poniedziałek, 6 marca 2017

Kulturalny młody człowiek, czyli "Kacper w operze" (Wydawnictwo TADAM)

Kilka miesięcy temu przytoczyłam tu rozmowę zasłyszaną w tramwaju (KLIK). Dotyczyła ona kultury. Dwoje dorosłych ludzi stwierdziło, że oni kultury nie rozumieją i w ogóle nie wiedzą, dlaczego i po co ktoś się nią zajmuje. Ja rozumiem, doceniam, uczestniczę i bardzo chcę, żeby moje dziecko myślało podobnie. Żeby wyjście do teatru, kina, filharmonii było dla niej naturalne. Na razie jest, co więcej, sama domaga się kolejnej wizyty w tych miejscach. Na razie nie udało nam się jeszcze dotrzeć do opery, a jestem przekonana, że spektakl operowy zachwyciłby Tosię. Bo nie wiem czy wiecie, ale w operze dzieją się rzeczy magiczne!


Tę magię poczuł Kacper, który razem z rodzicami wybrał się do opery. Mama powiedziała mu, że jest to miejsce magiczne, miejsce, w którym historie opowiada się śpiewem. Chłopiec był trochę zdziwiony, dlaczego do magicznego miejsca nie może wziąć magicznej różdżki ani kapelusza, nie mówiąc już o szklanej kuli i martwił się, jak będzie wyglądał wśród czarodziejów bez tych wszystkich atrybutów. W końcu cała rodzina dociera do ogromnego gmachu, w którym mają się dziać te magiczne rzeczy. Słyszą dzwonek, czy wzywa ich on na lekcję magii? Nie, on woła ich na widownię, muszą zająć swoje miejsca, bo kiedy zabrzmi trzeci dzwonek, rozpocznie się spektakl. Kacper niecierpliwie czeka. Nagle dostrzega czarodzieja! Ma różdżkę! Czaruje! A Kacper nagle czuje, że magia zaczyna go unosić. I rusza w niezwykłą podróż po magicznym świecie muzyki operowej. Uwertura unosi go w górę, dyrygent zachęca do przekroczenia magicznej granicy, a muzycy orkiestrowi zapewniają chłopca, że ma on ważne zadanie do wykonania. Jakie? Tego Kacper dowie się od tancerki, kiedy tylko znajdzie się na scenie. Czy uda mu się je wykonać? Czy przedstawienie zakończy się sukcesem? Odpowiedzi na te pytania należy szukać w książce Adama Święckiego Kacper w operze. Niedługiej, zgrabnie napisanej opowieści dla najmłodszych, z której dzieci dowiedzą się, że wyjście do opery może się zmienić w niesamowitą, pełną emocji przygodę.

Uwielbiam takie książki! Wielu dorosłych mówi, że nie czyta książek, nie chodzi do teatru i do muzeum, bo jest tam nudno. A na jakiej podstawie wysnuli takie wnioski? Ano, na podstawie wspomnień sprzed dwudziestu lat, kiedy pani od polskiego zabrała ich do teatru na jakieś nudne przedstawienie. Kiedyś też wzięła ich na wycieczkę do muzeum, nie można tam było niczego dotykać, trzeba było stać w rzędzie i słuchać przewodnika oprowadzającego ich po wystawie. Drodzy rodzice! Informuję Was, że od tego czasu bardzo dużo się zmieniło. 
W teatrach są wspaniałe przedstawienia dla młodych widzów, w filharmoniach odbywają się specjalne koncerty dla maluchów, a i opery dla małych melomanów nie są rzadkością. Dlatego nie ma się czego bać, a jeśli ktoś obawia się, że dziecko może czegoś nie zrozumieć, źle się zachowywać albo marudzić, polecam sięgnąć po Kacpra w operze. Czytając tę książkę dzieci zapoznają się z najważniejszymi terminami związanymi z teatrem operowym oraz poznają rządzące nim zasady. Ryzyko wpadki spadnie do minimum, a zapał dziecka do poznawania tego świata wzrośnie o kilka punktów. W końcu kto z nas nie chciałby przeżyć takiej magicznej przygody? A to naprawdę nie jest trudne, czasem kupić bilet do opery, usiąść w fotelu, zamknąć oczy i pozwolić muzyce kierować naszymi uczuciami. Tak zrobił Kacper!








Kacper w operze
Gdzie? Jak? Dlaczego?
Adam Święcki
Wydawnictwo TADAM, 2017
Wiek 3+

Za książkę dziękuję

14 komentarzy:

  1. Fantastyczny pomysł na ksiażkę!!!!! Myślę, że po tej lekturze nie jedno dziecko samo poprosi by je zabrać do opery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, my jeszcze mamy pierwsze wyjście do opery przed sobą:)

      Usuń
  2. Ślicznie wydana książka i myślę, że jak tylko Olivier będzie starszy kupie mu ją na pewno. Czy mogłabyś nam polecić jakiś spektakl dla dwulatka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takiego maluszka polecam "Soko Loko" w poznańskim Teatrze Animacji.

      Usuń
  3. Z kulturą- operą, teatrem, jest tak że łatwiej je pokochać, jak wyniesie się miłość do nich z domu. Jeśli zabieramy dziecko do tych miejsc będzie z nimi "obyte", a CI dorośli którzy są pozbawieni zrozumienia i pozytywnych uczuć w stosunku do nich, są przez to trochę ubożsi uczuciowo- ale to tylko moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się całkowicie z Tobą zgadzam!

      Usuń
  4. Ja jako dziecko spędzałam wiele czasu w operze - mój dziadek był śpiewakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz na pewno piękne wspomnienia;)

      Usuń
  5. Masz rację, tego typu książki są bardzo fajne - najważniejsze jednak, by z dzieckiem do teatru i do opery chodzić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak! Czym skorupka za młodu... :)

      Usuń
  6. Ja mam mieszane uczucia w stosunku do opery czy operetki. Jako dziecko i nastolatka - uwielbiałam. A po kilku latach poszłam z mężem - i już nie potrafiłam się wczuć w ten klimat. Pewnie sporo zależy od tego, na jaką arię/spektakl się trafi :) Niemniej jednak sam koncept książeczki bardzo interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni lubią, inni nie. Ważne, żeby chodzić z dziećmi na spektakle, do muzeum, niech przyzwyczajają się od najmłodszych lat.

      Usuń
  7. Opera- poważna sprawa. Jak włączam płyty przy dzieciach, patrzą na mnie takim dziwnym wzrokiem, żeby im tego nie robić więcej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka świetna, nietypowa tematyka w pięknym wydaniu 😃

    OdpowiedzUsuń