poniedziałek, 19 grudnia 2016

Książka pod choinkę: Wywołujemy zimę, czyli "Żubr Pompik. Tropy na śniegu" (Wydawnictwo Media Rodzina)

Nasz pierwszy kontakt z tą książką miał miejsce latem. Tak to czasem bywa, że zachcianki literackie dziecka rozmijają się z porą roku. Poza tym jest to pierwsza część cyklu (składającego się z czterech książek, każda z nich opowiada o jednej porze roku) i od niej przyjaźń z sympatycznym Pompikiem należy rozpocząć. Dlaczego właśnie tom o zimie daje początek całej serii?

Wszystko przez to, że Pompik odwlekał swoje przyjście na świat. Jego rodzice byli już mocno zmartwieni obserwując kolejne, powiększające się żubrze rodziny. W końcu jednak i na nich przyszedł czas, tak oto w rodzinie Porady i Pomruka pojawił się maleńki żubrzyk. Pompik przyszedł na świat jako ostatni.

Najpierw wykluły się małe kruki i sójki, potem w norach przyszły na świat młode borsuki,
lisy i wilki, wreszcie las rozbrzmiał popiskiwaniem warchlaczków,
które na świat wydała samica dzika.

Pompik urodził się dopiero jesienią, wtedy jego kuzyni byli już całkiem samodzielni, dlatego on, młodziutki żubr musiał poznawać puszczę samodzielnie, bo starsi nie chcieli się z nim bawić. Poza tym Pompik miał nieco inne zainteresowania, wolały bawić się w przepychanie, stukanie głowami, wpychanie na drzewa i krzaki. W tym czasie syn Porady i Pomruka wolał poznawać świat. Ciekawiło go wszystko co dzieje się wokół. I bardzo dobrze, bo dzięki jego ciekawości, mali czytelnicy również poznają puszczę!
Tam spotykają go różne przygody, a w każdym zakątku puszczy czeka na niego coś ciekawego. Raz są to wiewiórki zbierające zapasy na zimę, innym łoś, który jak się okazuje bardzo słabo widzi, jest jeszcze wilk, który boi się, że Pompik chce go zjeść. Poza tym żubrzyk ćwiczy z tatą groźne miny, obserwuje drzewa przewracane przez wichurę, podziwia również padający śnieg. Jest doskonałym obserwatorem, dzięki temu czytelnikom może się wydawać, że stoją w puszczy, gdzieś obok tego małego żubra i razem z nim przyglądają się tym niesamowitym zjawiskom.

Opowieść o żubrze Pompiku to pełna ciepła książka, która powinna spodobać się każdemu dziecku lubiącemu zwierzęta i przyrodę. Rozdziały nie są długie, każdy z nich opowiada o innym wydarzeniu z życia puszczy. Każdy z nich w przystępny i zrozumiały dla najmłodszych sposób przekazuje dzieciom informacje dotyczące zwierząt. Po przeczytaniu całej książki ma się sporą wiedzę na temat mieszkańców puszczy. Sama nie wiedziałam o wielu zjawiskach, które opisał Tomasz Samojlik, więc z ogromną przyjemnością czytałam Tosi tę książkę. Równie chętnie oglądałyśmy zabawne i kolorowe ilustracje, na których widać wiewiórki, jeże, rysie, warchlaki, sroki i oczywiście żubry! Widać jeszcze jedną rzecz, która pojawia się już na okładce... ŚNIEG! 
Tęsknicie za nim? Czekacie na niego? To zajrzycie do tej książki, powinna Wam choć trochę umilić czekanie na prawdziwą zimę!






Żubr Pompik. Tropy na śniegu
Tomasz Samojlik
Wydawnictwo Media Rodzina, 2016
Wiek 4+

 

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że kolejne:) Bo cała seria obejmuje cztery książki!

      Usuń
  2. Moim chłopakom na pewno by się spodobała, a i mnie pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znamy Żubra Pompika, choć akurat tej książki jeszcze nie mamy. :)

    OdpowiedzUsuń