wtorek, 20 listopada 2018

"Org i Mamutek", czyli podróż w przeszłość z Wydawnictwem Alegoria

Nikogo nie dziwi fakt, że książki pozwalają czytelnikom podróżować w czasie i przestrzeni. Dzięki nim poznajemy różne kraje i epoki. Miejsca, do których moglibyśmy nigdy nie dojechać i w czasy, w których nie mieliśmy okazji żyć. Epoka średniowiecza, dwór Ludwika XVI, czasy rewolucji przemysłowej albo II wojny światowej. A co powiedzielibyście na podróż aż do prehistorii? 


Taką wycieczkę proponuje czytelnikom Jurek Zielonka. To w jego wyobraźni narodził się Org. Na pierwszy rzut okaz Org wygląda groźnie, długa broda, wąsy i niezbyt przychylne spojrzenie. Oj nie chcielibyście spotkać go na ulicy. Zwłaszcza kiedy jest głodny! Wtedy Org wybiera jedno z narzędzi wiszących w jego jaskini i rusza na polowanie. A wtedy drżyjcie wszyscy! Drżał również maleńki mamut, którego Org znalazł w dole. Mały i bezbronny zwierzak doskonale nadałby się na kolację. Mamutek doskonale wiedział w jakim jest niebezpieczeństwie i nie pozostało mu nic innego, jak tylko poprosić Orga o darowanie życia. Pewnie nie wierzył, że mu się uda... A jednak! Smutne oczy i rozpaczliwa prośba mamutka przypomniała Orgowi o jego żonie i córce, które siedem lat temu zostały pożarte przez niedźwiedzia jaskiniowego. Dlatego postanowił nie tylko puścić mamutka wolno, ale i zrezygnować z jedzenie mięsa. Czy mu się to uda?






Tego dowiemy się z drugiej książki opowiadającej o przygodach Orga. Dobrze znanemu czytelnikom bohaterowi zaczyna dokuczać samotność. Jego jedynym przyjacielem jest mamutek, ale nie może on poświęcić Orgowi tyle czasu, ile ten potrzebuje. Nie porzuca jednak przyjaciela w potrzebie i postanawia mu pomóc. Mamutek zachęca Orga, żeby ten wybrał się do mieszkającego w pobliży Neandertala. Zwierzak jest przekonany, że właśnie on może okazać idealnym kompanem dla Orga. Jednak Org nie ma pewności. Szuka w Neandertalu wad, które mogłyby skomplikować ich znajomość. Mamutek się jednak nie poddaje i wkrótce przyjaciele ruszają do jaskini, w której mieszka Neandertal.






Nie zdradzę czy Org w tej grocie znalazł nowego przyjaciela. Musicie sprawdzić to sami. Ustalanie tego sprawi Wam na pewno ogromną przyjemność, bo wierszowane opowieści Jurka Zielonki to prawdziwa gratka dla małych czytelników. Zadowoleni będą również rodzice, bo te książki świetnie czyta się na głos. Ogromnym atutem tych książek są również piękne i bajecznie kolorowe ilustracje autorstwa Beaty Kuleszy-Damaziak. A! I jest tu coś jeszcze. Zapiski na marginesach, coś na kształt notatek robionych w szkolnych zeszytach. Tam należy szukać ciekawostek związanych z prehistorią, więc ta lektura to nie tylko przyjemność, ale również edukacja. Wszystko w przyjaznej dla dzieci formie, więc czytajcie opowieści o tych niezwykłych przyjaźniach i bawcie się dobrze! 





Org i mamutek. Spotkanie
Org i mamutek. Sąsiad

Jurek Zielonka
ilustracje Beata Kulesza-Damaziak
Wydawnictwo Alegoria, 2018

poniedziałek, 19 listopada 2018

Disney Uczy. Star Wars™ AKADEMIA małego PADAWANA (Wydawnictwo AMEET)

Czas szybko mija, Tosia płynnie czyta, sprawnie liczy i nikt z nas już nie pamięta, jak to było, kiedy czytać i liczyć nie umiała. A przecież było tak przez bardzo długi czas i zanim doszliśmy do miejsca, w którym teraz jesteśmy trzeba było ją nauczyć liter i cyfr. 

Z pomocą przyszły nam wtedy książki. Nie pamiętam wszystkich tytułów, bo kupowaliśmy i dostawaliśmy bardzo różne pozycje. Tosia szczególną sympatią darzyła te, w których nauczycielami byli lubiani przez nią bohaterowie. Z nimi zawsze uczyło się jej lepiej i przyjemniej. Chyba dlatego tak bardzo żałuje, że litery i cyfry już zna, bo ostatnio ukazały się dwie książki, w który nauczycielami zostali bohaterowie znani z filmów Star Wars


AKADEMIA małego PADAWANA wprowadza dzieci w wieku przedszkolnym w świat liczb i cyfr, które już niedługo przydadzą im się w nauce czytania i liczenia. Sam padawan (dla niewtajemniczonych) to adept, który podejmuje naukę u boku rycerza lub mistrza Jedi. Tak więc użycie tej nazwy jest tu jak najbardziej uzasadnione. Przekonacie się o tym, kiedy zajrzycie do książki. 

Na początek alfabet. Do jego poznawania zachęca dzieci znany wszystkim złoty robot C-3PO. Sam zapewnia, że zna sześć milionów języków, małych czytelników będzie uczył jedynie polskiego. Każda litera alfabetu związana jest z innym bohaterem Gwiezdnych wojen. O nich opowiadają również umieszczone obok danej litery wierszyki. I tak znajdujemy tutaj wierszyk, którego bohaterem jest Darth Vader, wiersz o Luku i Lei. Jest wiersz o Obi-Wan Kenobi oraz o mistrzu Yodzie. Każdy wierszyk w zabawny i interesujący sposób przedstawia nie tylko filmowych bohaterów, ale również jedną z liter alfabetu. To doskonały sposób na ich poznanie, zapamiętanie i utrwalenie. Z pomocą w tym ostatnim przychodzą również dołączone do książki karty. Można się z ich pomocą świetnie bawić, a przy okazji uczyć liter. Propozycje takich gier znajdziecie na ostatnich stronach książki.






Podobną formę ma książka do nauki cyfr. Znalazło się w niej dwadzieścia rymowanego uczących dzieci liczenia do 20. Każdej liczbie poświęcono jedną rozkładówkę. Na niej znalazły się główna bohaterka, czyli omawiana liczba, wiersz nawiązujący do bohaterów Gwiezdnych wojen oraz duża ilustracja. Ta ostatnia również wspomaga naukę liczenia, bo można liczyć znajdujących się tam ludzi i widoczne tam przedmioty. A na końcu książki, podobnie, jak w książce o literach, znalazły się karty i propozycje zabaw. To doskonała pomoc dla rodziców oraz nauczycieli pracujących na przykład w przedszkolach. A dla dzieci to sama przyjemność!






Nigdy nie zmuszaliśmy Tosi do nauki. Ona sama decydowała, kiedy chce zacząć poznawać nowe rzeczy. Wszystkiego uczyła się przy okazji, z książek albo bajek. Ten sposób sprawdził się w naszym domu bardzo dobrze, więc zachęcam do niego innych. Z ulubionymi bohaterami uczy się łatwiej i przyjemniej, więc jeśli macie w domu fana (albo fankę) Gwiezdnych wojen, to te książki na pewno przypadną im do gustu.



Te i inne książki znajdziecie na stronie wydawnictwa AMEET

 

piątek, 16 listopada 2018

"Wojny dorosłych - historie dzieci" (Wydawnictwo Literatura)

Gdybym miała wymienić najważniejszą serię książek pisanych dla młodych czytelników, bez wahania wymieniłabym tę. Seria "Wojny dorosłych - historie dzieci" wypełnia lukę, jaka powstaje po śmierci naszych dziadków, którzy przeżyli II wojnę światową. Ta toczyła się dawno, moglibyśmy o niej zapomnieć, ale zapomnieć nie można. Zwłaszcza, że wojny toczą się nadal, że ciągle są na świecie miejsca, w których dzieci nie mogą cieszyć się swoim dzieciństwem. I właśnie o takich dzieciach, tych z pierwszej połowy XX wieku i tych żyjących współcześnie opowiada ta seria. 

Cztery wydane w ostatnim czasie tomy zabierają czytelników w podróż do przeszłości. Trzy historie opowiadają o czasach II wojny światowej, jedna o Polsce z lat 80. XX wieku i dziecku, któremu przyszło spędzać dzieciństwo w szarych czasach stanu wojennego. 


Młodzi czytelnicy poznają Jadzię, bohaterkę książki Izabelli Klebańskiej, która początek II wojny światowej przeżyła razem ze swoją rodziną w Łodzi. Żyli bardzo biednie, ale byli razem. Aż do dnia, w którym rodzice Jadzi zdecydowali o tym, że dziewczynka wyjedzie do ciotki mieszkającej w innym rejonie Polski. Jadzia jest bardzo podekscytowana czekającą ją podróżą. Rodzina przyjmuje ją bardzo ciepło, dziewczynka szybko odnajduje się w nowym miejscu. Nie cierpi tam głodu, może chodzić do szkoły i bawić się na podwórku. Niestety, jej szczęście wkrótce zostanie brutalnie przerwane, najpierw dotrze do niej wiadomość o śmierci ukochanego ojca, potem i z tego, ciepłego dotąd domu będzie musiała uciekać. Na szczęście Jadzia przeżyła wojnę, dotrzyma również danego ojcu słowa i zda maturę, założy szczęśliwą rodzinę. A po latach jedna z jej córek napisze o niej książkę. Bo Jadzia, jak wszyscy bohaterowie tej książki istniała naprawdę.





