piątek, 7 października 2016

Co czytamy w samochodzie? (Czytam sobie. Poziom 1 i 2)

Wakacje odeszły w zapomnienie, na dworze plucha, jesienną kurtkę coraz chętnie zastąpiłabym zimową. Pozwolę sobie jednak wrócić jeszcze myślami do wakacji, bo właśnie przygotowując się do letnich wyjazdów szukałam książek, które mogłyby umilić nam podróżowanie, a jednocześnie wprowadzały Tosię w świat samodzielnego czytania. I tak trafiłam na serię wydawnictwa Egmont "Czytam sobie".

Podzielono ją na trzy poziomy:
Poziom 1. SKŁADAM SŁOWA, tutaj cały tekst zawiera ok. 150-200 słów, zdania są krótkie, a wyrazy zbudowane z podstawowych głosek. Na tym poziomie dzieci ćwiczą głoskowanie.
Poziom 2. SKŁADAM ZDANIA, na którym tekst to już ok. 800-900 wyrazów, zdania są dłuższe, a dialogi bardziej złożone. Do 23 podstawowych głosek dołącza "h". Na tym poziomie dzieci ćwiczą sylabizowanie.
Poziom 3. POŁYKAM STRONY, na którym tekst składa się z 2500-2800 wyrazów, użyto w nich wszystkich głosek, zdanie są długie i bardziej złożone, niż na poprzednich poziomach. Dodatkowo w książeczkach znalazł się słownik trudniejszych wyrazów użytych w tekście.

Będę pisać o dwóch pierwszych poziomach, bo na razie tylko z tymi udało nam się zaznajomić. Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, książeczki są bardzo ładnie wydane i mają ładne ilustracje. Kiedy spojrzymy na nazwiska pisarzy, którzy napisali kolejne tytuły, widzimy że są wśród nich najlepsi twórcy literatury dziecięcej. Są to między innymi Wojciech Widłak, Agnieszka Frączek, Rafał Witek i Grzegorz Kasdepke. Tak samo jest z ilustratorami,  Daniel de Latour, Emilia Dziubak, Joanna Rusinek, Ewa Poklewska-Koziełło. Już te nazwiska pozwalają stwierdzić, że Egmont do nauki czytania i rozbudzenia czytelniczej pasji podszedł bardzo poważnie. Brawo dla nich!

Książeczki poświęcone są sprawą bardzo różnym. Są opowiadania obyczajowe, są książki historyczne, są biografie, książki podróżnicze i opowieści o zwierzętach. Z nich dzieci dowiedzą się, kim był Mikołaj Kopernik, jak wyglądało państwo Polan, kiedy odbyła się wyprawa Amudsena na biegun, poczytają o ptaku, który lata po świecie gustownym ubranku i berecie na głowie. Tematów jest wiele, bo i książek na każdym poziomie nie brakuje.

My mamy, na razie, bo to na pewno wkrótce się zmieni, dwie książki z tej serii. Jedną, skuszona nazwiskiem ilustratorki kupiłam sama, drugą kupiła sobie Tosia na pamiątkę wizytę w helskim fokarium. 
Foki w fokarium autorstwa Marcin Sendeckiego z ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło to opowieść o mieszkańcach helskiego fokarium. Głównymi bohaterami są samiec Bubas i samica Unda. W krótkich zdaniach opisana została ich codzienność. Co robią takie foki? Oprócz jedzenia i pływania, są każdego dnia badane przez swoich opiekunów. Każdego dnia również bawią się ze swoimi opiekunami, a te zabawy mogą obserwować osoby, które zwiedzają fokarium. Książka w ciekawy sposób pokazuje codzienność fokarium, nie zabrakło także informacji praktycznych dotyczących zwiedzania tego miejsca, a także ciekawostek dotyczących fok. Oprócz kolejnych zdań, na części stron znalazły się wyrazy do przeliterowania.







Drugą książką z tej serii, która trafiła do nas, jest Walizka pana Hanumana. Rzecz rozpoczyna się w pewien bardzo deszczowy dzień, główna bohaterka Daria, nudzi się okropnie. Chcąc umilić sobie nieco oczekiwanie na poprawę pogody pisze maile do swojej koleżanki. Nagle jej spokój mąci dziwny dźwięk, zaniepokojona Daria spogląda przez okno i dostrzega sznur samochodów. Wyglądają nietypowo, są wielkie i pomalowane w jaskrawe kolory. Na jednym z nich dostrzega napis, z którego dowiaduje się, że te samochody należą do Cyrku pana Hanumana. Dziewczynka postanawia wybiec z domu i przyjrzeć się wszystkiemu z bliska. Nagle z jednego z samochodów wypada walizka. Co w niej jest? Co zrobi z nią Daria? Tego młodzi czytelnicy dowiedzą się z książki Rafała Witka. Gwarantuję, że nie będą się nudzić, a do tego podszkolą się w samodzielnym czytaniu, bo i tutaj, na niektórych stronach znajdują się wyrazy, tym razem podzielono je na sylaby.









Seria "Czytam sobie" spodobała nam się od pierwszego czytania. Przyznam się, że zazdroszczę Tosi, że swoją przygodę z samodzielnym czytaniem rozpoczyna od takich lektur. A, jak wspomniałam wcześniej, książek w serii jest tak dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkową atrakcją tej serii są "dyplomy sukcesu" i naklejki, które można znaleźć na końcu każdej książki, to swoista nagroda za samodzielne przeczytanie każdego tytułu. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć wszystkim dzieciom miłego czytania!

Figle w fokarium. O fokach z Helu
Marcin Sendecki
ilustracje Ewa Poklewska-Koziełło
Wydawnictwo Egmont, 2015

Walizka pana Hanumana
Rafał Witek
ilustracje Emilia Dziubak
Wydawnictwo Egmont, 2013

4 komentarze:

  1. Muszę zobaczyć jakie są propozycje w 3-cim poziomie, może to coś dla nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnego szukania, a potem przyjemnej lektury:)

      Usuń
  2. My jesteśmy na pierwszym poziomie czytania, ta seria sprawdza się doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  3. A my nie możemy czytać w samochodzie, bo nam się robi niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń