wtorek, 7 stycznia 2020

"Kiedy nadchodzi smutek" (Wydawnictwo Mamania)

Z jakim nastawieniem wstawaliście dziś rano? Niektórym pewnie nie było łatwo. Ci, którzy mieli ponad dwa tygodnie wolnego pewnie niechętnie wstali z łóżka, a konieczność pójścia do szkoły albo pracy budziła w nich jedynie smutek. Tak, dla wielu nie jest to łatwy dzień. Niektórym smutek nie schodzi z twarzy. A na usta ciśnie się tylko jedno pytanie: Jak żyć?


Jak żyć ze smutkiem? Hmmm, na to pytanie nie udzielę Wam odpowiedzi. Pokażę Wam dziś, jak ze smutkiem można sobie poradzić! Pomocą służyć będzie oczywiście książka. Napisała i zilustrowała ją Eva Eland, a wydała Mamania. To dzięki nim możemy cieszyć się tą bardzo subtelną publikacją, która w prostych słowach wyjaśnia czym jest smutek. W tej książce przyjął on postać ogromnego zielonego stwora, który ma, oczywiście, smutną minę. Pewnego dnia taki właśnie stwór pojawia się obok małego chłopca. Stał się jego nieodłącznym towarzyszem, nie odstępował go na krok i wpływał na całe życie malucha. Chłopiec próbował się go pozbyć, chciał go ukryć albo porzucić, ale Smutek nie chciał go opuścić. Trzeba było wymyślić coś innego. Może, na przykład, spróbować go oswoić? Może trzeba zastanowić się skąd się wziął, dlaczego przyczepił się właśnie do niego. Dzięki temu chłopiec będzie mógł go poznać i lepiej zrozumieć. Nie zaprzyjaźnią się, bo o przyjaźni w takiej relacji nie może być mowy, ale ich znajomość rozwijać się będzie w bardzo interesujący dla czytelnika sposób.




Interesujący i bardzo przydatny. Po przeczytaniu tej książki każdy ze smutkiem będzie radził sobie łatwiej. Gorsze dni na pewno nadal będą nam się przytrafiać, ale ta książka podsuwa pomysły na ich przetrwanie. Dzięki niej trochę łatwiej będzie zmieniać smutek w radość. Książka Evy Eland sprawdzi się jednak nie tylko wtedy, kiedy mamy chandrę. To lektura na każdy dzień, na każdy humor i na każdą okazję. Piękna, mądra i subtelna. Nie jest przegadana, bo nie ma w niej wielu słów. Jest pełna ciepła i niezwykle przejmująca. To nie tylko książka dla dzieci, to książka dla ludzi w każdym wieku. Wszyscy przeczytają ją z przyjemnością, każdy będzie nią poruszony i każdy odczyta ją na swój sposób. I, kto wie, być może (choć mamy dopiero styczeń) będzie to najpiękniejsza książka, jaką w tym roku przeczyta.




Kiedy nadchodzi smutek
Eva Eland
tłumaczenie Zofia Raczek
Mamania 2019

 

16 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie minimalistyczne ilustracje i treści.. Myślisz, że ta książka mogłaby pomóc poradzić sobie ze stratą bliskiej osoby (babci) małego dziecka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, raczej nie, to książka bardziej o codziennych smutkach, a nie o tak poważnych sprawach. A w jakim wieku jest Twoje dziecko?

      Usuń
    2. Rozumiem, dziecko 6 lat było bardzo zżyte z babcią.

      Usuń
    3. To polecam "Dom babci", który w piękny i mądry sposób podejmuje ten temat http://tosimama.blogspot.com/2017/11/dom-babci-wydawnictwo-czytam.html

      Usuń
  2. Bardzo dobrze jest oswajać dziećmi z ich emocjami i sposobami na radzenie sobie z nimi. Bardzo mądra książeczka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale bardzo mnie zainteresowała, bardzo podoba mi się grafika 😊😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, zamawiam, Zetowi jakoś lepiej wchodzi słowo pisane niż moje gadanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie swoim opisem :) Na pewno sięgniemy z synem po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super. w wielu rodzinach smutek to emocja niemile widziana. ale i smutek czasami musi zagościć, żeby przyszła radość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dziś wstałam z silnym bólem głowy. 😏
    Nie słyszałam jeszcze o prezentowanej przez Ciebie pozycji, ale że cenię tego typu książki w literaturze dziecięcej, to koniecznie muszę ją sprawić dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki są bardzo przydatne, wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach szczególnie, kiedy dzieci mają coraz więcej bodźców, a często coraz mniej emocjonalnego wsparcia dookoła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę fajna książka u nas teraz by się przydala

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tylko zobaczyłam okładkę, wiedziałam że to będzie recenzja o super książce!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie książki, wyjaśnia, wspiera, a jednocześnie szatą graficzną nie odciaga od głownego tematu :P)

    OdpowiedzUsuń
  12. Emocje są z nami, i te wesołe i te smutne. Trzeba umieć z nimi żyć i sobie radzić. Żeby przeprowadzić dziecko przez tą drogę, bardzo pomocne są właśnie książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa pozycja. Temat też badzo ważny bo oprócz wszystkich tych cudownych chwil i przeżyć mijamy tez te gorsze, z którymi nasze dzieci muszą sobie radzić i które też muszą przeżywać..

    OdpowiedzUsuń