poniedziałek, 9 października 2017

Kto jest NAJ? "Super Zwierzaki" (Babaryba)

Nie znam dziecka, które nie przeszłoby w swoim życiu fascynacji zwierzętami. U jednych trwa krócej, u innych dłużej, niektórym w ogóle nie mija. W okresie wzmożonego zainteresowania zwierzętami rodzice każdego dziecka zasypują je atlasami i książkami, których zwierzęta są bohaterami. Sama niespełna rok temu poszukiwałam tego typu publikacji. Ale na taką książkę trafiłam dopiero teraz.

Atlasy zwierząt wyglądają tak samo. Zdjęcie albo rysunek przedstawiający konkretny gatunek uzupełnia mniej lub bardziej szczegółowy opis. Ta książka nie przedstawia wszystkich zwierząt żyjących na świecie. Jest ich niespełna trzydzieści. Każde z nich inne i wyjątkowe. Każde czymś się wyróżnia. Bo to nie są zwykłe zwierzęta. To są Super Zwierzaki! Pochód otwiera lew, król zwierząt. Ten, który ma superdzieciństwo, potrafi robić supersztuczki i jest superżarłokiem. Po nim na arenę wkraczają największy lądowy drapieżnik, czyli niedźwiedź i krokodyl, czyli największy z gadów. Imponują rozmiarami, wyczynami, zachwycają i budzą grozę jednocześnie. To jednak nie koniec zwierząt, którymi trudno się nie zachwycić. Na czytelników czekają jeszcze mistrz bezdechu hipopotam i skocznik, czyli antylopa na sprężynach oraz mistrz przebiegłości - lis. 
Nie chcę zdradzać nazw wszystkich gatunków, które pojawiły się w tej książce, ale gwarantuję, że na pewno nie będziecie zawiedzeni. O każdym z nich dowiecie się czegoś nowego i ciekawego. Bo czy wiecie, co wspólnego z lisami mają foksteriery? Czy znacie zwierzę, które wydaje z siebie dźwięki o mocy startującej rakiety? A wiecie, które zwierzę dało nazwę i wizerunek reprezentacji RPA w rugby? Nie wiecie? To zachęcam do przeczytania niedługich, znakomicie napisanych i przede wszystkim zapadających w pamięć opisów zwierząt, które stały się bohaterami książki Super Zwierzaki.

Ale opisy to tylko połowa tej książki, druga część to niesamowite ilustracje. Uwagę zwraca już okładka. Na myśl przychodzą mi od razu plakaty filmowe albo reklamy zawodów sportowych. Każde z opisanych zwierząt występuje w innej kategorii, ale wszystkie one są wyjątkowe! Wszystkie są super. I dlatego każde z nich zasługuje na niezwykły portret. Szata graficzna tej książki absolutnie nas zachwyciła. Chętnie oprawiłabym portrety niektórych gatunków i powiesiła na ścianie. Są naprawdę piękne, a do tego bardzo oryginalne. Zresztą oryginalna jest cała ta książka i w tym tkwi jej moc. Tak, tak Super Zwierzaki mają tę moc!





 Super Zwierzaki
Raphael Martin
Guillaume Plantevin
tłumaczenie Joanna Józefowicz-Pacuła
Babaryba, 2016

 





8 komentarzy:

  1. Nie mam dzieci zatem nie będę rozwijać się na temat książki. Posłużę, jednak dobrą radą i proszę nie odebrać tego, jako hejt.

    Tekst jest nieczytelny, zlany w jedną całość. Przydałoby się popracować nad formatowaniem tekstu: pogrubienia,wyróżnienia, pochylenia,podkreślenia itp.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje dziewczyny bardzo lubią książki o zwierzętach

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy tę książkę i jak dla mnie jest ekstra! Świetne grafiki i ciekawostki. Też polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa książeczka, szczególnie dla małych fascynatów zoologii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córka ma 3,5 roku i na razie nie widzę u niej tej fascynacji o której piszesz. Teraz na tapetę wpadają kolejno bajki typu Peppa, Kraina lodu itp..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosia ma sześć, szał zwierzęcy rozpoczął się jakiś rok temu:) Macie jeszcze czas!

      Usuń
  6. Podobają mi się duże obrazki - na całą stronę. Mój syn takie uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń