środa, 15 maja 2019

"Owco, śpij!" (Wydawnictwo Papilon)

Tosia nigdy nie miała problemów z zasypianiem. Dlatego nie wiemy, co znaczy szalejące dziecko o godzinie 22, kilkugodzinne próby usypiania zakończone oglądaniem bajki. Jak nam się to udało? Nie wiem, bo każda rodzina ma pewnie własny sposób. U nas przysłużyła się temu pewnie, często przywoływana przez ekspertów, rutyna. A jednym z jej elementów było zawsze czytanie książek. Przede wszystkich takich, które miały Tosię wyciszyć, uspokoić i powoli przenieść w świat sennych marzeń. 



Podobnymi rytuałami wspomagali się rodzice Dudusia, bohaterka książki Owco, śpij! Najpierw jadł kolację, potem słuchał bajek, przebierał się w piżamę i mył zęby. Lubił każdą z tych czynności. Za wszelką cenę próbował uniknąć... samego zasypiania. Tego Duduś naprawdę nie znosił. Miał cały zestaw sztuczek, które miały pomóc mu odsunąć moment zasypiania. Było mu za zimno, za gorąco, coś go bolało. Musiał pójść o łazienki, zmienić piżamę na cieplejszą albo włożyć pod głowę dodatkową poduszkę. Mama Dudusia nie dawała się jednak nabrać na jego sztuczki. Po raz kolejny życzy synowi słodkich snów i każe liczyć owce. Metoda stara jak świat i (zazwyczaj) skuteczna. Na Dudusia także powinna podziałać. Kłopot w tym, że owce pojawiły się nie tylko w wyobraźni chłopca. One naprawdę przeskakiwały nad jego łóżkiem! Sześćdziesiąt osiem owiec zawitało do pokoju chłopca. Ale czy to wystarczy, żeby Duduś zasnął?




Wielu rodziców uśmiechnie się pod nosem czytając opowieść o Dudusiu i przyglądając się książkowym ilustracjom. Na pewno im to coś przypomni. Bo wielu z nich przynajmniej raz spotkała sytuacja podobna do tej opisanej w książce. Ba! Wielu rodziców robiło pewnie podobne rzeczy w czasach dzieciństwa. Każdemu dziecku zdarzało się tak "testować" swoich rodziców. Owco, śpij! może sprawić, że wieczorne zasypianie nieco się skróci. A jednocześnie będzie miłym czasem do całej rodziny. Książka Kerry Lyn Sparrow wyciszy i uspokoi maluchy, które będą słuchać opisanej w niej historii. Przygoda Dudusia, choć fascynująca i interesująca, działa usypiająco na wszystkich, którzy będą ją czytać. Dzieci będą słychać tej historii, liczyć owce razem z jej bohaterem, a potem zasną i będą mieć piękne, kolorowe sny:)





Owco, śpij!
Kerry Lyn Sparrow
ilustracje Guillaume Perreault
tłumaczenie Tina Oziewicz
Papilon 2019
wiek 3+


 

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa pozycja :) mysle, ze za mojego dziecinstwa brakowalo takich ksiazek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealna książeczka na dobranoc. Moja córka lubi jak jej czytam o zwierzętach

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka dla dzieci, które mają problemy z zasypianiem, czyli dla mojego syna :) Te jego sztuczki, żeby tylko nie zasnąć są rozczulające z jednej strony, a z drugiej podnoszą rodzicowi ciśnienie i sprawiają, żę cierpliwość znajduje się na cienkiej nitce

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy podobny rytuał, choć nie zawsze skutkuje.😁 Ale Twoja propozycja bardzo mnie zainteresowała. Jest świetna. 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Już jakiś czas temu czytałam o tej książeczce i chyba nabędę ją, bo i grafika mnie przekonuje i tematyka :) Też mam w domu chłopca, który przez pewien czas w ogóle nie był zainteresowany snem o 22, a bywało, że i o 23 ;P Przeszło, minęło,ale książeczkę chętnie byśmy poczytali :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajna :) Idealna na dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas rutyna sprawdziła się dwa razy, a Kazik ma ja gdzieś 🤦 raz zaśnie o 19:30 innym razem o 23, ale bajek nie włączam 😂

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda bardzo zabawnie, chociaż nie wiem czy podpasowałaby moim dzieciakom (mają swoje ustalone elementy, które muszą być, bo bez nich nic nie jest fajne).

    OdpowiedzUsuń