piątek, 13 września 2019

"Einstein na wiązce światła" (Wydawnictwo Muchomor)

Kiedyś nie czytałam biografii. Nie czerpałam z tego żadnej przyjemności, więc rzadko wybierałam je szukając interesującej lektury. Dojrzałam do nich dopiero jakiś czas temu. Biografie zaczęły coraz odważniej poczynać sobie na księgarnianych półkach i wśród nich można było znaleźć sporo bardzo wartościowych perełek. 



Perełek nie brakuje również wśród biografii sławnych ludzi przeznaczonych dla małych czytelników. Znamy już wiele takich pozycji, niektórym sławnym ludziom poświęcono nawet kilka różnych książek. Przeszukując najbardziej zakurzone zakamarki mojej pamięci i wydaje mi się, że do tej pory nie czytałyśmy żadnej książki o Einsteinie. A takich, także dla młodych czytelników, napisano sporo. Na szczęście nadrobiłyśmy te zaległości dzięki nowości z Muchomora.





Einstein na wiązce światła to piękna, bardzo poetycka opowieść o jednym z najwybitniejszych naukowców w historii świata. Mali czytelnicy dowiadują się, że Albert był w dzieciństwie postrzegany jako dziwne dziecko. Niewiele mówił, częściej rozglądał się wokół siebie i rozmyślał o świecie. Dziwiło go wiele rzeczy i zadawał sobie wiele pytań. Te pytania doprowadziły go do odkrywania wielkich rzeczy, takich, z których nikt wcześniej nie zdawał sobie sprawy. Jego historia może być inspiracją dla naszych dzieci, dlatego warto poznać ją bliżej.




Książka Jennifer Berne zachwyca sposobem napisania. Doskonale czyta się ją głośno, świetnie sprawdzi się już w przypadku dzieci w wieku przedszkolnym. Maluchom spodobają się zapewne także piękne, bardzo subtelne i niezwykle malarskie ilustracje. Sama książka ma dość duży format, więc można wybrać ją na lekturę dla grupy przedszkolaków albo uczniów pierwszych klas podstawówki. Dzieci na pewno będą zadowolone. A w przyszłości, kto wie, może pójdą drogą Einsteina i kiedyś same staną się bohaterami podobnych książek.





Einstein na wiązce światła
Jennifer Berne
ilustracje Vladimir Radunsky
tłumaczenie Katarzyna Radziwiłł
Wydawnictwo Muchomor 2019

12 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł na biografię, myślę, że ta książka by się nam podobała

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się bardzo ciekawa i z pewnością będzie fajnym sposobem na zaszczepienie w dzieciach pociągu do wiedzy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach ten Einstein! On musi poruszyć wyobraźnie twórczą każdego małego odkrywcy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że pojawiają się biografie dla dzieci. A ta to sama chętnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy i innowacyjny pomysł na biografię! Dzieci na pewno będą zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super sprawa takie biografie bardzo pobudzają wyobraźnię małych czytelników, kto z nas nie miał pewnych marzeń kim zostanie w przyszłości a tu na talerzu podany przepis, że warto myśleć, obserwować świat wokół bo każdy może zostać kiedyś takim wielkim odkrywcą. Wspaniała sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobnie jak Ty z biografiami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Totalnie do mnie nie przemawia. Biografii nie znoszę, a i grafiki "nie czuję". Pokazałam Synkowi, powiedział, że obrazki są brzydkie i że nie chce tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie biografie to ja rozumiem :) Krótkie, zajmujące i przystępne - zawierające w sobie to co najważniejsze, a jednocześnie nie prowadzące do znudzenia lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto, aby dzieci poznawały takie nazwiska!

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kiedyś nie czytałam biografii, na szczęście mi się odmieniło. I podoba mi się też, że coraz więcej biografii, opowieści o ludziach jest wydawanych w wersjach przystępnych dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń