środa, 27 czerwca 2018

"Tutu. Opowieść o śwince, która marzyła o rajskiej wyspie" (Wydawnictwo Literatura)

Każdy człowiek chce być akceptowany przez swoje otoczenie. Nikt nie chce być obiektem kpin, nie chce być obrażany i wyśmiewany. Każdy chce mieć przyjaciół. Tutu, choć jest świnką, ma podobne marzenia.


Niestety, nikt nie chce się z nią zaprzyjaźnić. Co więcej, wszyscy się z niej śmieją i nazywają piegusem. Bo Tutu jest nieco inna, niż pozostałe świnki mieszkające w zagrodzie. Tutu ma plamki. Taka już się urodziła i, choć nam wydaje się to absolutnie normalne, inne zwierzęta się z niej śmieją. Wsparcie dają jej jedynie mama (której absolutnie nie przeszkadza to, że córeczka wygląda nieco inaczej) i Basia, córka gospodarzy. Dla nich Tutu jest piękna i wyjątkowa. Mimo to mała świnka nie czuje się w pełni szczęśliwa. Brakuje jej przyjaciół, chciałaby być akceptowana przez otoczenie. Chciałaby być szczęśliwa. Nadzieję na osiągnięcie szczęścia daje jej Basia. Dziewczynka opowiada Tutu o obejrzanym niedawno filmie. Pokazano w nim Wyspę Świnek! Tam w zgodzie żyją bardzo różne świnki i wszystkie są szczęśliwe. Tutu bardzo chciałaby kiedyś tę wyspę odwiedzić, jednak czeka ją długa droga... Najpierw trafi do Małego Zoo, będzie ulubienicą odwiedzających je osób, ale jej szybki wzrost będzie również zmorą właścicieli zoo. Dlatego Tutu stamtąd ucieknie. Jej towarzyszem i przewodnikiem będzie... szczur Radek. Razem wyruszą w rejs w kierunku Wyspy Świnek. Radek jednak na nią nie dotrze, bo... Nie, tego nie zdradzę. Sprawdźcie sami, co tam dokładnie się stało i dlaczego na ostatnim etapie wędrówki Tutu towarzyszył legwan Leonard.



Opowieść o Tutu to lektura obowiązkowa dla wszystkich dzieci. Nauczy (choć mam nadzieję, że jedynie przypomni) im, że nigdy z nikogo nie można się wyśmiewać. Pomoże na pewno również tym, którzy sami zmagają się z brakiem akceptacji ze strony otoczenia. Przygody Tutu podkreślają wagę przyjaźni, bo właśnie z życzliwymi nam osobami łatwiej jest osiągnąć sukces i spełnić marzenia. 

Bardzo lubimy książki Barbary Gawryluk. Mają swój niesamowity klimat i bardzo podobają się Tosi. Z tą było tak samo. Historia Tutu wzruszyła ją i śmieszyła. Spodobali jej się przyjaciele świnki i przygody, które spotkały główną bohaterkę. Zachwyciły ją bardzo kolorowe ilustracje Eli Śmietanki, na których można zobaczyć wszystkie odwiedzone przez Tutu miejsca. Nie można odmówić im uroku, są naprawdę bajkowe! Przeczytajcie tę książkę ze swoimi dziećmi, dzięki takim mądrym lekturom można wychować mądrych ludzi!



Tutu. Opowieść o śwince, która marzyła o rajskiej wyspie
Barbara Gawryluk
ilustracje Ela Śmietanka
Wydawnictwo Literatura, 2018
wiek 5+


 

12 komentarzy:

  1. Jaka piękna jest ta książeczka! Zapisuję pozycję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mi się spodobała świnka! Lubię, gdy książki są o przyjaźni, to bardzo ważne dla czytających je dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są takie wydania dla dzieci! *.* Aż żałuję, że już nim nie jestem :<
    Sama nie mam jeszcze dla kogo kupować takich książek...

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie książki są bardzo pouczające i pokazują dla dzieci, że choć każdy człowiek jest inny to nie znaczy gorszy. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna i bardzo mądra książeczka.Porusza bardzo ważne tematy.Wiele dzieci czuje się też nie akceptowanych z powodu różnych sytuacji. Śliczne ilustracje Zapisuję tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wydana ta książeczka a i temat istotny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takich książek o tolerancji i akceptacji inności powinno być jak najwięcej. Ale mając informacje o tym, co się dzieje w polskich szkołach (Już siostra jest nauczycielką) - chyba niestety nie wszystkie dzieci je czytają :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealnie aby bajki uczyły jakis wartości. dziś o to coraz trudniej, więc może i ta świnka jest światełkiem w tunelu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ilustracje są cudowne, uwielbiam dziecięce książeczki

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka o ważnej tematyce. Uwielbiam dziecięce bajki z przesłaniami. Duzo lepiej trafiaja do dzieci niż same rozmowy. Po przeczytaniu mamy idealny moment pogaduszki. Ilustracje śliczne

    OdpowiedzUsuń