poniedziałek, 28 września 2015

Mapy z puzzli!

Tosia uwielbia puzzle, a ja lubię zabawki, które oprócz bawienia czegoś ją uczą. Z pomocą przyszedł mi Trefl i nowa seria puzzli z mapami!

Trafiłam na nie na Instagramie i od razu zapragnęłam kupić je dla Tosi. Wybrałam te z mapą Polski, bo są przeznaczone dla czterolatków, więc wierzyłam, że sobie z nimi bez problemu poradzi, a poza tym chciałam w ten sposób przeprowadzić swoistą edukację regionalną. Nie zawiodłam się, można powiedzieć, że byłam i jestem cały czas pod ogromnym wrażeniem tych puzzli. Każde województwo to osobny element w jego prawdziwym kształcie, na nich znajdziemy nie tylko stolicę danego regionu, ale i obrazki z charakterystycznymi dla niego budowlami oraz strojem ludowym, a także zwierzęta, które zamieszkują tamte tereny! Wszystko w pięknych, żywych kolorach. Sama mapa Polski to jednak nie wszystko, bo po ułożeniu województw w odpowiednich miejscach zostaje nam jeszcze całkiem sporo elementów, z których budujemy ramkę, a tam - sąsiadujące z nami kraje (oprócz nazw można tam znaleźć flagi poszczególnych krajów).
Ułożenie puzzli stanowiło pretekst do rozpoczęcia podróży palcem po mapie, Tosia bez problemu odnalazła odwiedzone w tym roku wrocławskie zoo, schronisko na Śnieżce, Pałac Kultury i Nauki oraz poznane rok temu Trójmiasto. Znalazła Zakopane, o którym opowiadała jej babcia i Kraków, który jest na liście miejsc wymarzonych. Planuje z nią również kolejne wakacje i wycieczki.

 
 

Zachwycona mapą Polski poradziłam osobie szukającej inspiracji na prezent urodzinowy dla Tosi, żeby kupiła jej mapę świata. Jest ona co prawda przeznaczona dla starszych dzieci, ale wiedziałam, że jeśli Tosia nie poradzi sobie sama, ruszymy z odsieczą! Pierwsze układanie rzeczywiście nie było łatwe, ale kiedy tylko ogarnęła wzrokiem wszystkie elementy układała sama. Przy okazji poznawała kontynenty, morza, oceany i nowe kraje. Tutaj także nie brakuje budowli, zwierząt, strojów charakterystycznych dla danych regionów.
Dzieci na pewno dużo się nauczą podczas układania, te, które już same czytają bez problemu odczytają nazwy zapisane na mapie, młodszym pomogą rodzice. Bo możecie być pewni, że kiedy te puzzle trafią w Wasze, dorosłe ręce również będziecie mieli ochotę je ułożyć.

 
 
 
  

 Jedynym mankamentem, o którym muszę wspomnieć są niektóre puzzle tworzące ramkę, są bardzo wąskie i nam dwa po prostu pękły (jeden uratowałam taśmą klejącą, drugi nieco wyszczerbiony służy nam nadal). Mimo tego nie żałuję ani złotówki, które na nie wydałam i bardzo się cieszę, że takie układanki są obecne na puzzlowym rynku. I bez wahania polecam je Wam:)

4 komentarze: