czwartek, 21 lutego 2019

"Krowa kolorowa" (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Krowy nie cieszą się szczególnym powodzeniem wśród pisarzy. Ci chętniej piszą o puszystych kaczuszkach, kicających zajączkach i milutkich owieczkach. O krowach raczej nikt nie wspomina. Czas to nadrobić!


Takiego zadania podjęli się Ewa Karwan-Jastrzębska i Józef Wilkoń. Okazało się bowiem, że poetkę i ilustratora łączy ogromna sympatia do tych zwierząt. Dzięki temu powstała książka Krowa kolorowa, która jest zbiorem wierszy poświęconych właśnie tym zwierzętom. Książka ma wiele bohaterek, każda z nich jest oczywiście krową, ale próżno tu szukać pospolitych krasul, które moglibyśmy znać z naszych pastwisk. Każda z nich robi rzeczy wyjątkowe, każda odróżnia się na tle innych przedstawicieli swojego gatunku. Na przykład Pyzia, od której wszystko się zaczęło nikogo się nie bała, a kiedy pędziła po pastwisku wszyscy schodzili jej z drogi. Inną bohaterką książki jest "krowa wzorcowa", specjalistka od dobrego wychowania i etykiety. Nieco inaczej na życie patrzy "krowa wojowniczka", miłośniczka książek o wielkich wojnach i bitwach, która uwielbia czytać również o królach i królowych, wspaniałych przygodach i wielkich wydarzeniach. W książce znaleźć można również wiersz, którego bohaterem jest "krowa pilotka", która całe życie marzyła o tym, żeby wzbić się w przestworza. Jest też, chyba dobrze, wszystkim znana pewna fioletowa "krowa czekoladowa". Domyślacie się o kim mowa?



W książce znajdziecie jedenaście wierszy. Każdy z nich ma inną łaciatą bohaterkę. Wszystkie są wyjątkowe, przygody każdej z nich pobudzają wyobraźnię. Dlaczego? Bo czytając tę książkę dzieci będą próbowały same wymyślać przygody dla kolejnych krów. Jakie będą? Wszystko zależy od małych czytelników, a ponieważ wyobraźnia jest sprawą bardzo indywidualną, to przygody krów mogą być absolutnie wyjątkowe i totalnie szalone! Warto będzie je również wszystkie narysować. Czy uda się to zrobić w tak piękny sposób, jak zrobił do mistrz Wilkoń? Trudno powiedzieć, próbować warto. Wzór do naśladowania mamy, bo ilustracje w tej książce są naprawdę wyjątkowe. Każda krowie nadano indywidualne cechy, oprócz samych bohaterek, widać na ilustracjach również przeżywane przez nie przygody. Dzięki temu Krowę kolorową tak samo dobrze czyta się i ogląda. A to w książkach dla dzieci jest niezwykle ważne, bo właśnie po takie lektury dzieci sięgają najchętniej. A i dorośli czytają je z przyjemnością.




Krowa kolorowa
 Ewa Karwan-Jastrzębska
ilustracje Józef Wilkoń
Prószyński i S-ka 2018

środa, 20 lutego 2019

"Podniebna Pieśń" (Wydawnictwo Wilga)

Zaczęłam czytać tę książkę, kiedy byłyśmy nad morzem. Musiałam jednak na jakiś czas jej lekturę zawiesić. Nie dlatego, że mnie nie zainteresowała, bo przygody bohaterów zainteresowały mnie bardzo szybko. Powód był zupełnie inny, czytając tę książkę marzłam jeszcze bardziej. Na dworze temperatura dochodziła do minus dziesięciu stopni, a w literackim świecie królowały śnieg i lód. Musiałam poczekać na pierwszy podmuch wiosny. Wtedy ponownie wybrałam się do Erkenwald.


W tej mroźnej krainie mieszka Eska. Dziewczynka nie ma szczęśliwego życia. Nie wie kim jest, nie wie skąd pochodzi, nie zna swoich rodziców. Jest więźniem. Rządząca tą krainą Królowa Lodu, zamknęła Eskę w pozytywce. Dziewczynka nie wie, dlaczego została uwięziona. Wie tylko tyle, że z jakiegoś powodu władczyni chce przejąć jej głos. Dlatego Eska nie odzywa się ani słowem. Jej niewola kończy się w dniu, w którym do pałacu Królowej Lodu dostaje się Flint, któremu udaje się uwolnić trzymaną w pozytywce dziewczynkę. Chłopiec jest niemal rówieśnikiem Eski. W pałacu szukał swojej matki, która również miała być więziona przez Królową. Na razie nie udało mu się jednak tego zrobić, bo nie trafił do miejsca, w którym jego matka mogłaby być przetrzymywana. Może Eska pomogłaby mu ją odnaleźć, ale na drodze ich przyjaźni stanął brat chłopca, który kategorycznie zabronił mu się z nią spotykać. Dlaczego? Eska wiedziała tylko tyle, że chodzi o konflikt między plemionami zamieszkującymi Erkenwald. Skłóceni ludzi nie byli w stanie przeciwstawić się Królowej Lodu. Dzięki temu jej pieśń była coraz głośniejsza, a moc coraz większa. Wydaje się, że jedyną nadzieją na lepszy świat są dzieci, które dzięki sile swoich charakterów mogłyby nakłonić innych do zgody i wspólnie przeciwstawić się Królowej Lodu i jej sprzymierzeńcom.

