poniedziałek, 12 czerwca 2017

Co podarować dzieciom kończącym żłobek albo przedszkole?

W ostatnim roku przedszkolnej kariery Tosi trafiłam do rady rodziców. Perspektywa nie wydawała się zbyt kusząca, żaden z rodziców nie zgłosił się dobrowolnie, więc członków rady wyłoniono w drodze losowania. Zaszczytna funkcja przypadła, więc mnie. Teraz, kiedy kończy się rok szkolny, a dzieci opuszczają mury przedszkola stanęliśmy przed problemem wyboru prezentów dla dzieci na zakończenie przedszkola. Miały one być po pierwsze pamiątką, po drugie pomocą w rozpoczynającej się przygodzie ze szkołą. Postawiliśmy na słowniki ortograficzne, tu pojawił się jednak kolejny kłopot. Czworo dzieci zostaje w przedszkolu, im również chcieliśmy coś sprezentować. 

Na poszukiwania poświęciłam sporo czasu, bo chcieliśmy podarować dzieciom, z jednej strony coś edukacyjnego, z drugiej coś, co sprawi im przyjemność. A ponieważ budżet przedszkola nie jest z gumy, ograniczały nas również finanse. I tak pomyślałam o znanym nam od dawna Aksjomacie, w którego ofercie każdy nauczyciel i rodzic, który chce podarować wartościowy drobiazg swoim podopiecznym znajdzie coś dla siebie.

Jestem przeciwna dawaniu dzieciom słodyczy albo tanich gadżetów, które rozpadają się przy pierwszym użyciu. Często za te pieniądze można kupić coś innego, co nie tylko nie psuje zębów, ale również pozytywnie wpływa na rozwój dzieci. Dwukrotnie (TUTAJ i TUTAJ) pisałam o miesięczniku ABECADŁO, po który Tosia bardzo chętnie sięgała. Są w nim krótkie opowiadania, ćwiczenia rozwijające umiejętność pisania, uczące angielskiego. Tak samo jest w najnowszym numerze.

W komentarzach pod moimi artykułami o miesięczniki ABECADŁO często pisaliście, że jest bardzo interesujący, ale ponieważ macie młodsze dzieci na razie nie możecie po niego sięgnąć. Spieszę, więc poinformować, że Aksjomat ma jednak również miesięcznik dla młodszych dzieci. Akademia Malucha adresowana jest do dzieci między drugim a czwartym rokiem życia. Najmłodsi znajdą tu również wierszyki, zagadki i opowiadania. Zapoznają się z kształtem liter i cyfr. Będą opowiadać o tym, co widzą na obrazkach i nauczą się kilku angielskich słówek. Zrobią również laurkę dla taty! Mam nadzieję, że pamiętacie o przypadającym 23 czerwca Dniu Ojca?! Z Akademią Malucha dzieci na pewno nie będą się nudzić, na każdej stronie czeka na nich coś ciekawego, magazyn jest kolorowy, strony pełne są uśmiechniętych dzieci i zwierząt. Nic tylko rozwiązywać zadania!







Dla starszaków jest oczywiście opisywane przeze mnie wcześniej ABECADŁO. Czerwcowy numer zabraliśmy ze sobą na wycieczkę do Łodzi. Dziadek zadbał o to, żebyśmy w pociągu mieli miejsca przy czteroosobowym stoliku. Dzięki temu Tosia mogła wyżywać się artystycznie i rozwiązywać zamieszczone w magazynie zadania. Wcześniej jednak przeczytałyśmy Notatki Zuzi i Leona, czyli dział pełen czerwcowych ciekawostek. Tematem przewodnim numeru są czerwcowe święta, czyli Dzień Dziecka i Dzień Ojca. Temu pierwszemu poświęcone jest opowiadanie Dorosłym być, z którego dzieci dowiedzą się, czy bycie dorosłym jest zawsze takie łatwe i przyjemne, jak mogłoby się kilkulatkom wydawać. W dziale Poznaję świat poczytałyśmy o lecie, wakacjach, rodzących się i rosnących wtedy zwierzętach oraz dojrzewających owocach. Na szczęście do lata coraz bliżej:) Tosia udoskonaliła pisanie liter "k" i "l", poćwiczyła pisanie liczb 11 i 12 oraz pokolorowała rysunki i, oczywiście przykleiła naklejki. Zamieszczone w tym numerze zagadki dotyczyły środków transportu, z nimi również związane były angielskie słówka. Pojawiła się również inspiracja na prezent z okazji Dnia Ojca i bardzo kolorowy kącik małego naukowca. Trzy godziny w podróży minęły błyskawicznie, a zostało nam jeszcze coś do rozwiązywania w drodze powrotnej;)





Tym, dla których dwie strony ćwiczeń z pisania i liczenia to za mało, mogę śmiało polecić Wesołe literki i Wesołe cyferki, które uczą dzieci pisania. Wspominałam już kilkukrotnie, że bardzo lubię książeczki, w których dzieci muszą pisać po śladzie. Według mnie to najlepszy wstęp do samodzielnego pisania. Tosia, jak na swój wiek, pisze bardzo ładnie, litery są kształtne i wyraźne. Moim zdaniem jest to zasługa korzystania na początku właśnie z tego typu książek. Tutaj oprócz liter i cyfr dzieci na dzieci czekają również do zapisania całe wyrazy, działania matematyczne i zadania do rozwiązania. A wszystkie obrazki można jeszcze pokolorować. Dzieciaki będą zachwycone i nawet nie zauważą, kiedy przy okazji czegoś się nauczą.




