czwartek, 7 czerwca 2018

"Co się stało?" (Wydawnictwo Widnokrąg)

Jestem osobą, której często zdarza się coś rozlać albo rozsypać, uderzam się o biurko, potykam się o wystający kamień;) Taka już moja uroda, a moje dziecko ten talent po mnie odziedziczyło. Ona również przewraca się na zdarte już kolano albo rozlewa sok. Kiedy jesteśmy świadkami tej sytuacji najczęściej pytamy, dlaczego nie uważała, ale kiedy widzimy jedynie skutek na usta ciśnie się tylko jedno zdanie: CO SIĘ STAŁO?


Odpowiedzi bywają oczywiście różne, raz bardziej, innym razem mniej kreatywne. Od pewnego czasu, kiedy nie wie, co na nasze pytanie odpowiedzieć, może wspomóc się książką. Jaką? Którąś z książek z serii "Co się stało?" wydanej przez Widnokrąg. Książki są trzy, a każda z nich dotyka nieco innej tematyki. Pierwsza, wydana jeszcze w 2017 to "Małe wypadki", w tym roku dołączyły do nich "Wielkie plamy" i "Straszny bałagan". Tekstu nie ma tu wiele, bo jak to mówią, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Sprawę trzeba szybko wyjaśnić, rozwiązać, szybko zapomnieć i nigdy podobnych błędów nie popełniać. Dlatego i tutaj zdania uzupełniające, a raczej tłumaczące to, co widzimy na ilustracjach, są krótkie, zwięzłe i bardzo treściwe. Spodnie brudne od farby wytłumaczyć można słowami: "Tata wreszcie pomalował moją huśtawkę". Wystające z fotela sprężyny, to oczywiście efekt tego, że rodzice nie chcą kupić dzieciom trampoliny. A oklejone plastrami palce to skutek grzebania w szufladach. Z tych książek dowiedzieć się można również, dlaczego dzieciom czasem brakuje zębów, jak to się dzieje, że rozbijają się wazony i pękają żarówki albo dlaczego czasem dzieci mają całą buzię (i nie tylko) umazaną keczupem. Oj, wesoły jest czas spędzony z tymi książkami. Najpierw w oczy rzuca się ilustracja, na niej dziecko, a potem dostrzegamy wypowiedź i czytamy wyjaśnienie tego, co zobaczyliśmy. Uśmiech powstrzymać będzie trudno!



Tosia nie mogła się od tych książek oderwać. Tym samym rozwiała moje obawy, czy dziecko w jej wieku mogą te książki jeszcze zainteresować. Otóż mogą i to bardzo! Tosia czytała, śmiała się, a część odpowiedzi zapamiętała i może używać w życiu codziennym. Ale serię "Co się stało?" mogą czytać dzieci znacznie od Tosi młodsze. Te słodkie, małe rozrabiaki, które potrafią umazać się szpinakiem, zderzyć się z latarnią i obciąć włosy ukochanej lalce. Tacy sami są bohaterowie tych książek, dlatego mali czytelnicy szybko się z nimi zidentyfikują. A rodzice? Rodzice albo chwycą się za głowę widząc jak wiele jeszcze przed nimi, albo uśmiechną się pod nosem, bo przecież oni już to wszystko przeżyli z własnymi dziećmi;) A Wy? Do której grupy się zaliczacie?




seria "Co się stało?"
Małe wypadki
Straszny bałagan
Wielkie plamy

Karolina&Hans Lijklema
Wydawnictwo Widnokrąg, 2018

11 komentarzy:

  1. Bardzo fajne książeczki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. ekstra seria dzięki za odkrycie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesują mnie te książeczki! Zapisuję na listę, bo bardzo podoba mi się temat i kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sympatyczne książeczki fajnie kolorowo wydane :D i cos można zrozumieć i wytłumaczyć w łatwy i prosty sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zabawne są te odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauważyłam, że mój syn też lubi takie książki, które są w pewien sposób interaktywne - angażują do odpowiedzi, dyskusji, zgadywania, itd.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Ci za inspiracje, za chwilę będą idealne dla mojego syna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam takie w domu są super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna ta seria, zazdroszczę zbioru

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe książeczki. Synkowi również zdarzają się małe "wypadki"a to coś mu wypadnie z rąk, a to się przewróci.Gdy placze lub ma focha, pytamy "Co się stało?" �� Bardzo fajne publikacje ��

    OdpowiedzUsuń