sobota, 7 kwietnia 2018

"Cat in the book" (Centrum Edukacji Dziecięcej)

Angielskiego Tosia zaczęła uczyć się w przedszkolu. Poznawała podstawowe słówka i zwroty. Teraz jego naukę kontynuuje w szkole. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie wkuwa reguł gramatycznych i nie pisze wypracowań na minimum 200 słów. Na razie jest to dla niej zabawa i chciałabym, żeby jak najdłużej pozostało. Już w przedszkolu lubiła się uczyć angielskiego, ale w szkole ta sympatia jeszcze wzrosła. Zadaje mnóstwo pytań, chce uczyć się kolejnych słówek i słuchać piosenek w języku angielskim. Widać, że sprawia jej to radość, nie ma więc powodów, żeby jej żądzy wiedzy nie wspierać. Dlatego wspieramy, a pomagają nam w tym (oczywiście) książki.


Pamiętacie Elementarz w podskokach, który jesienią ubiegłego roku wydało Centrum Edukacji Dziecięcej (KLIK)? Pisałam wtedy, że to najlepszy z dostępnych na rynku wydawniczym elementarzy i zdania nie zmieniam. A teraz ma towarzysza, bo właśnie ukazał się Cat in the book. Elementarz języka angielskiego. Książka, której naprawdę warto przyjrzeć się z bliska! Na okładce widzimy wesoły autobus, jego pasażerowie, wśród których widzimy dwoje dzieci, lemura, koalę, a nawet dinozaura, będą towarzyszyć dzieciom poznającym język angielski. 



Książka została podzielona na dwanaście rozdziałów. Każdy z nich obejmuje jeden temat. W nich dzieci poznawać będą między innymi liczby i kolory. Dowiedzą się jak po angielsku mówi się na poszczególnych członków rodziny, jak nazywają się zabawki i zwierzęta oraz jak brzmią w języku angielskim nazwy ich ulubionego jedzenia. Każda część podzielona została na sześć działów:

  • Let's start, który ma formę słownika obrazkowego i przybliża dzieciom słówka z danej dziedziny,
  • Let's teach, to instrukcja dla nauczycieli i rodziców, w której przeczytać można wskazówki dotyczące działań w kolejnych podrozdziałach,
  • Let's practice, to dwa ćwiczenia, które zachęcają dzieci do utrwalania i używania słownictwa wprowadzonego w pierwszej części,
  • More practice, tu znaleźć można więcej ćwiczeń, są one również trudniejsze od tych z poprzedniej części,
  • Let's read, tutaj dzieci uczą się rozpoznawać alfabet i poznają kolejne słowa,
  • Let's sing, nie ma nauki angielskiego bez piosenek, więc i tu się pojawiają!

Poszczególne podrozdziały pojawiają się zawsze w tej samej kolejności. Dzięki temu struktura elementarza jest bardzo przejrzysta i spójna, a jednocześnie nie jest dla dzieci nużąca. Tosi ta powtarzalność bardzo się spodobała i chętnie poznawała kolejne słówka. Ba! Wzięła nawet zeszyt i słówka, których nie znała postanowiła do niego przepisać. A ja starałam się jej w nauce towarzyszyć. Ewa Cisowska, autorka elementarza, założyła zresztą udział rodziców. W każdym rozdziale znajdą oni garść porad i wskazówek jak uczyć dziecko, jak bawić się z nim, a jednocześnie utrwalać słówka. Poza tym autorka książki proponuje również zabawy dzięki którym dzieci nie tylko będą uczyć się angielskiego, ale również lepiej poznawać siebie, własną rodzinę i oczywiście świetnie się bawić.




Napisałam wcześniej, że nauka powinna być przyjemnością. The cat in the book ten postulat realizuje. Ciekawe słownictwo, różnorodne ćwiczenia i piosenki, których wcześniej nie znałyśmy. A do tego fenomenalne (jak zwykle) rysunki-wyklejanki Joli Richter-Magnuszewskiej. Piękne kolorowe ptaszki, sympatyczne potwory, uśmiechnięty ślimak, zamyślona ryba. A na koniec symbole Wielkiej Brytanii. Od królowej po fish and chips oraz słownik ze wszystkimi słówkami, które pojawiły się w elementarzu. Każdy trafi na coś o czym mógł wcześniej nie słyszeć. A jeśli już o słuchaniu mowa, to muszę dodać, że do książki dołączona została płyta z nagraniami słówek i piosenek. Nie ma więc obaw, że dziecko nauczy się nieprawidłowej wymowy!


Książek do nauki angielskiego jest wiele, a nam i tak najbardziej spodobała się ta. Dlaczego tak się stało? To wyjaśniłam już wcześniej. Uczy, bawi, a jednocześnie ma niesamowite ilustracje i jest pięknie wydana. Jedno jest pewne, jeśli ktoś ma stawiać pierwsze kroki w stronę biegłej znajomości języka angielskiego, to tylko w towarzystwie kota z książki :)




Cat in the book. Elementarz języka angielskiego z płytą CD
Ewa Cisowska
ilustracje Jola Richter-Magnuszewska
Centrum Edukacji Dziecięcej, 2018

11 komentarzy:

  1. Bardzo fajna książeczka. Moja córcia tez szybko chłonie angielski 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda świetnie ta książeczka, sama chyba sobie ją sprawie jak chłopaki trochę podrosną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Tosia dorośnie będzie znała perfekt język angielski, przedszkola i szkoła , extra :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna i ciekawa książeczka.Mój dwuletni synek uwielbia uczyć się angielskiego, więc taka książeczka sprawiłby mu radość.;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba ją zakupię, przydałaby nam się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię takie książki, mój syn zna kolory tylko po angielsku, po polsku nie chce się nauczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za tą recenzję. Byłam bardzo ciekawa tej książki i wiem, że po nią sięgniemy z synami :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie nie korzystamy z elementarzy. Syn uczy się angielskiego i rosyjskiego przez zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fenomenalna pozycja! Kiedy syn trochę jeszcze podrośnie pewnie ją kupimy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam już kilka pozytywnych opinii na temat tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ksiązeczka :) Jak dla mnie jedna z najlepszym dla takich maluchów do nauki angielskiego.

    OdpowiedzUsuń