Aksjomat ma swojej ofercie również teczki, w których znalazły się całe pakiety pomocy edukacyjnych dla przedszkolaków. My wybraliśmy teczkę dla pięciolatka, ale są również takie dla trzy- i czterolatków. Wewnątrz znajdziemy cztery książeczki oraz naklejki i zakładkę. Jedna z nich to kolorowanka, w naszym zestawie była taka z samochodami, ale można trafić na jedną z dziewięciu innych, są między innymi bajkowe, z żołnierzami i zwierzętami. Kolejna książka, którą wyciągnęłyśmy z teczki to książeczka z serii Baśnie, bajki, poczytajki. Nam trafiły się Trzy świnki, co bardzo ucieszyło Tosię, bo wcześniej takiej książki nie miała. Jest również Śpiąca Królewna i Kopciuszek. Trzecia książeczka rozwija umiejętność pisania. Jej ogromnym atutem jest to, że ma zmywane strony, można więc ćwiczyć bez końca. Ostatnia książka kusi tytułem Zaczynam czytać. Wewnątrz znajduje się poradnik dla rodziców, z którego dowiedzą się oni w jaki sposób najlepiej rozpocząć przygodę z czytaniem. Porady są bardzo interesujące, wskazówki przydadzą się również nam. Spośród zamieszczonych w książce wierszy i opowiadań, Tosi najbardziej spodobały się te, w których część wyrazów zastąpiono obrazkami. Nie wiem, dlaczego, ale są one jej zdecydowanymi ulubieńcami. Równie chętnie oglądała obrazki i budowała na ich podstawie własne opowieści. W książce znalazły się również zagadki słowne, krzyżówki i, oczywiście naklejki! Zadania są bardzo różnorodne, jest ich całkiem sporo, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Cztery książeczki tworzą bardzo ciekawy pakiet, w bardzo zachęcającej cenie. 14,90 zł to naprawdę niewiele, patrząc na to, ile w zamian otrzymujemy. 




A jeśli ktoś zdecydowanie nie chce się uczyć, polecam kolorowankę Koloruję Polskę. Książeczkę przydatną zwłaszcza przed wakacjami. Może dzieci same wybiorą kierunek letnik wojaży. Oprócz kolorowanek przedstawiających mapę Polski, na której zaznaczono najważniejsze miasta i największe rzeki, jest kolorowanka z polskim godłem i mnóstwo kolorowanek z zabytkami. Nasze dotychczasowe podróże po kraju sprawiły, że Tosia doskonale rozpoznaje poszczególne budowle. Rozpoznaje również bohaterów legend, bo i kolorowanki z legendami się w tej niewielkiej książeczce znalazły.






Ktoś powie, że wakacje nie są od tego, żeby się uczyć, ale tu nie chodzi przecież o siedzenie nad książkami przez cały dzień. Raczej o ćwiczenie ręki i rozwijanie się przy okazji siedzenia w ogrodzie albo podróży. Warto się zastanowić, czy zamiast po tablet nie lepiej będzie sięgnąć po tego typu książeczki.  

Wszystkie opisywane przeze mnie 
magazyny i książeczki znajdziecie na
 stronie wydawnictwa Aksjomat

10 komentarzy:

  1. Zdecydowanie zawsze popieram tego typu prezenty, zwłaszcza, że moja młoda zawsze lubiła takie ksiażeczki/gazetki z zadaniami wszelakimi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aksjomat także bardzo sobie cenimy. Wspomniane miesięczniki są pbardzo przez nas lubiane

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny prezent nigdy bym na to nke wpadla. Na pewno maluchy będą zachwycone

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja żegnam dzieci w przedszkolu będąc po drugiej stronie - jako nauczyciel 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała masa cudowności ! Gdybym sama dostała taką paczuszkę na zakończenie przedszkola to byłabym wręcz zachwycona - mnóstwo zabawy na wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Że ja na ten post wcześniej nie trafiłam. Nie jestem w naszej radzie rodziców, ale przodują u nas własnie niestety tanie gadżety i słodycze ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas na szczęście jeszcze rok przedszkola :)

    OdpowiedzUsuń