piątek, 9 lutego 2018

Dzielny gryzoń nadciąga! "Królewna chomik. Harriet Niepokonana" (Mamania)

Niech Was nie zmyli brokat na okładce. Harriet to królewna XXI (jeśli nie XXII wieku). Próżno tu szukać pięknych sukien i drogocennych klejnotów. Tutaj, na każdej stronie czeka przygoda! Bo Harriet, choć jak przystało na chomika, jest niewielka, to odwagą mogłaby obdzielić niejednego królewicza i wszystkie królewny. Jak to możliwe? Wszystko za sprawą Szczurozjawy.


A Szczurozjawa pojawiła się w pałacu rodziców Harriet w dniu chrztu maleńkiej chomiczki i rzuciła na nią klątwę. W dniu dwunastych urodzin królewna miała ukłuć się kołowrotkiem i zasnąć na wieki. A jeśli nie na wieki, to przynajmniej do czasu, kiedy przybędzie książę, który pocałuje Harriet i zdejmie z niej czar. Zły czar Szczurozjawy złagodziły nieco myszowróżki chrzestne, ale rodzina Harriet i tak martwiła się tym, co stanie się w dniu dwunastych urodzin królewny. Sama królewna podeszła do sprawy klątwy nieco inaczej. Postanowiła wykorzystać dany jej czas do rzeczy, których robienie absolutnie królewnom nie przystoi. Dlatego Harriet opuściła dom i na grzbiecie swojej przepiórki Mumfreya ruszyła w świat. Tam walczyła z ogrami, skakała z klifów i budziła strach wśród smoków. Jak to możliwe, że ten maleńki chomik nikogo się nie bał? Królewna Harriet doskonale wiedziała, że żeby zły czar Szczurozjawy mógł się ziścić musi do dwunastych urodzin dożyć, więc jest nieśmiertelna. Chomiczka wykorzystała daną jej szansę. W końcu jednak nadchodzi dzień jej dwunastych urodzin, w pałacu pojawia się Szczurozjawa, która przynosi ze sobą kołowrotek. Coś jednak poszło nie tak, bo kołowrotkiem ukłuła się nie Harriet, ale Szczurozjawa! Działają jednak pozostałe zaklęcia, które rzuciły dobre myszowróżki. Zasypiają wszyscy mieszkańcy zamku, a okolicę zaczynają porastać kolczaste krzewu. Nie zasypia jedynie Harriet i to ona musi ruszyć w kolejną podróż. Jej celem jest znalezienie księcia, który pocałunkiem obudzi cały pałac. Przed chomiczką najtrudniejsza podróż w jej dwunastoletnim życiu...

Czy opisane przeze mnie wydarzenia czegoś Wam nie przypominają? Tak! Oczywiście, BAŚNIE! Tylko jak zdążyliście zauważyć baśniowe motywy zostały tu przedstawione w zupełnie inny sposób. Już sama główna bohaterka przeczy tradycyjnemu pojmowaniu królewien. Żadnych westchnień i lekcji gracji. Są miecze i pojedynki. Dzięki temu czytanie książki Ursuli Vernon sprawi przyjemność nie tylko dzieciom, ale również dorosłym. Wszyscy chętnie będą tropić kolejne nawiązania do dobrze znanych historii, którymi karmieni jesteśmy od wczesnego dzieciństwa. Tutaj zobaczymy je w zupełnie innym świetle. A to działa tylko i wyłącznie na korzyść tej książki, bo oprócz świetnie poprowadzonej historii, mamy tu jeszcze trochę gimnastyki dla naszej pamięci i wyobraźni.

Królewna chomik z każdym kolejnym rozdziałem zaskakuje bardziej. Nie spodziewałam się aż tak bardzo odwróconych baśni. Nie podejrzewałam, że książka będzie aż tak odważna i szalona. Czytając tę książkę zaśmiewałyśmy się do łez. Przy takiej królewnie trudno byłoby się nie śmiać. Jest odważna, pomysłowa i  absolutnie wyjątkowa. W formie i treści. Łączy elementy tradycyjnej powieści i komiksu. Ma znakomite, choć niezbyt kolorowe ilustracje i brokatową okładkę. A oprócz chomików, przepiórek i traszek pojawia się w niej również świnka morska! Do tego czcionka jest na tyle duża, że Tosia bez problemu mogła czytać ją samodzielnie. Już chyba wiecie dlaczego stała się jedną z naszych ulubionych lektur, prawda? I bardzo nas cieszy, że ma kolejne części, bo to oznacza tylko jedno, jeszcze więcej, jeszcze lepszych przygód!





Królewna chomik. Harriet Niepokonana
Ursula Vernon
tłumaczenie Barbara Łukomska
Mamania, 2018
Wiek 6+



 

20 komentarzy:

  1. Wreszcie jakaś bajka o chomiczkach :-))
    Duży ten prawdziwy chomik i jaki ładny :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe zwierzątko jako postać bajki

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze miałam pociąg do świnek rozetkowych. To chyba byłby jakiś buntownik w świecie chomików i gryzoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Można powiedzieć, że książeczka łamie stereotyp królewny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ mnie wciągnęła ta recenzja! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamo Tosi, dzięki Tobie/przed Ciebie nasza lista książek do dokupienia niebezpiecznie rośnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od niedawna mamy chomika wiec książka w sam raz dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna sympatyczna propozycja czytelnicza. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawie:) no i chomik w roli głównej....

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że ta książka wciagnelaby j mnie i Jasia. Lubimy historię o zwierzakach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka już mi się podoba. Poszukam jej przy następnej wizycie w bibliotece. Na razie czytamy Astrid Lindgren, ale wolałabym coś nowszego. Myślę, że królewna chomik spodobałaby się nawet moim chłopcom. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli coś wydaje Mamania, to biorę to w ciemno... ps. Jak się wabi świnka?

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam oglądać ilustracje w takich książkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię takie łamiące stereotypy historie :) Tradycyjne księżniczki są zazwyczaj nudne i przewidywalne - więc cieszę się, że pojawia się coraz więcej takich "z pazurem" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubimy szalone i odważne książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim synom spodobałaby się ta książka. Marzą o posiadaniu chomika w domu

    OdpowiedzUsuń