czwartek, 6 lipca 2017

Czwartek z baśnią. "Wilk powrócił!" (Wydawnictwo Muchomor)

Mamy w domu mnóstwo książek dla dzieci. Uwielbiamy je, czytamy z przyjemnością, wracamy do nich bardzo chętnie i bardzo często. Każda z nich kryje w sobie jakąś mądrą historię, która nie tylko bawi, ale i uczy. Ostatnio jednak zaczęłam się zastanawiać, czy w dzisiejszych czasach ktoś jeszcze pisze baśnie. Bo nie ma co ukrywać, ale większość z wydawanych dziś książek baśniami nie jest...

Rok temu w przedszkolu Tosi pracowała pani, która w czasie poobiedniego odpoczynku czytała im klasyczne opowieści. Tosi bardzo przypadły one do gustu, chętnie opowiadała nam o nich w domu. Wtedy zdałam sobie sprawę, że duży wybór współczesnych książek sprawił, że zupełnie zapomnieliśmy o historiach, które czytali nam nasi rodzice. Tosia znała oczywiście Czerwonego Kapturka, Śpiącą Królewnę i Kopciuszka, ale to tyle. Większość historii była jej obca. Powoli, powoli zapoznawaliśmy ją z kolejnymi baśniami i dzięki temu książka, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć wzbudziła na jej twarzy uśmiech, bo doskonale znała wszystkich bohaterów.


Wilk, to wiadomo nie od dziś, w baśniach zawsze postać zła. To on zjadł babcię Czerwonego Kapturka, to on zdmuchnął domki Trzech Świnek i pożarł koźlątka. Nie można się, więc dziwić reakcji mieszkańców lasu, do których dotarła mrożąca krew w żyłach wiadomość! "Wilk powrócił!" Tylko o tym piszą leśne gazety. Zwierzęta wpadają w przerażenie. Do domu Królika przychodzą wszyscy, którym Wilk kiedyś zaszedł za skórę. Barykadują drzwi i mają nadzieję, że uda im się jakoś ten powrót Wilka przetrwać. Koźlątka, Trzy Świnki, Czerwony Kapturek i wielu innych, wszyscy oni pukają do drzwi Królika i wszyscy zostają przyjęci. Każdy drży przed Wilkiem, ale kiedy są razem, czują się bezpieczniej. Groźnego przybysza nie boi się jedynie mały Piotruś, który postanowił Wilka upolować. Ale czy będzie tak odważny, kiedy ten wreszcie pojawi się w lesie? O tym przekonamy się już wkrótce, bo za kilka chwil Wilk zapuka do drzwi domu Królika. Nie zdradzę Wam oczywiście, co zrobi, ale gwarantuję, że będziecie zaskoczeni!

Geoffroy de Pennart (autor doskonale znanej Orkiestry krowy Zosi) w książce Wilk powrócił twórczo wykorzystuje postaci dobrze znane z baśni. Próżno tu jednak szukać streszczenia ich dawnych przygód. W tej książce wszystko jest nowe i interesujące. I chyba właśnie dlatego tak bardzo śmieszy. Tosia śmiała się cały czas, aż sama byłam zdziwiona, że ta stosunkowo prosta historia wzbudziła w niej aż tak pozytywne emocje. To świadczy o ogromnej sile tej książki. Świetnej historii dla tych, którzy baśnie już znają i dla tych, którzy po przeczytaniu o leśnym zamieszaniu, dopiero po nie sięgną. 
Wilk powrócił! trochę przypominała nam inną, również francuską książkę, którą znamy od dawna, czyli O Wilku, który trafił do Baśniowego Lasu (KLIK). Tu również pojawia się Wilk (o którym wszyscy wiedzą, że jest zły) i baśniowi bohaterowie. Znamy ją już na pamięć i uwielbiamy do niej wracać, teraz do tamtego Wilka dołączył nowy kolega. Czy się dogadają? Mam nadzieję, że tak, bo przecież Wilk wcale nie musi być zły, prawda?







Wilk powrócił!
 Geoffroy de Pennart
tłumaczenie Maria Skowrońska i Jadwiga Skowrońska
Wydawnictwo Muchomor, 2017
Wiek 4+ 

 

4 komentarze:

  1. Świetna! Uwielbiamy baśniowe klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubimy te wszystkie klasyki typu Czerwony Kapturek czy 3 Świnki... Dlatego jestem prawie pewna że ta książka przypadłaby nam do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń