wtorek, 10 września 2019

"Jeszcze pięć minut" (Wydawnictwo TAKO)

Rozpoczęcie nowego roku szkolnego cieszyło (i cieszy) mnie z kilku powodów. Najbardziej jednak cieszę się z tego, że po wakacyjnym rozluźnieniu życie naszej rodziny wraca na dawne tory. Koniec z przeciągającymi się w nieskończoność wieczorami i spaniem do południa. Latem zawsze znaleźć można było kolejną rzecz do zrobienia, kolejną grę, w którą warto było zagrać albo książkę, którą trzeba było przeczytać. Wyjątkowo często dało się wtedy słyszeć w naszym domu słynne zdanie "Jeszcze pięć minut...". Zdanie, które stało się tytułem nowej książki przygotowanej przez wydawnictwo TAKO.


Jej bohaterami są małe liski i ich tata. Tata bardzo często mówi swoim dzieciom o czasie. Liski są przekonane, że czas musi być czymś bardzo ważnym, zwłaszcza w życiu dorosłych. Niestety zauważają również, że tata na czasie za bardzo się nie zna. Często zdarza mu się przy jego liczeniu popełniać bardzo poważne błędy. Tytułowe pięć minut trwa czasem bardzo długo, a czasem mija błyskawicznie. Inaczej płynie rano, kiedy tata się spieszy, a oni mieliby ochotę robić wiele innych rzeczy. Inaczej popołudniu, kiedy czekają na obiad. Jeszcze inaczej wieczorem, kiedy trzeba iść spać, ale wszyscy mają ochotę na czytanie i przytulanie...




Nie opiszę Wam, jak dokładnie wygląda dzień lisiej rodziny, bo w niej znajdziecie to, co najpiękniejsze. Prostą, ale niezwykle uroczą historię i bajeczne ilustracje. Będziecie ją czytać i będziecie na nią patrzeć. Jedno i drugie na pewno Was zachwyci. A po jej przeczytaniu zaczniecie z Waszymi dziećmi rozmawiać o czasie, zaczniecie się też zastanawiać, jak wyglądają Wasze poranki, popołudnia i wieczory. W jakich sytuacjach pięć minut może trwać piętnaście (a może nawet pięćdziesiąt). I kiedy pięć minut powinno trwać trzy. Bo jak udowadnia ta książka, pięć minut jest pojęciem (mimo wszystko) bardzo względnym.  




Jeszcze pięć minut
Marta Altes
tłumaczenie Marta Bręgiel-Pant
TAKO 2019

 

10 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam 😉 widziałam zapowiedź tej książki i jestem nią bardzo zainteresowana 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam książki, ale muszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To takie typowe męskie 5 minut dostosiwane do ich potrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to jest książka idealna dla mojego 6 latka, którego ulubione słowa to zaraz, za chwilę, już idę ale... i tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się nie cieszę z końca wakacji na żadnej płaszczyźnie, lubię długo spać i przesiadywać z dziećmi wieczorem, oglądać gwiazdy... A książka faktycznie przyjemnie wygląda 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, pięć minut to pojęcie względne. Bardzo podoba mi się grafika w powyższej książeczce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze 5 minut - to takie o mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba w sam raz dla małych spiochów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie wydana książeczka, bardzo ciekawe podejście do zagadnienia czasu. Warto i poczytać i z dzieckiem podyskutować. Świetne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten tekst z tytułu zna chyba każda mama ;)

    OdpowiedzUsuń