środa, 13 kwietnia 2016

Środowe recenzje, nietypowo o księżniczkach!

Tę książkę kupiłam trochę na przekór Tosi, która jest w tej chwili w absolutnie księżniczkowej fazie swojego życia. Uwielbia się stroić, przebierać, przymierzać pantofelki, a na głowę zakładać koronę. Taki wiek, pewnie każda mama i każdy tata dziewczynki przez to przechodzi. Z tym większą radością zwróciłam uwagę na książkę A ja nie chcę być księżniczką!, której autorem jest dobrze znany wszystkim miłośnikom dziecięcej literatury Grzegorz Kasdepke. Bo czyż istnieją na świecie panienki, które księżniczkami być nie chcą? Niemożliwe? A jednak...

Taką dziewczynką jest Marysia, główna bohaterka tej przezabawnej książki. Marysia nie chce być księżniczką, woli być smokiem. Dlaczego? Dziewczynka uważa, że jest za brzydka na księżniczkę, rodzice i dziadkowie robią wszystko, żeby przekonać ją, że tak nie jest, ale Marysia zachowawczo woli przebrać się za smoka. Kiedy więc pada z jej ust propozycja zabawy w teatr, księżniczką zostaje mama, tata staje się rycerzem w zbroi, zaś babcia i dziadek leżącymi na dywanie kościotrupami. Dziadkowi w tym miejscu należy poświęcić kilka słów, bowiem dziadek, jak nikt wnuczkę rozumie, wspiera i pozwala w przebraniu smoka chodzić. Chętnie kładzie się na dywanie, żeby udawać kościotrupa i na nic nie narzeka (może poza wyrywającą go ze snu babcią). Imponująca wiara w mądrość wnuczki i zaufanie, którym można obdarzyć najmłodszą członkinię rodu! Tu kończę dygresję o dziadku i wracam do fabuły, bo zabawa trwa w najlepsze. Smok pożera kolejnych rycerzy (połyka ich w całości, ze względu na zbroje, bo nimi mógłby sobie uszkodzić język, a potem wypluwa na dywan kosteczki), księżniczka śmiertelnie nudzi się w wieży, a kościotrupy leżą na dywanie (babcia narzeka, dziadek drzemie). Nagle w ręce Marysi trafia lusterko, dziewczynka przegląda się w nim i stwierdza, że nie jest już taka brzydka, z tego powodu nie może dalej być smokiem. Uśmiech pojawia się na twarzach domowników, w serce wkracza nadzieja, bo wszystko wskazuje na to, że odtąd będzie tak, jak być powinno, czyli Marysia będzie chciała wcielić się w rolę księżniczki! Czy na pewno?

Książka A ja nie chcę być księżniczką! to lektura obowiązkowa nie tylko dla dzieci, ale i dla ich rodziców. Historia Marysi pięknie pokazuje jak ważne jest wspieranie pociechy we wszystkich podejmowanych przez nią decyzjach, że nie warto od razu krytykować, że warto być obok i pomagać. Warto podsunąć tę książkę również dzieciom, które mają problem z poczuciem własnej wartości i tak jak Marysia nie wierzą w siebie. Dziewczynka uważa się za zbyt brzydką na to, żeby być księżniczką. Asekuracyjnie przebiera się za smoka. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie, ale każdy z nas zna dzieci, które nie potrafią uwierzyć w siebie, w swoje możliwości. Marysia nie jest brzydka, niczym nie różni się od swoich rówieśniczek, a do tego jest niezwykle kreatywna. Sama zaproponowała zabawę w teatr, rozdzieliła role i pouczała domowników, jak mają grać!

Marysia jest wyjątkowa! Każde dziecko jest wyjątkowe! I wyjątkowa jest ta przekorna 
i zabawna książka, pełna pięknych ilustracji, których autorką jest Emilia Dziubak. Zajrzyjcie do niej koniecznie. Naprawdę warto!





A ja nie chcę być księżniczką!
Grzegorz Kasdepke
ilustracje Emilia Dziubak
Wiek 3+

2 komentarze: