środa, 12 września 2018

Enchantimals, czyli pewna dziewczynka obchodzi dziś urodziny!

Cztery lata temu, kiedy powstawał ten blog pojawił się tu wpis o pasjach pewnej trzylatki. Pasjonowały ją książki i lokomotywy, te pierwsze nadal zajmują w jej życiu bardzo ważne miejsce, te drugie zostały zdetronizowane przez lalki. Dziś ta dziewczynka obchodzi siódme urodziny i wczoraj, w ramach (przed)urodzinowego prezentu, dostała książki które o uwielbianym przez nią lalkom są poświęcone.


Tosia od roku zbiera lalki Enchantimals. Tym, którzy ich nie znają, spieszę wyjaśnić, że są każda z lalek to trochę dziewczynka, trochę zwierzę. Każda z nich ma również swojego zwierzęcego towarzysza. Tosia poznała je dzięki telewizyjnym reklamom, dostała pierwszą, potem dostała kolejne. Minął rok, uzbierała ich sporą kolekcję i bardzo chętnie się nimi bawi. Dlatego wiedziałam, że książki im poświęcone sprawią jej ogromną radość. I nie pomyliłam się. Trzy książki z wydawnictwa AMEET wywołały piski, okrzyki radości i zachwytu. Najpierw szybkie kartkowanie, potem kilka westchnięć, w końcu lektura i zabawa. Bo to książki nie tylko do czytania, ale również do zabawy.

Na początek wypada się poznać, dlatego Tosia czytanie rozpoczęła od EnchanTimals. Poznajmy się. W tej książce przedstawiono pięć głównych bohaterek tej historii, Felicity Fox, Sage Skunk, Danessę Deer, Bree Bunny i Patter Peacock. Towarzyszą im oczywiście zwierzęta (lis, skunks, jeleń, królik i paw). W książce każdej z bohaterek poświęcono trzy rozkładówki. Czytelniczki zaglądają do ich domów, poznają ciekawostki związane ze zwierzętami i dowiadują się w jaki sposób dziewczynka i jej przyjaciel lubią spędzać czas. 




Szansę na miłe spędzenie czasu z mieszkankami krainy Enchantimals daje ich fankom książka EnchanTimals. Scenki z naklejkami. Używając naklejek dziewczynki będą tworzyć nowy domek Patter, potem zagospodarują miejsce przed domem Danessy. Razem z Felicity i jej liskiem będą się ścigać z motylami, a na koniec zjedzą lody w towarzystwie Patter i Flapa. Wszystkie naklejki są wielokrotnego użytku, więc zabawa z tą książką będzie jeszcze lepsza i jeszcze dłuższa. Trudno może być jedynie dziecko od niej oderwać, ja miałam spory kłopot z zagonieniem Tosi do łóżka;)





A przed snem przeczytałyśmy jeszcze EnchanTimals. Nowy dom. Znamy tę historię z filmu, który kilkukrotnie emitowano w telewizji. Mimo to z przyjemnością przeczytałyśmy poświęconą tej historii książkę. I choć sama opowieść jest nam dobrze znana, to lektura i tak sprawiła nam radość. Co więcej, nie było to zwyczajne czytanie, ale również punkt wyjścia do rozmowy. Bo oprócz historii w książce znajdują się również pytania, na które dzieci po przeczytaniu tej opowieści powinny odpowiedzieć. Odpowiadając na nie dzieci nauczą się wczuwać w rolę innych i opowiadać o uczuciach. Świetna lekcja dla wszystkich. Dorosłym przemyślenie odpowiedzi na te pytania również nie zaszkodzi.




Radość na widok książek o Enchantimals była wielka. Tosia nie wiedziała po którą książkę sięgnąć najpierw. A kiedy w końcu się zdecydowała uśmiech nie schodził z jej twarzy. Tak, książki poświęcone lubianym przez dzieci bohaterom, to doskonały (a może nawet najlepszy) sposób na to, żeby nasze pociechy polubiły książki. Tosia lubi i bez takiego specjalnego zachęcania, ale bez wahania proponuję jej do czytania również tego typu książki. Taka lektura nie tylko jej nie zaszkodzi, ale także sprawi wielką przyjemność. O tę ostatnią przecież w czytaniu chodzi!

Książki z serii "EnchanTimals" znajdziecie tutaj


10 komentarzy:

  1. Śliczne są teraz te książeczki, aż szkoda, że nie mam już małych wnuków:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewczynki szaleją na punkcie ślicznotek, a te pierwszy raz widzę, jakie słodkie książeczki z zadaniami i czytanki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja szaleje jak widzi w telewizji reklamę. Zastanawiam się jednak nad takim zakupem. Ale najpierw muszę pozbyć się starych (brak miejsca)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla jubilatki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego i jeszcze więcej takich prezentów, które wywołują tyle uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdradze Ci sekret, ale ciiiiiiiNie wiem jak moja córka, ale ja jestem zauroczona tymi książeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne, że jako rodzic wiesz co dziecku sprawi przyjemność bądź to czym się interesuje. Wiele osób mających dzieci raczej prezentuje coś co wedle ich gustów będzie dobre dla ich dziecka. A wszystko trzeba unormować i ograniczyć. ;)

    Co do bajek i tych postaci - to ich nie kojarzę, może dlatego, że mam chłopca i nie oglądam telewizji, reklam. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o EnchanTimals, ale nigdy nie miałam styczności z tymi bajkami czy lalkami

    OdpowiedzUsuń
  9. My nie oglądamy tej bajki. Choć mam synków, to myślę, że byliby zainteresowani taką książeczką.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Karina bardzo lubi takie książki

    OdpowiedzUsuń