Podniebna Pieśń zachwyca i wciąga. Każda kolejna strona tej książki to wspaniała literacka uczta. Dla dzieci i dorosłych. Jednych i drugich przekonuje o mocy przyjaźni, o sile, która tkwi nawet w małych i niepozornych ciałach. O odwadze, które pomaga pokonywać nawet największe przeszkody. To doskonała lektura dla wszystkich, którzy czują się zagubieni, którym brakuje pewności siebie. Ta historia przypomni im, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że nie można się poddawać, że zawsze trzeba walczyć do końca. Mądre przesłanie i wciągająca historia zostały ubrane w bardzo piękną formę. Książka jest magiczna, przenosi czytelników do innego świata. Każdy, czytając ją, poczuje się uczestnikiem tej historii, będzie przeżywał wszystkie wydarzenia razem z bohaterami. Będzie też razem z nimi współodczuwał. Strach, ból i radość. No, i oczywiście zimo, to samo, które mi kazało tę książkę na chwilę odłożyć. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki temu mogłam się przygodami Eski i Flinta cieszyć znacznie dłużej!

Podniebna Pieśń
Abi Elphinstone
tłumaczenie Agnieszka i Karol Stefańczykowie
Wydawnictwo Wilga 2019

 

wtorek, 19 lutego 2019

"Ziemia do Jadzi" (Wydawnictwo Mamania)

Czy Wasze dzieci lubią sprzątać swój pokój? Podejrzewam, że większość ma z tym problem i robi to bardzo niechętnie. A jeśli już za sprzątanie się zabierają, to zamiast wyrzucać i układać bawią się tym, co w bałaganie znalazły. Znacie to? Na pewno znacie!


Rodzice bohaterki książki Maćka Blaźniaka poznali na oczach czytelników. Oto mała Jadzia zapragnęła pójść do planetarium. Mama nie miała nic przeciwko temu, można nawet powiedzieć, że pomysł córki przyjęła z entuzjazmem. Postawiła tylko jeden warunek. Jadzia musi posprzątać swój pokój. Dziewczynce mina nieco zrzedła, bo pokój (delikatnie mówił) nie należał do najbardziej uporządkowanych. Postanawia się jednak nie poddawać i razem z towarzyszącym jej psem zabiera się za przeglądanie szuflad, szafek i zakamarków swojego pokoju. Energię, którą miała włożyć sprzątanie, szybko przełożyła na coś zupełnie innego. Jadzia ruszyła na podbój kosmosu! Jak to możliwe? To bardzo proste. Wystarczyła wyobraźnia, to dzięki niej dzieci przeżywają najwspanialsze przygody. To ona zmienia zwykłe przedmioty w rzeczy magiczne albo nadaje im zupełnie inne cechy. 




Ziemia do Jadzi to piękna opowieść o dziecięcej wyobraźni i kreatywności. To książka z jednej strony bardzo metaforyczna i szalona, a z drugiej niezwykle życiowa. Przecież takie przygody jak Jadzia każdego dnia przeżywają tysiące, a może nawet miliony dzieci na całym świecie. Dla nich również patyk może stać się mieczem, a durszlak rycerskim hełmem. Jadzia na przykład uczyniła swojego psa pierwszym nawigatorem, z gry komputerowej zrobiła system nawigacyjny, a ze słuchawek radiokomunikator. Jak się okazuje zwyczajne przedmioty kryją w sobie magiczną moc. Trzeba ją tylko odkryć. Czy sprzątanie jest na to najlepszym czasem? Trudno powiedzieć, ale książkę przeczytać naprawdę warto. Niebanalna, zabawna historia napisana przez Maćka Blaźniaka, a do tego oryginalne, bardzo wyraziste ilustracje Przemka Liputa. Efekt współpracy tego duetu bardzo przypadł nam do gustu! Mam nadzieję, że Wam również się spodoba ta szalona międzygalaktyczna podróż!




Ziemia do Jadzi
Maciek Blaźniak
ilustracje Przemek Lipit
Wydawnictwo Mamania 2019