czwartek, 13 lipca 2017

Czwartek z baśnią. Takiej księżniczki jeszcz nie znaliście! "Iwo z Nudolandii" (Wydawnictwo ADAMADA)

Tak to już jest, że niektóre książki na zainteresowanie Tosi muszą trochę poczekać. Z tą też tak było. Kupiłam ją, bo wiedziałam, że warto, ale kiedy kurier dostarczył przesyłkę do domu i rozpakowałyśmy karton, Tosia odmówiła czytania. Postanowiłam, więc wziąć ją sposobem i, kiedy wybierałyśmy się do lekarza, włożyłam ją do torebki. Na początku Tosia trochę się skrzywiła, ale umówiłyśmy się, że czytamy jeden rozdział na próbę i, jeśli jej się nie spodoba, nie będziemy czytać dalej. Przeczytałyśmy i pierwszy, i wszystkie inne.



Bo wiecie, choć tytuł mógłby wskazywać, że książka opowiada o chłopaku, to jest to również opowieść o księżniczce. A te o księżniczkach wszystkie dziewczynki lubią. 
Wspomniane przeze mnie księżniczka ma na imię Mirabella i mieszka w najnudniejszym miejscu na ziemi. Bo królestwo, którym władał jej ojciec było piękne, bogate i absolutnie nieciekawe. Ale Nudolandczykom wszechogarniająca nuda nie przeszkadzała, oni byli szczęśliwi i zadowoleni ze swojego życia. Wszyscy, oprócz księżniczki Mirabelli. Ona marzyła o jakiś niecodziennych wydarzeniach i wielbiła superbohaterów, którzy przeżywali niezwykłe przygody. Mirabella już od dziecka sprawiała rodzicom kłopoty, bo z prawdziwej księżniczki nie miała w sobie prawie nic. Biła się z chłopakami i łaziła po drzewach niszcząc przy tym kosztowne stroje. Jej zachowanie było w najwyższym stopniu niestosowne. W końcu pewnie władcom Nudolandii udałoby się okiełznać Mirabellę, ale musieli nieco zmienić priorytety. Wszystko przez smoka, który nagle pojawił się w królestwie! I teraz mają szansę spełnić się wszystkie marzenia Mirabelli. Bo kto może sobie poradzić ze smokiem? Oczywiście superbohater! Przybędzie ich do Nudolandii wielu, ale jakoś żaden z nich nie znajdzie sposobu na pokonanie bestii. I tu do akcji wkroczy niezwykle spokojny ogrodnik Iwo, tytułowy bohater książki, który skrycie podkochuje się w Mirabelli. Czy uda mu się pokonać smoka i zdobyć rękę księżniczki? Jak myślicie?

W Iwie z Nudolandii jest wszystko, co powinno być w baśni. Jest księżniczka, którą trzeba wydać za mąż, jest smok i nieśmiały, niepozorny, a jednak niezwykle odważny wybawiciel królestwa. Ale jest coś jeszcze. Humor, humor, humor! Podczas lektury tej książki uśmiech nie schodził nam z ust. Bawiło nas wszystko, nietypowa księżniczka, która zamiast ćwiczyć dyganie, woli bić się z chłopakami i oglądać filmy o superbohaterach. Bawił nas nieśmiały Iwo i wspaniałe, zawsze celne stwierdzenia, które w esemesach wysyłał jego dziadek. Bawiły nas wspaniałe ilustracje autorstwa Marty Krzywickiej. A zakończenie nas wzruszyło, bo jak wszystkie dziewczyny łatwo się wzruszamy, kiedy jest mowa o miłości :) Ale jest w tej książce coś jeszcze, Iwo z Nudolandii to bardzo współczesna baśń, są w niej telefony komórkowe, telewizory i superbohaterowie. Czy to nie przesada? Absolutnie nie, bo kto powiedział, że akcja baśni nie może się toczyć w XXI wieku? Nikt!








Iwo z Nudolandii
Dorota Suwalska
ilustracje Marta Krzywicka
Wydawnictwo ADAMADA, 2017



6 komentarzy:

  1. Moja Michasia nie lubi książek o księżniczkach, ale ta nietypowa księżniczka bardzo jej się spodobała. Piękna jest ta opowieść, a malownicze ilustracje doskonale się w nią wkomponowują. Bardzo lubimy Iwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. https://www.youtube.com/watch?v=tzGjc5I4ZP4
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ilustracje akwarelowe pięknie się zgrały z całą oprawą. Tak to jest z dziećmi, że nie spróbują, a już nie lubią :P Obserwuję na moich siostrzenicach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne ilustracje, takie subtelne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta ksieżniczka bardzo mi przypomina moja córkę, więc na pewno przeczytamy ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń