środa, 8 listopada 2017

Naprawdę wielka książka! "Gabinet anatomii" (Dwie Siostry)

Nigdy nie byłam pasjonatką biologii. Zaliczałam kolejne testy i sprawdziany bez problemu, ale również bez specjalnego zainteresowania. Nie fascynowały mnie pantofelki, nie wciągała ewolucja zwierząt. Ożywiałam się tylko wtedy, kiedy omawialiśmy sprawy mi bliskie, czyli kiedy mówiliśmy o człowieku.
Ale i to nie była dziedzina wiedzy, której poświęcałabym cały swój wolny czas. Teraz trochę żałuję, bo mnóstwo pytań związanych z ludzkim ciałem zadaje Tosia. Dlatego jadąc na Targi Książki postanowiłam, że wrócę stamtąd z jakąś książką poświęconą ciału człowieka. Ta, którą ostatecznie wybrałam przykuła moją uwagę dużo wcześniej.


O tym, że Tosia lubi książki z lupami wspominałam już wcześniej. Z drugiej strony, jest już na tyle poważną pannicą, że chciałam wybrać dla niej książkę, która ma nie tylko atrakcyjną formę, ale również wartościową treść.  
Te dwie rzeczy zgrabnie łączy w sobie wydany niedawno przez Dwie Siostry Gabinet anatomii. Okładka zwraca uwagę i zachęca do zajrzenia do środka. Jest bardzo kolorowa, widać na niej kości, mięśnie, jest ludzki szkielet, a nawet gałka oczna! W prawym górnym roku dostrzec można niewielką lupę. To oznaczać może tylko jedno: właśnie rozpoczyna się wielka anatomiczna przygoda! 

Na wyklejce znajduje się kieszonka, w które ukryto lupę. Lupa ma trzy soczewki, czerwoną przez którą widać szkielet, zieloną, która pokazuje mięśnie i  niebieską, dzięki której zobaczyć można narządy i naczynia krwionośne. 


Pierwsze strony przybliżają czytelnikom zasady korzystania z tej książki. Bo Gabinet anatomii to nie tylko obrazki do oglądania za pomocą kolorowych szkiełek, ale również fragmenty, w bardzo dokładnie (jak na książkę dla dzieci) opisano działanie ludzkiego ciała. 
Na początku zaprezentowano całe ciało, korzystając z lup będzie można dojrzeć szkielet, potem mięśnie, a na koniec narządy. Bystre oko wyłapie kręgosłup, nerki, a nawet serce. Po tym dość ogólnym spojrzeniu w głąb naszego ciała przyjdzie czas, żeby poznać je nieco lepiej. Zaczniemy od głowy, w niej kryje się rządzący naszym ciałem mózg, tam też znajdują się oczy, uszy, nos i zęby.




Na kolejnych stronach znowu sięgniemy po lupy, a potem przeczytamy interesujące, wnikliwe, a co najważniejsze, zrozumiałe dla dzieci opisy. Z nich dowiedzieć się można do czego służą zatoki przynosowe, za co odpowiedzialny jest rdzeń kręgowy i do czego potrzebny jest płat czołowy. Wszystkie części czaszki i mózgu zostały opisane, ale i zaznaczone na zamieszczonych w książce rysunkach. Podobnie wyglądają kolejne rozdziały. W nich, oprócz wspomnianej przeze mnie głowy, opisano również:
  • oczy i uszy
  • usta i nos
  • serce
  • żebra i płuca
  • jamę brzuszną
  • jak rozwija się dziecko
  • ręce i dłonie
  • nogi i stopy
Sporo, prawda? I brzmi poważnie. Ta książka nie puszcza oczka do czytelnika, niczego na siłę nie upraszcza, tłumaczy zawiłości funkcjonowania ludzkiego ciała w prosty, zrozumiały sposób. Jestem pod ogromnym wrażeniem staranności, z jaką wydano tę książkę. To lektura na lata, podręcznik anatomii dla uczniów. 




Gabinet anatomii zachwyca profesjonalizmem. To nie jest książka tylko dla dzieci. To książka dla wszystkich, których interesują kwestie związane z ludzkim ciałem. Ogromny format sprawia, że najlepiej czyta i ogląda się ją na podłodze. W tym dość komfortowym położeniu przyszli lekarze będą zaglądać w głąb ludzkiego ciała, dowiadywać się, dlaczego ich serce bije, jak funkcjonują płuca i jak działają nerki. Książka kryje w sobie mnóstwo sekretów, które czytelnicy będą odkrywać. A do okrycia jest wiele. Trzywarstwowe ilustracje stworzone przez duet Carnovsky są naprawdę trudne do opisania. Trzeba je zobaczyć na własne oczy! Ta technika graficzna nieustannie mnie zachwyca. Sama lubię przyglądać się przez lupę tym niezwykłym rysunkom. A Tosia? To też trudno opisać! Czytamy tę książkę bardzo powoli, bo to dla niej naprawdę ogrom nowej wiedzy, ale rysunki obejrzałyśmy już kilkanaście, a może i kilkadziesiąt razy! Za każdym razem odkrywałyśmy nowy sekret ludzkiego ciała. I będziemy odkrywać je jeszcze długo, bo Gabinetu anatomii długo nie wypuścimy z rąk. 

A ludzkie serce widziane przez lupy, wygląda właśnie tak:
 




Gabinet anatomii
tekst Kate Davies
ilustracje Carnovsky
tłumaczenie Emilia Oziewicz i Tina Oziewicz
Dwie Siostry, 2017

21 komentarzy:

  1. Bardzo fajna książka ! Nawet ja bym ją chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna lupki sa mega kochamy takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale rewelacyjna propozycja ! Chyba każde dziecko przechodzi etap fascynacji ludzkim ciałem i jego funkcjami - a ta propozycja pokazuje wszystko jak na dłoni i w bardzo atrakcyjny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjna jest ta książka i z chęcią ją sobie zakupię, mimo,że jestem na kierunku medycznym to przyda mi się taka książka :). Na pewno kiedyś dla mojego dziecka się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekaw książka. Choć te bardzo kolorowe obrazki trochę mogę być męczące dla oka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna ta książka... Taka inna co sprawia że fascynuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda rewelacyjnie. Boję się tylko że moja córka przeraziłaby się tymi wszystkimi szkieletami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa pozycja. Fajnie, że mi przypomniałaś, że jest coś takiego jak biologia, bo jakoś nigdy nie była moją ulubioną dziedziną a przecież to nie o mnie chodzi :-) Tosi Tata

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetna książka. Musze ją zakupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialna książka! Taką to i ja chętnie bym przygarnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa książka, już same ilustracje przyciągają. Nic więc dziwnego, ze podoba się dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie dziś zastanawiałam się nad jej kupnem :) Ale nie wiedziałam jaka jest w środku- dzięki za ten post!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna propozycja, tytuł podłapuję jako pomysł na książkowy prezent. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bardzo chętnie zaglądam do takich publikacji. :)

      Usuń
  14. Ciekawa książka, ale chyba dla starszych dzieci. Dla sześciolatka chyba jeszcze za trudna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosia ma sześć lat i jest jej wielką fanką!

      Usuń
  15. Bardzo fajna, edukacyjna książka. Trochę jak "Było sobie życie", kiedy ja byłem dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha! Sam bym był wiernym czytelnikiem tej publikacji. Coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń