piątek, 16 lutego 2018

Nietypowy portal internetowy. "Zamieniłem brata przez internet" (Dwukropek)

Z rodzeństwem mam doświadczenie niewielkie, żeby nie powiedzieć żadne. Jako jedynaczka i matka jedynaczki mogę opierać się jedynie na obserwacji innych rodzeństw. I jak to często w życiu bywa, również tutaj zdarzają się rodzeństwa bardzo zgrane, takie, które skoczyłyby za sobą w ogień, ale są i takie, które szczerze się nie znoszą i gdyby tylko mogły zrezygnowałyby z posiadania brata lub siostry. I pewnie każdemu z nich, przynajmniej raz, przeszła przez głowę myśl, że lepiej byłoby mieć innego brata albo inną siostrę...

A gdyby była możliwość założenia konta na portalu internetowym, wpisania odpowiednich parametrów, konkretnych cech i otrzymania zupełnie nowego brata? Skorzystalibyście?


Jonny, bohater książki Jo Simmons, taki portal znalazł. Portal Zamiana Rodzeństwa (www.zamianarodzenstwa.pl) reklamował się jako ten, który dzięki szeregowi specjalistów dopasuje każdemu użytkownikowi idealnego brata lub idealną siostrę. Jonny, któremu starszy brat nieustannie dokuczał, podejmuje decyzję i zamawia nowego brata. Nie musi długo czekać, Ted (jego dotychczasowy brat) znika, a jego miejsce zajmuje Mervyn. Chłopak wydaje się całkiem sympatyczny, mama ma głowę zajętą czymś innym i nie zadaje dodatkowych pytań, więc bracia mogą się lepiej poznać i zaprzyjaźnić. Niestety, okazuje się, że Mervyn mimo wielu zalet, ma jedną zasadniczą wadę. Jaką? Jest syrenem! Kiedy tylko woda dotknie jego ciała, jego nogi zmieniają się w syreni ogon! Katastrofa jest bliska, więc Jonny może zrobić tylko jedno, odesłać nowego brata do siedziby portalu. Na kolejnego brata nie musi czekać długo, niestety on również nie spełnia wymagań, tak samo następny i jeszcze kolejny... Jeden z nowych braci okazuje się być przebraną siostrą, więc sytuacja wydaje się beznadziejna, a mama zaczyna być coraz bardziej podejrzliwa... Jak Jonny sobie z tym wszystkim poradzi? Którego brata wybierze? Wszystkiego dowiecie się czytając Zamieniłem brata przez internet.

Dla kogo jest ta książka? Dla tych, którzy mają problemy z rodzeństwem? Dla tych, którzy z rodzeństwem dogadują się świetnie? Myślę, że powinien przeczytać ją każdy. Zarówno chłopcy, jak i dziewczyny. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Nie tylko po to, żeby zastanowić się, jak wygląda sytuacja w ich rodzinie. Warto przeczytać tę książkę również dlatego, że to po prostu interesująca lektura. Dobrze napisana, pełna zaskakujących zwrotów akcji, przepełniona humorem, a jednocześnie skłaniająca do refleksji. To jedna z tych książek, które zdecydowanie przeczą temu, że literatura młodzieżowa jest nudna i niczego ciekawego nie oferuje. Bo oferuje sporo, oprócz świetnej zabawy daje również szansę na przemyślenie kilku spraw. A tego właśnie od książek oczekujemy.






Zamieniłem brata przez internet
Jo Simmons
ilustracje Narhan Reed
tłumaczenie Katarzyna Rosłan
Wydawnictwo Dwukropek, 2018


Dwukropek na FB

12 komentarzy:

  1. Ciekawa książka, domyślam się jak to skończy, ale warta na pewno przeczytania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej skorzystałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super propozycja zwłaszcza dla nas

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę, że jednak większość rodzeństw byłaby w stanie skoczyć za sobą w ogień. Widzę po sobie - przez większą część życia nie potrafiłam dogadać się z bratem. A i tak zawsze stawaliśmy w swojej obronie, gdy tylko coś się działo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. NA pewno ciekawa książka, dla rodzeństwa, żeby przekonało się, że to które się ma jest najlepsze :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy pomysł, rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam, nie słyszałam - sama bym przeczytała z ciekawości co tam sie w środku wyprawia i skonfrontowała z moim doświadczeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tematyka zapowiada się ciekawie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie książka urzekła! :-)

    Jo Simmons jest kobietą! ;-)

    OdpowiedzUsuń