Uciekać, a właściwie ukrywać się musieli również bohaterowie książki Katarzyny Ryrych Pan Apoteker. Ta książka przybliża młodym czytelnikom (ale nie tylko im, bo ja również jej nie znałam) postać Tadeusza Pankiewicza, człowieka, który w krakowskim gettcie prowadził aptekę. Jego właśnie w drodze do getta poznaje mała Bluma. Dziewczynka razem ze swoją rodziną musiała opuścić dotychczasowy dom i przenieść się do małego mieszkania za murami getta. Na drogę zakłada nowe buty, które obcierają jej stopy, wtedy z pomocą przychodzi Pan Apoteker. Odkaża rany, przykleja na nie plaster i Bluma może iść dalej. Potem dziewczynka wielokrotnie go odwiedza i zawsze otrzymuje od niego pomoc. Tam również razem ze swoim rodzeństwem ukrywa się, kiedy trwają aresztowania i wywózki. Dzięki pomocy pana Apotekera wielu Żydów przetrwało nieludzki czas II wojny światowej. O nich i o nim opowiada ta bardzo wzruszająca książka. Książka pełna nawiązań do historii biblijnych i kultury żydowskiej. Lektura ważna i wyjątkowa. Opowieść o odwadze, którą wykazywali się ludzie w czasach, kiedy ich pomoc mogła okazać się dla innych jedyną szansą na ratunek.





W czasach II wojny światowej rozgrywa się również akcja książki Wysiedleni. Jej autorka Dorota Combrzyńska-Nogala zabiera czytelników do leżącego na terenie dzisiejszej Ukrainy Gródka Jagiellońskiego. Tam razem ze swoimi rodzicami żyje mała Kazia. Tam dziewczynka przeżywa całą wojnę. Widzi całe jej okrucieństwo, razem z rodzicami pomaga ukrywającym się w okolicy Żydom. Mogłoby się wydawać, że po wojnie nic im już nie grozi, że to, co najgorsze jest już za nimi. Niestety, dla nich koszmar będzie trwał nadal. Kazia razem ze swoją rodziną zostaje wysiedlona. Muszą opuścić swój dom i przenieść się na zachód. Zamieszkają w Żarku na Dolnym Śląsku, w domu, w którym do tej pory mieszkała niemiecka rodzina. Na razie będą musieli mieszkać razem. Z nieufności, strachu i wojennych traum zrodzą się przyjaźń, zaufanie i sympatia. To one pomogą wysiedlanym przetrwać ten bardzo trudny dla nich czas.





Mogłoby się wydawać, że po II wojnie światowej życie Polaków będzie lepsze i łatwiejsze. Że nikt niczego nie będzie musiał się bać. Było jednak inaczej. Okupacja się zakończyła, ale nowe władze nie dawały ludziom pełni wolności. Czasy były trudne i szare, w sklepach brakowało podstawowych towarów. Na początku lat 80. wprowadzono stan wojenny i o nim właśnie opowiada Wilczek Katarzyny Ryrych. Wszystkie wydarzenia widzimy oczami małego Wiktora zwanego Wilczkiem (to nawiązanie do piosenki Jacka Kaczmarskiego). Chłopiec mieszka razem ze swoimi rodzicami w akademiku, ma tu wiele cioć i wujków. Wszyscy oni angażują się w działalność opozycyjną. Wiktor oczywiście tego wszystkiego nie rozumie, ale czuje, że dzieje się coś złego, coś co na długi czas zmieni życie jego i jego bliskich.





Seria "Wojny dorosłych - historie dzieci" opowiada o sprawach niełatwych. Ogromna siła tych książek tkwi w tym, że każda z tych opowieści wydarzyła się naprawdę. Przekonać się można zaglądając na ostatnie strony każdej książki, tam znajdują się opisy historyczne i prawdziwe zdjęcia bohaterów. Tam również uzupełniono każdą historię garścią faktów oraz ciekawostek. Dzieci dowiedzą się jak wyglądały dalsze losy bohaterów. 
Wszystkie książki wyróżnia także niezwykła oprawa graficzna. Bez względu na to czy są kolorowe i baśniowe (jak te autorstwa Magdaleny Kozieł-Nowak i Macieja Szymanowicza), czy szare, groźne i tajemnicze (jak te stworzone przez Sylwię Szyrszeń i Katarzynę Ryrych), wszystkie stanowią doskonałe uzupełnienie opowieści. Opowieści, które powinien przeczytać każdy. Bo znajomość historii i biografii ludzi, którzy żyli przed nami jest również formą patriotyzmu. Tak dużo o nim mówimy, tak niewiele na jego temat wiemy. Poza tym te książki to pierwszy (i bardzo ważny krok) na drodze do wychowania mądrych i myślących ludzi, a na tym zależy chyba każdemu rodzicowi.

Jadzia
Izabella Klebańska
ilustracje Maciej Szymanowicz

Pan Apoteker
Katarzyna Ryrych

Wysiedleni
Dorota Combrzyńska-Nogala
ilustracje Magdalena Kozieł-Nowak

Wilczek
Katarzyna Ryrych
ilustracje Sylwia Szyrszeń