czwartek, 25 maja 2017

Detektywi z Wielkopolski! "Ignacy i Mela na tropie złodzieja" (Wydawnictwo Debit)

Zdarzyło się Wam kiedyś narzekać na zakończenie książki? Mówić, że napisalibyście to inaczej? Że alternatywne zakończenie byłoby lepsze? Na pewno się zdarzyło. Bo takie sytuacje ludziom, którzy czytają książki czasem się przytrafiają. A może chcieliście kiedyś mieć wpływ na akcję książki? Samodzielnie podjąć decyzję o dalszych losach bohaterów? Nie mówcie, że nie. Na pewno chcieliście. Dlatego mam dziś dla Was i dla Waszych dzieci oczywiście, dwie książki, dzięki którym te marzenia można spełnić. 


Książki Zofii Staniszewskiej opowiadają o przygodach bliźniaków. Ignacy i Mela są dziećmi dyrektorki biblioteki. Mogłoby się wydawać, że mama bibliotekarka może fundować dzieciom atrakcje związane jedynie z czytaniem. Tymczasem okazuje się, że częste odwiedzanie biblioteki może mieć bardzo zaskakujące konsekwencje.

Na przykład w książce Zagadka biblioteki okazuje się, że pod nieobecność pani dyrektor ktoś ukradł z gabloty bardzo cenny i stary dokument, który już niedługo miał zostać przekazany do Warszawy. W bibliotece popłoch, trudno powiedzieć kto mógł to zrobić. Nie są również jasne motywy kradzieży? Pieniądze, sława? A może ktoś zlecił kradzież cennego dokumentu? W bibliotece nie zostały żadne ślady, więc śledztwo nie jest łatwe. Na szczęście oprócz policji do akcji wkraczają Ignacy i Mela. Dzieci dokładnie analizują całą sytuację, typują podejrzanych i podsłuchują różne rozmowy toczące się w bibliotece i mieszczącym się w tym samym budynku domu kultury.





Podobnie sytuacja wygląda w drugim tomie przygód rezolutnych bliźniaków, czyli Zagadce dębów rogalińskich. Tym razem akcja przenosi się z Mosiny do Rogalina, gdzie w parku otaczającym dawną rezydencję rodziny Raczyńskich stoją trzy stare dęby. Jednak to nie one zostały skradzione, złodziej połaszczył się na przedstawiającą je statuetkę, która miała być główną nagrodą w konkursie literackim. Ignacy i Mela znowu włączają się w poszukiwania, krążą po pałacowych korytarzach, dokładnie sprawdzają cały park i przyglądają się pracownikom zabytkowego kompleksu. Podejrzanych znowu jest wielu, ale bliźniaki nie dają się zwieść pozorom. 





Ze streszczenia obu tomów można wywnioskować, że nie ma w tych książkach nic niezwykłego. Ot, zwyczajne powieści detektywistyczne dla młodych czytelników. A jednak jest coś, co opowieści Ignacym i Meli zdecydowanie wyróżnia. Czytając te książki trzeba niezwykle uważnie śledzić fabułę. Dlaczego? Bo w pewnym momencie czytelnik sam musi zdecydować, kto popełnił przestępstwo. W zależności od tego kogo wskaże może albo czytać dalej, albo przejść na wskazaną przez autorkę stronę. Tosi bardzo podobała się możliwość wskazania przestępcy. Bardzo uważnie słuchała kolejnych rozdziałów i w końcu powiedziała, kto według niej ukradł cenny dokument i unikatową figurkę. Jesteście ciekawi kto to zrobił? Dowiedzieć się tego możecie tylko w jeden sposób - czytając te książki. My, miłośniczki powieści detektywistycznych dla dzieci, polecamy je z pełnym przekonaniem. Są interesujące, zabawne, doskonale zilustrowane i trzymają w napięciu do ostatniej strony, a poza tym są polskie! A ja mogę powiedzieć więcej, są nawet wielkopolskie, bo ich akcja toczy się tuż obok nas! Jak więc mogłybyśmy ich nie polubić?!





Zagadka biblioteki
Zagadka dębów rogalińskich
Zofia Staniszewska
ilustracje Artur Nowicki
Wydawnictwo Debit, 2017
Wiek 6+

 

22 komentarze:

  1. Oglądałysmy z córką te ksiażki, ale już nam funduszy zabrakło :) Poczekamy, za chwilę będą w naszej bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  2. Znamy pierwszą część. Bardzo nam się podoba 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dziecko uwielbiałam tego typu książki, tylko że wtedy zbyt wielkiego wyboru nie było, ale za to był kultowy "Pan Samochodzik" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za takimi nie przepadałam, teraz nadrabiam!

      Usuń
  4. Mój syn lubi tego typu książki, muszemu kupić na pewno się ucieszy

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy ten sam zestaw 🙂 czeka na przeczytanie 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tych książek, jednak bardzo ciekawie i zachęcająco piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama chętnie bym przeczytała te książeczki. W dzieciństwie byłam miłośniczką Niziurskiego i Bahdaja - więc lubię takie historie z nutką tajemnicy i kryminalnej zagadki :)





    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czytaj sama;) A potem przeczytasz z Bąblem :)

      Usuń
  8. ooo! Kolejne pozycje warte uwagi. A do tego Dęby to nasze regionalne dobra, wiec warto coś więcej o nich wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo przyciągnęło mnie do tej książki. Do Rogalina nie mamy daleko:)

      Usuń
  9. Niezwykle ciekawe takie książki. uwielbiam rozwijać wyobraźnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne! Muszę dopisać do naszej listy książek must have!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wbrew pozorom czarno białe książki fajnie kształtują wyobraźnię .

    OdpowiedzUsuń