środa, 30 sierpnia 2017

Srodowe recenzje: "Atlas przyrodniczy dla dzieci" (Wydawnictwo Aksjomat)

Kiedy Tosia zaczęła się interesować zwierzętami postanowiliśmy kupić jej atlas zwierząt (o tym, co wybraliśmy pisałam tutaj). Wybór był duży, chyba każde wydawnictwo ma w swojej przynajmniej jedną książkę tego typu. Ale, kiedy Wasze dziecko oprócz zwierząt zainteresuje się roślinami, a domowe regały nie chcą się w żaden sposób poszerzyć, już nie tak łatwo coś znaleźć.

Na szczęście są wydawnictwa, które na zmieniające się (a może raczej poszerzające się) zainteresowania dzieci reagują dość żywo. W ostatnim czasie Tosię pochłonął Atlas przyrodniczy dla dzieci wydany przez Aksjomat. Z okładki spogląda na nią między innymi wiewiórka, czyli jedno z jej ulubionych zwierząt. Nie można się, więc dziwić, że widząc taką bohaterkę od razu ochoczo zabrała się za poznawanie książki. A ja ochoczo jej towarzyszyłam, bo kiedy wybieramy się na spacer często odnoszę wrażenie, że mam spore braki w edukacji biologicznej. Teraz już żadne pytanie mnie nie zaskoczy!


Odróżnię jesion od grabu, paprotkę zwyczajną od długosza królewskiego, lisówkę pomarańczową od gołąbka. Nie zaskoczy mnie już pytanie o cechy charakterystyczne pustułki i salamandry plamistej. Nie mają przede mną tajemnic sarny, lisy i świstaki. Potrafię omówić kolejne fazy przemiany z gąsienicy w motyla. Jak to mówią: brawo ja!

Ale to przecież nie o mnie miało być! Bo ja tę książkę czytałam z moim dzieckiem, dokładnie córką, niespełna sześcioletnią. Jej również Atlas przyrodniczy dla dzieci bardzo się podobał. Ba! Jej podobał się bardziej, w końcu to ona jest jego główną adresatką. To dla niej i jej rówieśników komiksy stworzył Tomasz Samojlik, dla niej pisano proste i zrozumiałe opisy. To dzieci, dzięki tej książce mają się dowiedzieć, jakie zwierzęta i rośliny występują w naszym kraju. Kogo mogą spotkać na łące, kto zaskoczy ich na wodą, a kto będzie spoglądał na nich ukryty za drzewem, kiedy wybiorą się do lasu. Ale Atlas przyrodniczy opisuje nie tylko zwierzęta i rodziny występujące dziko, jeden z rozdziałów poświęcono wsi. W nim zobaczyć można zdjęcia dobrze wszystkim znanych warzyw, owoców, kwiatów i zwierząt, które dobrze kojarzymy z wiejskimi podwórkami.  Żadnych tajemnic, żadnych wątpliwości. Nawet jeśli ktoś nie zna któregoś z trudnych słów występujących w tekście, nie musi się martwić. Na końcu książki znalazł się słowniczek najtrudniejszych wyrazów.

Atlas przyrodniczy dla dzieci to jedna z najciekawszych książek przyrodniczych dla najmłodszych. Na każdej stronie zobaczyć można mnóstwo zdjęć i rysunków. Wszystkie one zostały w przystępny sposób opisane. Same opisy są bardzo krótkie, ale dzieciom te w zupełności wystarczą. W końcu to atlas, a nie podręcznik do biologii. I to jest ogromny atut tej tej książki. Jest napisana prostym językiem, który zrozumie każde dziecko, uzupełniony zdjęciami i rysunkami. Świetnie nada się dla przedszkolaka i ucznia młodszych klas szkoły podstawowej. Poszerzy horyzonty i zachęci do poznawania świata. A takie książki są, jak wiadomo, najlepsze;)







Atlas przyrodniczy dla dzieci
Joanna Kuryjak
ilustracje Jolanta Adamus, Tomasz Samojlik
komiksy Tomasz Samojlik
Wydawnictwo Aksjomat, 2016

 

9 komentarzy:

  1. Tego typu tematycznie publikacje uwielbia mój siostrzeniec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurde. Lubię takie książki i atlasy. przynajmniej coś ciekawego można się dowiedzieć. Bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego typu atlasy to jedne z ulubionych książeczek mojego dzieciństwa. Mogłam oglądać je godzinami, nigdy nie miałam dość - choć oczywiście tamte nie były aż takie piękne i kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki atlas to taki must have w każdym domu gdzie są dzieci :) Bardzo fajnie wydany, kiedy byłam mała uwielbiałam takie atlasy. A nie tylko dziecko się z nich czegoś fajnego dowie ale również i rodzic :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna rzecz dla małych miłośników przyrody.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajna książka! Sama bym ją czytała :)

    OdpowiedzUsuń