wtorek, 14 listopada 2017

Centrum Edukacji Dziecięcej nauczy Wasze dzieci czytać!

W czasach mojego dzieciństwa elementarze były podstawową i chyba jedyną książką napisaną z myślą o dzieciach, które uczą się czytać. Z pewną nostalgią wspominam Elementarz Falskiego, z który towarzyszył mi na początku tej drogi. Wspominam, ale nigdy nie myślałam o tym, żeby kupić go Tosi. Nostalgia nostalgią, a nowe pokolenie nowym pokoleniem. Mam już sporą kolekcję tych książek, które kupowałam właśnie dlatego, że pamiętam je z własnego dzieciństwa. Na większość z nich Tosia nie chce nawet spojrzeć, o czytaniu w ogóle nie ma mowy. Wolę już nie popełniać podobnych błędów i po prostu pytam Tosię o to, czy chce mieć taką książkę w swojej biblioteczce.


Dziś elementarzy ukazuje się sporo, każde wydawnictwo, które ma w swojej ofercie książki dla dzieci wydaje coś na kształt elementarza. Mamy w domu kilka różnych elementarzy, ale żaden z nich nie zainteresował Tosi tak, jak ten. Powinnam to napisać na końcu, ale napiszę to tutaj. Elementarz w podskokach to najlepsza tego typu pozycja dostępna na polskim rynku wydawniczym. Jeśli macie w domu przedszkolaka albo ucznia pierwszych klas szkoły podstawowej, nie wahajcie się ani chwili. Ta książka to absolutny hit!

Mnóstwo zadań, zagadek, łamigłówek. Krótkie zdania z wyróżnionymi sylabami, dłuższe wierszyki i całkiem długie opowiadania. W Elementarzu w podskokach znalazło się wszystko, co takiego kilkulatka może interesować. Są egzotyczne zwierzęta, dalekie krainy, ale także dobrze znane miejsca. Jest osiedlowy plac zabaw i daleka Antarktyda. Są trolle i krasnale, pegazy i żubry. Tak, w tej książce jest wszystko. Czy czytelnik nie będzie się czuł zagubiony w tej mieszaninie postaci magicznych i rzeczywistych, czy nie zniechęcą go te dalekie podróże wśród liter, sylab i wyrazów. Odpowiadam jednoznacznie i zdecydowanie: NIE! Powiem więcej, każde dziecko, które weźmie tę książkę w ręce będzie czytać ją w podskokach, będą to podskoki pełne radości. Z tą książką nie można się nudzić. Jest przemyślana w każdym, nawet najdrobniejszym szczególe. Dopracowana w każdym calu. Elementarz w podskokach zaprasza do świata pełnego liter, pokazuje czytanie jako doskonałą rozrywkę, która jest dostępna dla każdego. 
Tosię bardzo trudno od niego oderwać. I pomyśleć, że kiedy zobaczyłam Elementarz w podskokach w zapowiedziach wydawniczych, zastanawiałam się, czy nie jest na niego za duża;)






A kiedy już Wasze dzieci w podskokach nauczą się czytać, Centrum Edukacji Dziecięcej ma dla nich kolejną perełkę. Pieski Tereski, to gratka dla wszystkich początkujących czytelników. Zapomnijcie o czarnej czcionce, tutaj jedna połowa sylab jest granatowa, druga czerwona. Dzięki temu dzieci, które uczą się czytać metodą sylabową, mają ułatwione zadanie. Sylaby zostały wyróżnione, ale nie tak, jak robi się to zazwyczaj, za pomocą myślników, ale kolorów. 

Pieski Tereski to zbiór piętnastu krótszych i dłuższych opowiadań. Na początek, zamiast tytułowych piesków, pojawiają się dwa koty. W kolejnym czytelnicy poznają Martę, która dostała od mamy pudełko nowych kredek. Mama zabrała się za przygotowywanie obiadu, a Marta wzięła się do rysowania. Powstało piękne dzieło, można nawet powiedzieć, że najprawdziwszy fresk! Ot, takie opowiadanie z morałem i dla dzieci, i dla rodziców:) Jest historia Kasi, której dzięki wrodzonemu sprytowi udało się przechytrzyć dwóch starszych kuzynów. Każde opowiadanie ma innego bohatera, są pieski Tereski, jest policjant Trąba, jest nawet ufoludek, są również tajemnicze Gulinki. I oczywiście pojawia się również potwór! Każdy znajdzie coś dla siebie, ale jestem przekonana, że wszyscy przeczytają tę książkę w całości? Dlaczego? Bo Piesków Tereski nie można nie polubić! Zabawne opowiadania, piękne, kolorowe ilustracje. Na nich zobaczyć można kolorowego kameleona, dziewczynkę spacerującą z dziurawym parasolem, królika, który nie lubił myć zębów. Dzięki tym ilustracjom książkę tak samo przyjemnie się czyta i ogląda!






Często jestem pytana, jaki jest mój sposób na zachęcenie dziecka do czytania. Odpowiadam krótko: odpowiednie książki. Jakie? Na przykład takie, jak te, o których opowiedziałam dzisiaj. One nie tylko nie zniechęcą dzieci do czytania, ale przede wszystkim pokażą, że czytanie to wspaniała przygoda. Te książki nie pozwalają się nudzić. Pozwalają za to na coś zupełnie innego, dzięki nim dzieci będą się czuły dumne z siebie. Bo jak tu się nie cieszyć, kiedy samodzielnie uda im się przeczytać pierwsze zdanie, niedługi wierszyk, a w końcu całe opowiadanie? 

Elementarz w podskokach
Małgorzata Swędrowska, Agnieszka Frączek
ilustracje Ewa Poklewska-Koziełło, Agnieszka Żelewska

Pieski Tereski
Joanna Krzyżanek
ilustracje Zenon Wiewiurka

Centrum Edukacji Dziecięcej, 2017


18 komentarzy:

  1. Ten pies z okładki wygląda zupełnie jak nasz Muflonek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czegoś takiego szukałam dla chrześniaka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super - jesscze moj Miloszek ciut za mały, ale zapisuję sobie na przyszlosc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilustracje w Elementarzu sa cudowne! Uwielbiam inicjatywy wspierajace nauke czytania. Umiejetnosc czytania to pierwszy powazny krok do niezaleznosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że za moich czasów nie było takich fajnych elementarzy... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za podzielenie się. To prawda - z tymi czytankami dla dzieci nie łatwo. Tzn. wierszyki, wierszykami - ale do tej pory nie znalazłam przyjemnego elementarza. Dzięki, więc jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam to wydawnictwo a tych książek jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z synami kochamy to wydawnictwo. Elementarz też mamy i starszy syn chętnie do niego sięga

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepszy sposób na zachęcenie dziecka do czytania to oglądanie czytających rodziców :)
    Elementarz wygląda bardzo interesująco, przyjrzę mu się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przekonalas mnie, zamawiam obie - nawet jesli beda musialy jeszcze troche na Bąbla poczekac :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Są super z pewnością nam się przydadzą za jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten pomysł z dwoma kolorami czcionek - genialny! Dziękuję za kolejną propozycję do biblioteczki Oliwki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny ten elementarz naprawdę rewelacyja

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podobają te elementarze. Mam w planach je kupić za niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mamy chetnie poznamy. Lena lubi czytac samodzielnie w bibliotece czy w księgarni buszuje jak mola :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie jest to książka którą bym chciała mieć w naszej biblioteczce

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo zachęcające recenzje!��

    OdpowiedzUsuń
  18. Pieski Tereski prezentują się świetnie! Muszę podsunąć moim dzieciakom jako pomysł do listu do Św. Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń