w naszej kolekcji książek nawiązujących do Wielkanocy :) No i oczywiście ilustracje, bo to pierwsze na co zwracam uwagę - piękne. Tak rzadko teraz spotykam książki, w których są one czarno-białe. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie trudni się cieszyć w tym roku wiosną, naturą budzącą się do życia i nadchodzącą Wielkanocą. Trudno sobie wyobrazić, jak mają wyglądać święta w tym roku.
    Bardzo dobrze, że czytacie! <3 Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nigdy nie czuję atmosfery wielkanocny, ot długi weekend spędzony z rodziną. I właśnie tej rodziny będzie mi brakowało w tym roku. A książka, bo to o niej miałam się wypowiedzieć, zapowiada sie na fajną i przyjemną historię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo wartościowa książka, skoro porusza jakże ważny temat, że nie można zmieniać się na siłę i w każdej sytuacji lepiej pozostać sobą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka bardzo ciekawa, piękna okładka i ładne ilustracje. :) Oj chcielibyśmy Mopsika w naszej biblioteczce. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ważna książeczka - pokazująca, ze zawsze warto być sobą i nie ma!sensu zmieniać się na siłę, by się komuś przypodobać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Karina tez wlasnie skonczyla ja czytac i znowu jej się mega podoba

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada się świetnie, ale ten tekst podsunął mi jeden świetny pomysł! Dziękuję 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  10. My również chcemy tą pozycję w naszej biblioteczce. Można się z niej wiele nauczyć. Warto ją sobie sprawić.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza