piątek, 21 października 2016

"Dziennik Pilar" (Wydawnictwo Skrzat)

Polubiłam tę ciekawą świata, uwielbiającą podróżować, nieco szaloną dziewczynkę. Niczego się nie boi, lubi podróżować i jest niezwykle odważna. Do tego pisze dziennik, którym się z nami dzieli, a w nim zaprasza czytelników do wzięcia udziału w jej niezwykłych podróżach.


Wszystko jednak zaczęło się bardzo smutno. Dziadek Pilar, z którym dziewczynka była bardzo związana, wyjechał do Grecji i tam zmarł. Dziewczynka i jej mama są załamane. Pilar nie zna swojego taty, więc Dziadek starał się go w jakiś sposób zastąpić. Opowiadał jej o dalekich krajach, siedzieli wtedy w hamaku i przenosili się w krainę marzeń. Niestety, to miało się definitywnie skończyć. Pilar nie potrafi tego zaakceptować, biegnie do pokoju dziadka, zamyka się w szafie i płacze. Kiedy decyduje się wyjść, zauważa że w szafie jest jakaś dziwna rzecz. To prezent, który zostawił dla niej dziadek, a jest nim złoty hamak, to dzięki niemu dziewczynka razem ze swoim przyjacielem Breno, mogą podróżować nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Bowiem celem ich pierwszej podróży jest starożytna Grecja. Tam spotykają bogów znanych z mitologii i muszą zmierzyć się z ich trudnymi charakterami. Przeżywają mnóstwo ciekawych, ale i niebezpiecznych przygód, trafiają nawet na starożytne igrzyska olimpijskie! Pilar ma jednak nadzieję, że uda jej się odnaleźć dziadka. Kiedy jednak mówi mieszkańcom Grecji, że dziadek umarł, ci radzą jej się kierować do Hadesu, krainy umarłych, tam powinna szukać ukochanej osoby. Czy będzie na tyle odważna, żeby tam wejść? Czy spotka tam dziadka? I wreszcie, czy wrócą razem do domu? A może po prostu będzie to ich ostatnie pożegnanie?  









A tym, którym przygody Pilar przypadną do gustu, od raz polecam drugą część jej przygód, w której magiczny hamak przenosi ją do Amazonii. 
Dlaczego akurat tam? Bo Pilar chce odnaleźć swojego ojca, a kilka chwil wcześniej w hamaku znalazła wycinek z gazety, który był fragmentem artykułu poświęconego pewnemu badaczowi badaczowi Rio de Janeiro. Dziewczynce wydaje się, że może to być jej ojciec, bo mężczyzna z artykułu jest (według niej) łudząco podobny do taty. Razem z Breno wyrusza, więc w kolejną podróż w złotym hamaku i trafia do Amazonii. Odnalezienie mężczyzny ze zdjęcia nie jest łatwe, muszą najpierw pokonać wiele przeciwności losu i niebezpieczeństw. Czy uda się zrealizować cel wyprawy? A może okaże się, że znajdą coś zupełnie innego?

„Dziennik Pilar” to jak sama nazwa mówi dziennik i taką właśnie formę przybrała ta książka. Wszystkie strony wyglądają jak kartki zeszytu w linie. Znaleźć w nich można mnóstwo obrazków, notatek na marginesach, pamiątek z odwiedzonych miejsc. Równie ciekawe, co sama opowieść o przygodach rezolutnej dziewczynki i jej przyjaciela, są wkomponowane w jej dziennik ramki, w których aż roi się od informacji historycznych, geograficznych, biologicznych. To z nich młodzi czytelnicy dowiedzą się, kim byli poszczególni bogowie, jak wyglądają litery alfabetu greckiego, jakie rozmiary osiąga anakonda oraz do czego są wykorzystywane owoce drzewa jenipapo. Dwa, wydane dotąd w Polsce tomy „Dziennika Pilar” łączą w sobie wszystkie cechy przyjemnej lektury i książki edukacyjnej. Podczas czytania wiedza sama wchodzi do głowy. Z tych książek również dzieci dowiadują się, jak ważni w życiu są bliscy i życzliwi nam ludzie, nawet, jeśli nie są z nami związani więzami krwi! To po prostu mądra historia, którą warto przeczytać.
  





 
A może Pilar zainspiruje któregoś młodego czytelnika do pisania własnego dziennika?

 
Dziennik Pilar. Mała podróżniczka w Grecji
Dziennik Pilar. Mała podróżniczka w Amazonii

Flávia Lins e Silva
ilustracje Joana Penna
tłumaczenie Monika Wac
Wydawnictwo Skrzat, 2016
Wiek 8+





 

 

4 komentarze:

  1. piękna historia, fajna seria, choć początek przygód rzeczywiście trudny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale i o trudnych sprawach musimy rozmawiać.

      Usuń
  2. Oj dawno w domu nic ze Skrzata nie było, czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń