poniedziałek, 4 lipca 2016

Podróżowanie z dzieckiem? To pestka, czyli "Podróżownik uniwersalny" (MAC)

Podróżowanie z dzieckiem to temat-rzeka. Na każdym etapie życia sprawa wygląda inaczej. Z niemowlakiem, wiadomo, pakujesz w nosidło, nosidło do samochodu i jedziesz, grunt żeby brzuszek był pełny, a pielucha czysta. Dojeżdżasz na miejsce, pakujesz do nosidła/chusty/wózka i ruszasz poznawać świat. Dziecko śpi, budzi się dopiero wtedy, kiedy pielucha jest brudna albo w brzuszku nieznośnie burczy. Potem przychodzi czas poznawania świata na własnych nogach, to wycieczki już nieco komplikuje, bo każdy kamień, robaczek i kwiatek wymaga szczególnej uwagi, co niemiłosiernie wydłuża spacer. Zwiedzanie muzeów, zabytkowych kościołów, trzeba trochę przesunąć w czasie. Aż tu nagle, ten ledwo trzymający się na nogach roczniak, rusza do przedszkola i, wtedy można z nim ruszyć w świat tak naprawdę, bo on z tych krótszych i dłuższych wojaży coraz więcej pamięta. Warto go wtedy zachęcić do utrwalania swoich wspomnień, żeby potem, w zimowe wieczory, móc wrócić myślą do wspaniałego czasu wakacji.


O serii Podróżowniki pisałam już tutaj, znam ją jednak nieco dłużej, bo w moje ręce trafiły one pod koniec 2015 roku i od razu wydały mi się doskonałą propozycją dla rodziców, którzy chętnie wyjeżdżają ze swoimi dziećmi w różne zakątki Polski i świata. Jak zapewniają na okładce ich autorzy:

Podróżowniki to niezwykła seria książek dla dzieci, będących udanym połączeniem przewodnika i kreatywnego pamiętnika. Dzięki zamieszczeniu w nich zadań dzieci lepiej poznają odwiedzane miejsca, a także wiele nauczą się o otaczającym je świecie.

Do tej pory dotyczyły one jednak konkretnych miejsc, ukazały się:
  • Podróżownik Warmia i Mazury
  • Podróżownik Wybrzeże Polski
  • Podróżownik Tatry i Pieniny
  • Podróżownik Karkonosze i Kotlina Kłodzka
  • Podróżownik Turcja
  • Podróżownik Chorwacja
  • Podróżownik Egipt
  • Podróżownik Grecja
  • Podróżownik Włochy
Niby kierunków dużo, a jednak każdy potrafiłby wymienić jeszcze kilka, których brakuje. My w tym roku wybieramy się nad polskie morze (i Podróżownik czeka już na zapisanie pierwszych stron), ale oprócz tego ruszamy również do Warszawy i do Krakowa. Te wspomnienia również warto utrwalić i zrobimy to w Podróżowniku uniwersalnym
Pierwsze strony wyglądają podobnie, jak w Podróżownikach tematycznych. Jest miejsce na zapisanie kierunku podróży, daty wyjazdu i powrotu, towarzyszy podróży oraz środka transportu. Jest ekwipunek turysty i zestaw podróżnika-reportera. Ale zamiast ciekawostek związanych z konkretnym krajem lub regionem, jest Układ Słoneczny, mapa świata oraz Europy. Jest polska flaga i polskie godło. Nie zabrakło oczywiście miejsca na zasady, których powinniśmy przestrzegać, jeśli chcemy, żeby nasza podróż była bezpieczna obok znalazł się Poradnik Przyjaciela Przyrody (a w nim mnóstwo informacji dotyczących dbania o środowisko). Ciekawostki historyczne, przeplatają się z geograficznymi. Jeśli do tego dodać podstawowe zdania w języku angielskim, niemieckim i włoskim oraz niewielki zbiór znaków drogowych, otrzymujemy przewodnik, który przydać się może nie tylko podczas długich i dalekich wojaży, ale także w życiu codziennym. 

Podróżownik uniwersalny to książka o różnorodności świata. Na obrazkach dzieci widzą swoich rówieśników z innych krajów, poznają inne waluty, a także tradycyjne, dla różnych regionów świata, przysmaki. Mnóstwo ciekawostek, mnóstwo ważnych informacji, a do tego zadania! Kolorowanki, zagadki, krzyżówki, rebusy, labirynty. To jednak nie jest wszystko, bo autorzy przewidzieli oczywiście miejsce na własne zapiski małych podróżników. Trzeba opisać najciekawszą przygodę, jaka spotkała ich podczas wyjazdu, napisać i narysować, co się jadło, zapisać nazwy zwiedzanych miejsc. W ten sposób dziecko staje się współautorem Podróżownika, który jest wspaniałym pamiętnikiem z podróży. Dzięki uzupełnianiu Podróżownika i rozwiązywaniu kolejnych zadać nikt nie będzie się nudził, każdy znajdzie zadanie dla siebie. Na końcu czekają naklejki i gra planszowa. Ogromny plus za ukrycie w skrzydełkach okładki dwóch kartek pocztowych, które można wyciąć i wysłać. Wysyłacie kartki? My tak, Tosia to uwielbia i w każdym odwiedzanym mieście szuka poczty, siada przy stoliku i pisze pozdrowienia. Niestety, sama nie dostaje ich wiele, bo kartki do niej wysyłają jedynie dziadkowie.

Podsumowując, moim zdaniem Podróżownik uniwersalny lub tematyczny powinien trafić do każdego małego plecaka. To bardzo starannie przygotowana i znakomicie napisana seria. Ja jestem ich wielką fanką i niecierpliwie czekam na wakacyjny wyjazd, żeby móc razem z Tosią, zacząć zapisywać wspomnieniami pierwsze strony. 
Przyłączycie się do nas?
 


 

 



Podróżownik uniwersalny
Anna i Krzysztof Kobusowie
ilustracje Ewa Najnigier-Galińska/Podpunkt

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie książeczki i z pewnością zaopatrzymy w nie swoją biblioteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna publikacje! A zupełnie nam nie znane, czujemy się przekonane, że warto tak "uwiecznić" swoje wojaże;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Mam nadzieję, że po wakacjach podzielicie się zdjęciami:)

      Usuń
  3. świetne są książki tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Tylko kupować i podróżować:)

      Usuń
  4. W czasie podróży nie mogę za bardzo nic czytać, ale za to na postoju... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super.
    My mamy tylko świętokrzyskie, ale ten też by się nam bardzo przydał

    OdpowiedzUsuń