czwartek, 5 lipca 2018

Lato z komiksami!

Czy Wy też długo wybieracie książki, które zabierzecie ze sobą na wakacje? Ja, co roku, w okolicach maja zaczynam się zastanawiać, jakie tytuły ze sobą wziąć. Sprawa jest o tyle ważna, bo nie korzystam z czytnika, więc jeśli wybór będzie nietrafiony, to albo będę rozpaczliwie szukać innej lektury, albo przemęczę się z tą, która mi się nie spodoba;) Robię tak odkąd pamiętam i teraz to planowanie wakacyjnych lektur przeniosłam również na Tosię. Te, o których chcę Wam dziś opowiedzieć, Tosia już przeczytała, ale być może Wasze dzieci jeszcze szukają wakacyjnych lektur, więc spieszę i polecam te! 


Komiksy z wydawnictwa Egmont są z nami od dawna, regularnie przeglądamy zapowiedzi w poszukiwaniu tych, które jeszcze nie znamy. Tak właśnie trafiłyśmy na nowy tom komiksów o Smerfach i pierwszy w naszej kolekcji komiks o My Little Pony. Tosi bardziej spodobał się ten pierwszy. Powód  jest mi doskonale znany, ona nigdy nie była zagorzałą fanką kucyków. Zdecydowanie wolała Smerfy i w tym przypadku sympatię do niebieskich stworków potwierdziła.

W wydanym niedawno tomie Smefruś znaleźć można cztery historie. Pierwsza, najdłuższa dała tytuł całej książce. Z niej czytelnicy dowiedzą się jak to się stało, że do Wioski Smerfów trafił Smerfuś. Przyznajcie się, że Was także zawsze to zastanawiało;) I jak się okazuje, Smerfusia wcale nie urodziła Smerfetka. Smerfusia przyniósł bocian! Zrobił to jednak przez pomyłkę, było z tym spore zamieszanie, a bocian nawet przesyłkę miał odebrać, ale... jak to się skończyło chyba wiecie, ale przeczytać i tak warto. Choćby po to, żeby zobaczyć, jak przez zajęte Smerfusiem Smerfy, potraktowany został Gargamel. Tego chyba odwieczny wróg niebieskich stworków się nie spodziewał! Trzy kolejne historie są równie zabawne, choć od Smerfusia dużo krótsze. Wśród nich znalazła się opowieść o Pracusiu, historia malowania Wioski Smerfów i zabawy w Wiosce Smerfów, na której pojawił się... Gargamel!




Równie interesująca jest książka z komiksowymi historiami o kucykach. My Little Pony lubią chyba wszystkie dziewczynki (oprócz Tosi). Choć i Tosia kucyki rozróżnia bez problemu i zna imiona wszystkich bohaterek. Teraz miała okazję przeczytać pierwszą książkę o ich przygodach. A przygód kucyki miały sporo. Wśród czterech opublikowanych w tej książce, naszą uwagę zwróciła druga, której bohaterem jest Iron Will. Minotaur przychodzi do kucyków, bo żona wyrzuciła go z ich labiryntu. Dlaczego? Uznała, że Iron Will jest zbyt agresywny. Jego ostatnią deską ratunku okazują się kucyki, które mają pomóc mu się zmienić. Łatwo nie będzie, pojawią się nerwy, wątpliwości. A jakie będzie zakończenie? Tego dowiecie się z książki! Lektura na wakacje doskonała, ale ze względu na komiksową formę jest to raczej propozycja dla dziewczynek, które samodzielnie czytają.




Tosia chętnie sięga po komiksy. Ich lektura sprawia jej przyjemność, a fakt, że opowiadają one o znanych jej bohaterach, tylko te przyjemne odczucia wzmaga. Dzięki niej do komiksów przekonałam się również ja i teraz... czytamy je razem :) 

A Wasze dzieci lubią komiksy?

Smerfuś
scenariusz i reżyseria Peyo
tłumaczenie Maria Mosiewcz

My Little Pony. Przyjaciółki na zawsze
tłumaczenie Jacek Drewnowski

Egmont, 2018

 

10 komentarzy:

  1. Wybranie książki na wakacje to jeden z najtrudniejszych etapów dla mnie i dla córki. Plus jest taki, że wyjeżdżając w Polskę i tak zawsze wracam z torbami nowych książek. Uwielbiam buszować po namiotach z okazjami. Tam zawsze, ale to zawsze znajdą się jakieś perełki!
    P.S. Twoje propozycje z pewnością przypadłyby do gustu mojej Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubimy z córka komiksy :) komiks o smerfach pamietam jeszcze ze swojego dzieciństwa, uwielbiałam go! Koniecznie muszę pokazać go mojej córce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam komiksy, moje dzieci też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Smerfach byliśmy kiedyś w kinie - i Bąbel był zachwycony. Myślę, że wersja komiksowa też przypadłaby mu do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! nawet nie wiedziałam że takie robią, kiedyś uwielbiałam komiksy, od lat żadnego nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak Rozalka nauczy sie sama czytac to pewnie siegnie bo komiksy, bo to jednak prosta lektura. Ten o MLP na pewno by jej sie spodobal :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje dzieci ostatnio pokochały komiksy

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje dzieci jak były małe to chętnie chwytały za komiksy, zwłaszcza z udziałem ulubionych filmowych bohaterów. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas na razie komiksy się jakoś nie sprawdzają, może jak syn jeszcze trochę podrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My dopiero poznajemy komiksy. Moi są na etapie czytanie codziennie tej samej książeczki (szczególnie Emil) i trudno przemycić coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń