wtorek, 30 maja 2017

Na Dzień Dziecka Alexander!

Wizja Dnia Dziecka spędza sen z powiek rodzicom, dziadkom, nauczycielom przedszkolaków i przedstawicielom rad rodziców. Dzieci mają już naprawdę wszystko i trudno je czymś zaskoczyć. Dlatego dorośli prześcigają się w pomysłach i dają dzieciom coraz bardziej wymyślne prezenty. Tymczasem ja po raz kolejny przekonałam się, że rzeczy proste naprawdę potrafią zachwycić nasze dzieci.


Tosia ma mnóstwo zabawek. Bawi się nimi fazami. Są tygodnie, kiedy nie można jej oderwać od lalek, a potem porzuca je, żeby całkowicie poświęcić się klockom. Czasem złoszczę się sama na siebie, że kupiłam jej kolejną zabawkę, kiedy ona nie bawi się tymi, które ma. Z drugiej strony wiem, że każda zabawka rozwija inne umiejętności. I tak naprawdę to dobrze, że bawi się nimi na zmianę.
Ostatnio bardzo przypadł jej do gustu zestaw TOP FASHION z firmy Alexander. Na pewno ma to związek z jej zainteresowaniem modą i projektowaniem ubrań, o którym pisałam tutaj. Tosia uwielbia również (w przeciwieństwie do mnie) wszelkie aktywności plastyczne i manualne. A ten zestaw łączy to wszystko w sobie. 
Po tym, jak TOP FASHION tak bardzo spodobało się Tosi, przyjrzałam się ofercie Alexandra dość wnikliwie. I byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Znałam wcześniej kilka ich produktów, zawsze zachwycały starannością wykonania i walorami edukacyjnymi. Tak naprawdę Top Fashion to pierwsza typowa zabawka z ich oferty, która trafiła do naszego domu. Nie uczy pisać, czytać i liczyć. Za to rozwija zdolności manualne. Bo stroje, które będzie nosić nasza modelka trzeba najpierw wyciąć. A potem można łączyć, mierzyć, sprawdzać, które pasują do siebie najlepiej. I przy tym znakomicie się bawić! 



A kiedy już nasze dzieci wyrosną z tego typu zabaw, mogą sięgnąć po coś zupełnie innego. Bo nie wiem, czy wiecie, ale Alexander wypuścić na rynek bardzo ciekawą grę. Tosia jest na nią jeszcze trochę za mała, ale starsze i przede wszystkim czytające samodzielnie dzieci, będą tą grą zachwycone. W Gdybyś był... to świetna propozycja dla całych rodzin. Pudełko kryje w sobie dwa rodzaje kart, pionki, żetony, plansza i tarcza losująca ze strzałką. W grze chodzi o to, żeby odpowiadać na pytania zawarte na kartach. Nie potrzeba jednak do tego żadnej specjalistycznej wiedzy, a jedynie znajomości osób, z którymi gramy. Musimy bowiem obstawiać kim (albo czym) w alternatywnej rzeczywistości byłyby osoby, z którymi gramy. W zależności od tego ile wiemy o przeciwnikach, możemy obstawiać odpowiedź z różnym stopniem prawdopodobieństwa. Im lepiej  będziemy obstawiać, tym szybciej będziemy przesuwać się po planszy! Może być zabawnie! Przy okazji sporo można się o siebie i swojej rodzinie oraz znajomych dowiedzieć. Ja nie mogę się doczekać, kiedy zagramy z nią z Tosią. Bo choć gra przeznaczona jest dla dzieci powyżej dwunastego roku życia, to ze stosu kart można wyłowić część z dobrze znanych dzieciom kategorii i świetnie się z nimi bawić! My tak właśnie zrobiliśmy. Bo Tosia doskonale wie, jakim gatunkiem sera chciałaby być, ma swoje ulubione utwory bożonarodzeniowe i zna sporą grupę sławnych Polaków, więc i niespełna sześciolatka może się z Gdybyś był... świetnie bawić!








seria Top Fashion
 
Gdybyś był...
Liczba graczy 3-8
Wiek 12+


8 komentarzy:

  1. Kurcze jak Wy na to znajdujecie czas przy tak pięknej pogodzie? My jeszcze nie otwarliśmy tej gry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosia wstaje bardzo wcześnie rano:)

      Usuń
  2. Alexander ma wiele ciekawych propozycji :) Gry są idealnym sposobem na nudę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też w prezencie na Dzień Dziecka między innymi gry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podobne laleczki do ubierania w dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać są takie nadal. Można kupić i przypomnieć sobie dzieciństwo!

      Usuń