środa, 12 kwietnia 2017

Kolejny tom przygód młodych detektywów: "Operacja Reklamówka" (Media Rodzina)

Kto czyta nas regularnie, ten wie, ze jest to jedna z naszych ulubionych serii. Rok temu byłam zdziwiona, że Tosi spodobały się skandynawskie kryminały dla dzieci. Ja nigdy za tym gatunkiem literackim nie przepadałam, a tu nagle zaskoczenie. Kupiłam tę książkę podczas piątkowej wizyty na Targach, kiedy poszłam tam sama i musiałam się mocno powstrzymywać przed przeczytaniem jej w całości w autobusie;) Naprawdę nie mogłyśmy się doczekać nowego tomu, w oczekiwaniu na Operację Reklamówka przeczytałyśmy po raz kolejny wcześniejsze części. Ale mamy już nową! Przeczytaną po raz pierwszy! Jakie wrażenia? Jak zwykle pozytywne. 




Bohaterowie serii to młodzi pracownicy Biura Detektywistycznego nr 2, Tiril, Oliver i ich pies Otto. Kolejna sprawa, którą dzieci będą musiały się zająć ma związek z dość dziwnym wydarzeniem, którego były świadkami. Ich uwagę zwrócił mężczyzna z reklamówką, dzieciom wydawało się, że musi coś skrywać, bo zachowuje się dość dziwnie. Mimo deszczowej pogody, on ma na nosie okulary, na szyi miał szalik, na uszy naciągnął czarną czapkę, a dłonie schował w rękawiczkach, chociaż nie było zimno. Mężczyzna skierował swoje kroki w stronę jednej z ławek stojących na rynku, siedziała tam jakaś pani w czerwonym szalu i zielonym płaszczu. Nieznajomy usiadł tuż obok niej, chociaż na ławce było dużo wolnego miejsca. Oliver już chciał odejść, ale Tiril go zatrzymała. Okazało się bowiem, że nieznajomi wymienili się torbami! Mężczyzna bez słowa wstał z ławki, zabrał reklamówkę, która stała obok kobiety i odszedł. To kolejna sprawa dla Biura Detektywistycznego nr 2. Dzieci będą śledzić najpierw pana z reklamówką, przejrzą śmieci, które wyrzucił i nabiorą pewnych podejrzeń. Potem ruszą tropem tajemniczej pani, która wzięła drugą reklamówkę i trafią do opuszczonego domu. Tam czyha na nich ogromne niebezpieczeństwo. Będę musieli wykazać się nie tylko odwagą, ale i rozwagą, jeden fałszywy krok i mogą być w poważnych tarapatach! Ale o co dokładnie chodzi nie zdradzę, bo tę historię trzeba poznać samemu:) Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni, bo seria jest naprawdę świetna.

Za co lubimy Biuro Detektywistyczne nr 2? Za ciekawe historie, za interesujących bohaterów, za dreszczyk emocji. Podobają nam się również zadania, które czekają na dzieci na końcu książki. Tam, każdy może sprawdzić, czy nadaje się na detektywa. W Posłowiu Ottona jest pięć zadań, które sprawdzą spostrzegawczość i umiejętność kojarzenia faktów. Dzieci będą musiały jeszcze raz zajrzeć do książki i odnaleźć w niej między innymi plakaty reklamujące cyrk, zwierzęta domowe, które uciekły z domu i gumowy wąż. Ja lubię je jeszcze za świetną cenę. 19,90 zł za taką książkę to naprawdę niewiele, a dzięki tamu możemy ją podarować zamiast czekolady komuś, kogo idziemy odwiedzić. Zdrowiej i ciekawiej. Lubię ją również za duże litery, dzięki nim mogą ją próbować czytać samodzielnie dzieci, które rozpoczynają przygodę z samodzielnym czytaniem. A jak się na pierwszą lekturę wybierze coś tak ciekawego, to miłość do czytania gwarantowana!








Operacja Reklamówka
Jørn Lier Horst

Ilustracje Hans Jørgen Sandnes

Tłumaczenie Katarzyna Tunkiel
Media Rodzina, 2017
Wiek 6+





A Tosia, oczywiście, zanim zaczęłyśmy czytać Operację Reklamówka, zajrzała na koniec książki, żeby sprawdzić, czy planowany jest już kolejny tom. Jest! W czerwcu ukaże się Operacja Cyrk! Zacieramy ręce z radości:)

6 komentarzy:

  1. Moja córka kocha tą serię! Musze się za tym tytułem rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Jest tak samo fajny, jak poprzednie;)

      Usuń
  2. o, już widzę, że mojemu synowi bardzo by się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria na pewno jest warta poznania:)

      Usuń
  3. Poprzedni tom bardzo nam sie podobal 😊 ciekawi jestesmy tej czesci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ten też na pewno przypadnie Wam do gustu.

      Usuń