środa, 8 sierpnia 2018

"Kostek na wakacjach" (Wydawnictwo Debit)

Nie jestem fanką wylegiwania się na plaży. Gdyby nie Tosia robiłabym pewnie wszystko, żeby nad morze nie jeździć. Bo nad morzem (według mnie) dzieje się niewiele. Tak myślałam do dnia, w którym przeczytałam z Tosią czwarty tom przygód psa Kostka...


Kostek to niewielki pies, który chodzi w bereciku i przyjaźni się ze skarpetką zwanym Panem Piętką. Sympatyczny psiak przeżywał już przygody na wsi, na teatralnej scenie, a nawet na nartach. O niczym oczywiście nie wiedzieli jego opiekunowie. Oni, co prawda, dziwili się dlaczego każdego dnia w pobliżu legowiska pupila znajdują się jakieś dziwne przedmioty, ale nie dopuszczali do siebie, że mogą one mieć cokolwiek wspólnego z Kostkiem. A jednak, wszystko było sprawką psiaka. Tak samo było i tym razem, nie zdradzę oczywiście z czym Kostek wrócił do domu, ale opowiem Wam kilka szczegółów z fabuły tego tomu. Nasi bohaterowie korzystając z pięknej pogody postanawiają wybrać się na plażę. Sprawa wydaje się prosta, ale... przy Kostku i Panu Piętce nudzić się nie można. Pierwsze problemy pojawiają się już przy okazji wyboru kąpielówek. Kostek własnych nie posiada, więc "pożycza" je od Pana Wyglansowanego. Są oczywiście za duże, ale pies nie zapomniał spakować również taśmy klejącej, więc udaje mu się opanować sytuację. Trudności jednak się mnożą i nie pozwalają na spokojny wypoczynek w cieniu palm. Bo jak tu wypoczywać kiedy w morzu grasuje rekin? Jak leżeć bezczynnie, kiedy Pan Piętka chce budować zamek z piasku? I jak cieszyć się słońcem, kiedy zasłania je nam piracka rodzina szukająca skarbu?! Nie da się! Ale czy Kostek chciał odpoczywać? Przecież ten pies uwielbia przygody! A my o tych przygodach lubimy czytać! Razem z Kostkiem doświadczać niezwykłych rzeczy, często się uśmiechać, a czasem trochę denerwować! Przede wszystkim jedna dobrze się bawić!



Czy tę książkę można czytać tylko na plaży? Oczywiście, że nie! Można czytać ją przy każdej okazji, bo to historia sympatycznego psa to doskonała lektura. Prawda jest taka, że Alex T. Smith pisze tylko dobre książki. Świetna narracja, interesujące wydarzenia i zabawne ilustracje, właśnie za to lubimy Kostka. Po jego przygody sięgamy chętnie jeszcze z jednego powodu. Ta książka jest pełna przygód, a jednocześnie ma bardzo mały format. Bez problemu zmieści się w torebce, więc można go wszędzie ze sobą zabrać. Dzięki temu Kostek przeżyje kolejne przygody, a i Wy nie będziecie się z nim nudzić! Z nami często podróżuje autobusem i chyba mu się podoba. A Wy, dokąd zabierzecie Kostka i Pana Piętkę?




Kostek na wakacjach
Alex T. Smith
tłumaczenie Anna Niedźwiecka
Wydawnictwo Debit, 2018

 


9 komentarzy:

  1. Świetna książka, całkiem niedawno ją zamówiłam dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubimy takie przygodowe ksiażeczki- zapisuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, proste ilustracje. Z chęcią przeczytalibyśmy jego przygody ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. książeczki mozna czytać wszędzie :) dziecko powinno mieć taką swiadomość, a książeczka wygląda cudnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwierzysz że my jeszcze żadnej z tych książek nie mieliśmy

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś czuję, że książka spodobałaby się mojej córce. Ona lubi takie przygody.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki nie znam, co do plaży to kocham się plażować ale lubię też czynny wypoczynek, a tłumów na plażach niestety nie znoszę :-)

    OdpowiedzUsuń