poniedziałek, 18 czerwca 2018

"La La Lalki" (Teatr Animacji)

Każde wyjście do teatru to dla Tosi duże przeżycie. Lubi oglądać spektakle dla dzieci, ja widzę, że sprawia jej to przyjemność i dlatego robię wszystko, żeby jej zainteresowanie teatrem rozwijać i podsycać, a z drugiej strony zależy mi również na tym, żeby jej do teatru nie zniechęcić. 

Pomocą służy mi poznański Teatr Animacji, którego spektakle dają na szansę na przeżycie czegoś naprawdę wyjątkowego. Każda wizyta w jego gościnnych progach to nowa, zupełnie inna przygoda. Tym razem było tak samo, choć przez chwilę miałam wątpliwości, czy spektakl La la laki to na pewno propozycja dla niej.


Najnowsza premiera Teatru Animacji nie jest bowiem tradycyjnie rozwijającą się opowieścią. Mamy tu raczej zbiór luźno połączonych piosenek, które łączy wspólny mianownik. Śpiewają je lalki, które są również bohaterami spektaklu. Nie zostały one jednak specjalnie na ten spektakl wykonane. Malina Prześluga (autorka tekstu) i Artur Romański (reżyser spektaklu) dali drugie życie lalkom, które od lat zalegają w teatralnych magazynach. Leżą tam pokryte kurzem i pajęczynami marząc o powrocie na scenę albo wspominając dobre czasy, kiedy były gwiazdami. Mnóstwo w nich żalu i goryczy. Jedne są smutne, inne bywają niegrzeczne, a nawet agresywne. Niektóre z nich przypominają, że bez lalkarza nie istnieją. Inne próbują lalkarzem dyrygować, grożą mu albo próbują go zmienić na (ich zdaniem) lepszego. Smutny to widok... Lalka to tylko lalka, zabawki kiedy się znudzą albo kiedy dzieci z nich wyrosną również trafiają do piwnicy. Teatralne lalki dostały jednak drugie życie i świetnie to wykorzystały. Oczywiście dzięki aktorom. Ci po raz kolejny udowodnili, jak fantastyczny jest zespół poznańskiego Teatru Animacji. Dobrze śpiewają, doskonale współgrają z obecnym na scenie zespołem muzycznym, świetnie się ruszają. Raz są lalkarzami dającymi życie lalkom, innym razem sami stają się lalkami, poruszając się w charakterystyczny dla nich sposób. Ożywiają pacynki, kukiełki i marionetki. Podbijają serca i wzbudzają zachwyt młodszych i starszych widzów. Spoglądałam kątem oka na Tosię, widziałam jak bardzo była przejęta, a jednocześnie zachwycona. Chciałaby, żeby teatr zawsze budził w niej takie emocje.

Czy La la lalki to spektakl dla wszystkich? Wydaje mi się, że nie, a już na pewno nie jest to przedstawienie dla dzieci młodszych, niż grupa docelowa (tę Teatr Animacji określił jako widzów w wieku 7+). Tosia siedmiu lat jeszcze nie skończyła, ale przedstawień widziała sporo, więc ona ideę La la Lalek zrozumiała. Słyszałam jednak za plecami głosy znudzonych, a nawet przestraszonych maluchów. Dlatego apeluję do rodziców, sprawdzajcie kategorię wiekową, kiedy wybieracie się z dzieckiem do teatru. Zabierając je na spektakle dla nich za trudne nie tylko marnujecie czas i pieniądze, ale przede wszystkim jesteście na najlepszej drodze do tego, żeby dziecko do chodzenia do teatru zniechęcić. A tego przecież nie chcecie! 





Zdjęcia pochodzą ze strony Teatru Animacji
(fot. Jakub Wittchen)

La la Lalki
Malina Prześluga
reżyseria Artur Romański
muzyka Tomasz Lewandowski
  premiera 9 czerwca 2018 r.

Teatr Animacji w Poznaniu

17 komentarzy:

  1. Nie mamy u siebie niestety prawdziwego teatru ale dawniej często chodziłyśmy na spektakle do MDKu. Teraz moja 10 latka nie jest już zbyt chętna bo zazwyczaj przedstawienia są "dziecinne".

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas w przedszkolu często dzieci jeżdżą do teatru, a my ostatnio byliśmy na muminkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią wybrałabym się do teatru bo za dziecka lubiłam

    OdpowiedzUsuń
  4. Teatr to wspaniałe miejsce, warto zabierać tam dzieci

    OdpowiedzUsuń
  5. Za teatrem niespecjalnie przepadam. Być może nie obejrzałam jeszcze sztuki, która by mi się spodobała :)Jednak warto poznawać takie "środki" kultury aby przekonać się samemu lub pokazać dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie wyjścia są wspaniale. Do dziś pamiętam wycieczki do teatru za dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam teatry a zwłaszcza te z przedstawieniem dla dzieci. Gdy byliśmy na "Jasiu i Małgosi" sama nie wiem kto był pod większym wrażeniem 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja córka uwielbia wypady do teatru, byliśmy już dwa razy i była zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przedstawienie wiekowo jeszcze nie dla nas - ale na coś dla maluchów chętnie byśmy się wybrali :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, przeszłabym się do teatru! Wieki nie byłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Teatr to niezywkła przygoda dla dzieci, pamiętam w jakich emocjach był synek po pierwszym przedstawieniu

    OdpowiedzUsuń
  12. "La la lalki" są wyjątkowe pod wieloma względami. Świetne tekst Maliny Prześlugi oraz bardzo dobra muzyka Tomka Lewandowskiego wprowadzają małego widza w dobry nastrój. Mój syn ma 5 lat, obejrzał z zaciekawieniem spektakl i do tej pory śpiewa, że "cudowne, małe brzdące niestety są pierdzące..." �� Myślę, że zwrócenie uwagi na kategorię wiekową jest ważne, jednak jak się okazuje, ważna jest również wrażliwość na sztuke. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bo Tosia siedmiu lat też jeszcze nie ma.

      Usuń
  13. Dla mnie samej wyjście do teatru to niesamowite przeżycie, a co dopiero dla dziecka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dawna wybieramy się do teatru i jakoś nie możemy dotrzeć. Na początek na naszym celowniku jest Roszpunka :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. To musi być naprawdę świetny spektakl. Chętnie bym go zobaczyła :) Mój synek jest oczywiście jeszcze o wiele za mały na takie rozrywki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też czasem mam ochotę zabierać moje dzieciaki na coś ze starszej kategorii wiekowej. Rzeczywiście - może się to obrócić przeciwko mnie, jak napisałaś

    OdpowiedzUsuń