poniedziałek, 21 marca 2016

Czytamy o Świętach Wielkanocnych

Rok temu rozpaczliwie szukałam książek, które mogłyby mi pomóc wytłumaczyć Tosi, czym są święta Wielkanocne. Co wspominamy, dlaczego, co stało się w tych wyjątkowych dniach. Chciałam i musiałam wytłumaczyć to wszystko trzylatce. Rok temu miałam dwie takie książki, dziś jest ich więcej. 

Boże Narodzenie to piękne, ciepłe święta, które łatwo przełożyć na język kilkulatka. Jest rozkoszny bobas w żłóbku, spokojna atmosfera i zwierzęta w szopie. Tę rzeczywistość dziecko bez problemu zrozumie i polubi. Ale Wielkanoc to nie tylko zmartwychwstanie, przed nim była śmierć i męka. Tego przełożyć na język dziecka tak łatwo się nie da, trzeba to przede wszystkim zrobić delikatnie, żeby malucha nie przestraszyć. Tosia po każdej kolejnej informacji dotyczącej Wielkiego Postu mnoży pytania, "A dlaczego umarł?", "Kto go zabił?", "Dlaczego Go zabili?", "A co to znaczy ukrzyżować?". Jest coraz starsza, coraz więcej rozumie, więc książki poświęcone Świętom Wielkanocnym są obecnie na liście naszych domowych bestsellerów.

Chętnie wracamy do zbiorów wierszy i opowiadań księdza Jana Twardowskiego, Opowiadania towarzyszyły nam już rok temu, w prosty, dostosowany do poziomu dzieci sposób ksiądz Jan wyjaśniał najmłodszym tajemnice wiary. Sięgamy również po Opowieści Biblijne. O tych książkach pisałam tu już kilkakrotnie, skupię się więc na nowościach, które pojawiły się w naszej biblioteczce w tym roku.
ks. Jan Twardowski, Wielkanocne idą święta (Wydawnictwo Święty Wojciech)

Kolejna książka autorstwa "księdza od biedronek", piękne wprowadzenie w Wielki Post, Wielki Tydzień i Wielkanoc. Mnóstwo krótszych i dłuższych opowiadań, w które wplecione zostały fragmenty wierszy. Dzieci dowiedzą się po co jest nam tak naprawdę Wielki Post, czym jest Niedziela Palmowa, co stało się w Wielki Piątek i, jak wyglądał wielkanocny poranek. Przeczytamy o świątecznych życzeniach, zastanowimy się nad tym, co dają nam powtarzające się co rok święta i, co powinniśmy z nich zapamiętać. Nie zabrakło tu również opowiadań poświęconych wydarzeniom, które miały miejsce już po wielkanocnej niedzieli. Książka na lata i piękny pomysł na prezent od zajączka;)

Moja pierwsza Biblia. Wielkanoc. Książka z naklejkami  
(Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu)

Niewielkich rozmiarów książeczka o wielkich sprawach. Jedna z ulubionych serii Tosi (mamy już taką książkę o Bożym Narodzeniu, a niedawno dowiedziałam się, że są jeszcze inne). Opowieść rozpoczyna się w Niedzielę Palmową, kończy w wielkanocny poranek. Niewiele słów, duże ilustracje, no i naklejki (znacie dziecko, które ich nie lubi?). Pięknie i prosto opisane wydarzenia Wielkiego Tygodnia i Triduum Paschalnego. W Tosi ten opis nie budzi strachu,czytamy ją często, bardzo dużo zapamiętała, więc cel został osiągnięty. Warto sięgnąć po tę malutką książeczkę, która doskonale realizuje zasadę nauki przez zabawę. Dzieci uzupełniają ilustracje naklejkami, a przy okazji poznają Wielkanoc.

Andrzej Sochacki, Dzieci odkrywają Wielkanoc (Wydawnictwo WAM)

Tę książkę odkryłam dzięki innemu blogowi, niestety kupienie jej nie było łatwym zadaniem, ma niestety wyczerpany nakład, udało mi się kupić ją w antykwariacie internetowym (razem z inną częścią serii poświęconej uroczystości Bożego Ciała). Bohaterami tej książki jest rodzeństwo, które rozmawia z mamą o nadchodzących świętach. Mama cierpliwie tłumaczy im istotę Świąt Wielkanocnych. Lektura będzie dobrym pretekstem do odbycia takiej rozmowy w każdym domu. Jeśli traficie na nią w jakimś antykwariacie albo na pchlim targu, kupcie koniecznie!

Takie właśnie książki towarzyszą nam w tym wyjątkowym czasie. Znacie jakieś inne tytuły poświęcone religijnej warstwie nadchodzących Świąt? Jeśli znacie, koniecznie podzielcie się nimi z nami!



 



4 komentarze:

  1. Eh, ja z Wielkanocą mam problem, nie czuję w ogóle radości na te święta, więc i tematyki wielkanocnej w naszym domu nie ma za wiele, choć wiem, że powinna być, bo to przecież najważniejsze święta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Wielkanoc i zawsze cieszę się na nią bardziej, niż na Boże Narodzenie.

      Usuń