poniedziałek, 26 czerwca 2017

Matematyka z Czarownicą, czyli "Zawiła historia niesfornego Kacperka" (ADAMADA)

O serii "Tornister pełen przygód" pisałam po raz pierwszy niespełna rok temu (KLIK). Trzy opisane wtedy tomy oswajały dzieci ze szkołą. Tym razem poznajemy nieco innego bohatera.


Kacper nie boi się szkoły, zna ją dobrze, bo uczy się w niej od kilku lat. Chłopiec ma jednak zupełnie inny problem. Nie jest akceptowany przez rówieśników. Trudno mu również dogadać się z rodzicami, którzy często dają synowi szlaban. Z jakiego powodu? Cóż, tu wina leży raczej po obu stronach. Bo Kacper chce się dostosować do otoczenia, chce być modny, wycina więc na przykład dziury w spodniach... To kończy się kilkudniowym zakazem wychodzenia z domu. Czy to dla Kacpra dotkliwa kara? Łatwo się domyślić, że nie. Bo po co chłopiec miałby wychodzić na dwór, kiedy nie ma się tam z kim spotykać? Tak naprawdę Kacper najlepiej czuje się we własnym pokoju. Wolnego czasu nie poświęca jednak grom komputerowym, ale pisaniu pamiętnika!
Jednak pewnego dnia zmienia się całe życie Kacpra, wszystko przez niespodziewane spotkanie z Czarownicą. Nie była to wiedźma znana z bajki o Jasiu i Małgosi, ale staruszka, którą "czarownicą" nazywali okoliczni mieszkańcy. Okazuje się, że wcale nie jest tak straszna, jak wszyscy o niej mówili. Nie ma rozwidlonego języka, nie jest zła, ani niemiła. Nie bije również dzieci, ani ich nie porywa. Kiedy Kacper idzie w odwiedziny do starszej pani witają go jej zwierzęta, pies, koty i koza! Dom kobiety otaczają kwiaty i krzewy owocowe. A staruszka jest zupełnie inna, niż o niej mówią. Co prawda mieszka samotnie w lesie, ale nikomu nie robi krzywdy, a oprócz opieki nad zwierzętami poświęca się również jodze! Wcześniej pracowała jako nauczycielka matematyki i właśnie to ma dla całej historii zasadnicze znaczenie. Jakie? Oczywiście nie zdradzę, bo będzie to bardzo zaskakujące. Zwłaszcza teraz, kiedy wszyscy uczniowie rozpoczęli wakacje. Bo tak książka z wakacjami wiąże się bardzo ściśle.

Zawiła historia niesfornego Kacperka to interesujący portret świata widzianego oczami dziecka. Główny bohater, uczeń czwartej klasy szkoły podstawowej, może i nie jest akceptowany przez swoich rówieśników, ale nie poddaje się. Nie szuka przyjaciół na siłę, cierpliwie czeka, zajmuje się swoimi sprawami i w końcu przyjaciele się pojawiają. Bo Kacper to naprawdę niezwykle inteligentny młody człowiek, który wyróżnia się na tle swoich rówieśników. Nie tylko dlatego, że pisze pamiętnik, on również projektuje supernowoczesne odrzutowce i wcale nie chce zostać piłkarzem, ale komandosem!

Wiecie z co lubię książki wydawane przed Adamadę? Za to, że są mądre i dowcipne jednocześnie. Za to, że każdego, dużego i małego czegoś nauczą. I za to, że zawsze są pięknie zilustrowane! O szatę graficzną Zawiłej historii niesfornego Kacperka zadbała Grażyna Rigall, którą pokochaliśmy za ilustracje do Humorów Hipolita Kabla (KLIK). Te w książce o Kacperku są może nieco bardziej mroczne, ale równie zabawne. Polecam na wakacje, te spędzane w leśnej głuszy i nie tylko!






Zawiła historia niesfornego Kacperka
Katarzyna Michalec
ilustracje Grażyna Rigall
Wydawnictwo ADAMADA, 2016
Wiek 6+

 

7 komentarzy:

  1. Kacper pozostał sobą....i to mi się podoba! Musimy ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuje na listę... Moja Dusia wprawdzie innym Dzieckiem jest niż Kacper ale prawie w tym samym wieku... Pozatym książka wydaje się ciekawa i mądra :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze oceniam książkę bo ilustracjach, może to błąd- ale tak już zostanie, a tu ilustracje nurtują moją ciekawość i chętnie zaserwowałabym ta lekturę swoim dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze oceniam książkę bo ilustracjach, może to błąd- ale tak już zostanie, a tu ilustracje nurtują moją ciekawość i chętnie zaserwowałabym ta lekturę swoim dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  5. O bardzo ciekawa propozycja.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mieliśmy taką panią w naszej miejscowości, kiedy byłam dzieckiem. Mówiono o niej "czarownica" - a dla mnie była po prostu samotną starszą osobą - choć faktycznie coś zaczarowanego w sobie miała i była bardzo nietuzinkową postacią. Myślę że w trakcie czytania tej książki wrociloby do mnie sporo wspomnień z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba każde dziecko ma w swoim otoczeniu taką "czarownicę". Ja mieszkając na wsi też taką pamiętam.

    OdpowiedzUsuń