piątek, 6 stycznia 2017

Gra(my) w piątki: Tajemnicze zjawiska. Detektyw Łodyga (Zielona Sowa)

Nasze życie powoli się zmienia. Tosia od jakiegoś czasu odkrywa gry planszowe. W ostatnim czasie w naszym domu pojawiło się wiele kartoników skrywających w środku plansze, pionki i karty. Dlatego postanowiłam na jakiś czas oddać im piątki i opublikować na blogu recenzje kilku gier. Na początek taka, do której zamiast tradycyjnej instrukcji z zasadami gry dołączono książkę!

Detektywa Łodygę znają chyba wszystkie dzieci, jest on bohaterem jednej z bajek emitowanych na kanale MiniMini+. Ten właśnie sympatyczny detektyw wraz z dwójką młodych przyjaciół rozwiązuje fascynujące zagadki. Dotyczą one przyrody, astronomii i wynalazków. Tosia fanką Detektywa Łodygi jest od niedawna, najwidoczniej musiała dojrzeć do tego typu programów. Znacznie wcześniej stała się fanką gry, której bohaterem jest sympatyczny detektyw. Dlaczego tak ją polubiła?

Po pierwsze - lubi planszówki, po drugie - podoba jej się książka z zadaniami i ciekawostkami, która została dołączona do gry, po trzecie - w Tajemnicze zjawiska można grać na kilka sposobów.


W pudełku znajduje się książka, plansza, pionki, kostka i karty z pytaniami. Pola na planszy mają trzy kolory, żółty, czerwony i niebieski, na niektórych znajdują się dodatkowe oznaczenia (chmura burzowa, wulkan i tęcza). W rozgrywce może brać udział od dwóch do czterech osób, każdy wybiera jeden pionek. Grę rozpoczyna osoba, która wyrzuci największą liczbę oczek. Gracze przesuwają pionki o tyle pól, ile wskaże kostka. Jeśli staną na pustym polu nic się nie dzieje, stanięcie na burzowej chmurze to strata kolejki, na wulkanie - cofnięcie się o tyle pól, ile wskazuje kostka, tęcza oznacza szczęście, stając na niej dostajemy dodatkowy rzut kostką. Wygrywa osoba, która jako pierwsza dotrze do mety. To podstawowy wariant gry, ale jest jeszcze opcja dodatkowa, która znacznie uatrakcyjnia grę. Do niej potrzebne będą karty, jeśli gracz zatrzyma się na polu z chmurą albo wulkanem, może skorzystać z koła ratunkowego, czyli odpowiedzieć na pytanie z karty. Jeśli odpowie prawidłowo zostaje na swoim miejscu, jeśli się pomyli - traci kolejkę albo się cofa. Odpowiedzi na pytania znajdują się w dołączonej do gry książeczce.




Gra jest bardzo ciekawa. Szczególnie doceniam fakt, że można w nią grać na kilka sposobów, jeśli nie mamy czasu na długą rozgrywkę, po prostu rzucamy kostką i przesuwamy pionek po planszy. W innym wypadku sięgamy po karty, Tosia nie czyta jeszcze samodzielnie, więc tylko wyciąga karty, a ja odczytuję pytanie. Odpowiada samodzielnie albo razem próbujemy dotrzeć do rozwiązania. Jednocześnie staramy się wytłumaczyć jej zagadnienia, których jeszcze nie rozumie. Po kilku rozgrywkach bezbłędnie tłumaczy, kiedy powstaje grzmot, co powoduje lawinę i dlaczego dochodzi do trzęsień ziemi. To dla niej doskonała okazja do zabawy i nauki, a przede wszystkim okazja do rodzinnego spędzenia czasu.
Gra jest solidnie wykonana, nie powinny jej zagrozić małe rączki. My graliśmy w nią kilkanaście razy, a pudełko i sama gra wyglądają jak nowe. Nawet karty, które zdarza się Tosi wyginać w różne strony :) Tajemnicze zjawiska dedykowane są dzieciom powyżej czwartego roku życia, młodsze, jeśli lubią planszówki, na pewno mogą zagrać w jej podstawową wersję, ale te nieco starsze na pewno więcej z niej zrozumieją. Tosia wydaje się być w idealnym wieku do takiej rozgrywki i w niczym nie przeszkadza fakt, że nie umie jeszcze płynnie czytać;)

Polecam serdecznie miłośnikom Detektywa Łodygi, gier planszowych, przyrody i ciekawostek! 
Miłej rozgrywki!







Tajemnicze zjawiska. Detektyw Łodyga
Anna Sobich-Kamińska
Zielona Sowa, 2016
Wiek 4+


 

12 komentarzy:

  1. My nie mamy tego kanału tv więc detektywa łodygi też nie znamy ale gra bardzo mi się podoba i chętnie pokaże ją mojemu dziecku gdy do niej dorośnie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez znajomości z Detektywem Łodygą gra będzie równie ciekawa!

      Usuń
  2. Mamy ten zestaw, znamy i lubimy program ,,Detektyw Łodyga".
    Ta gra jest bardzo ciekawa i edukująca :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubimy książki o Łodydze, a gra chyba już dla nas za prosta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, my świat gier edukacyjnych dla przedszkolaków dopiero odkrywamy, a i tak robimy to z pewnym opóźnieniem:)

      Usuń
  4. Nie znamy Łodygi ale to może dlatego że nie oglądamy Mini Mini :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna gra - pierwszy raz ją widzę ale bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa propozycja, też jej nie widzieliśmy :)

    OdpowiedzUsuń