czwartek, 20 lipca 2017

Czwartek z baśnią: "Baśń o perle" (Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza)

Ta książka powinna się tu pojawić na początku tego cyklu. Dlaczego? Bo właśnie jej lektura skłoniła mnie do rozmyślań o współczesnych baśniach. To przy niej zastanawiałam się nad tym, czy ktoś, oprócz Anny Gibasiewicz piszą baśnie.  


Czytając tę książkę czułam się trochę jak dziecko. Od razu przypomniałam sobie baśnie Andersena i braci Grimm, które najpierw czytali mi moi rodzice, a potem czytałam je sama. Do dziś wspominam niektóre historie, bo miały one ogromny wpływ na moje dzieciństwo. Czy ta wpłynie na dzieciństwo Tosi i, czy będzie ją wspominać jako dorosła osoba? Na razie nie wiem, wiem jednak, że książka bardzo jej się spodobała. O czym opowiada?

Bohaterką baśni jest Elwika, córka bogatego kupca. Jej ojciec często wyjeżdża i z każdej podróży przywozi córce kosztowne prezenty. Dziewczyna ma wszystko, czego zapragnie, piękne suknie i kosztowności. A jednak ciągle czegoś jej brakuje. Wydawane po każdym szczęśliwym powrocie ojca przyjęcia mają jeden cel, być może na którymś z nich Elwika spotka młodzieńca, w którym się zakocha. Niestety, dziewczyna ma względem przyszłego męża tak wysokie wymagania, że żadnemu z nich nie udaje się rozkochać w sobie dziewczyny. Pewnego dnia na jej oknie przysiada kruk, który opowiada o niesamowitej perle. Na całym świecie nie ma piękniejszej. Gdzie jej szukać? Na dnie pewnego jeziora. Elwika już wie, że dzięki tej perle będzie mogła poślubić najpiękniejszego na świecie kawalera. Dlatego prosi (a może raczej żąda), żeby z kolejnej wyprawy przywiózł jej właśnie tę perłę. Ojciec nie chce tego zrobić, ale w końcu ulega prośbom córki i przywozi jej perłę. Ale czy drogocenny klejnot da Elwice szczęście? 

Baśń o perle to piękna i mądra opowieść o tym, co w życiu najważniejsze. Autorka przypomina czytelnikom, że najważniejsze często nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Że to, co najcenniejsze mamy w sobie. Warto o tym pamiętać, warto przypominać tę prawdę naszym dzieciom. Losy Elwiki i jej ojca mogą, a nawet powinny być dla czytelników przestrogą. I w tym właśnie tkwi siła baśni. Dlatego warto czytać je również dziś.

Baśń o perle

Anna Gibasiewicz

Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 2017

2 komentarze:

  1. Właśnie, mnie też od razu skojarzyła się z czasami dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń